Samo życie.
Wolę nie wiedzieć, co ludzie z osiedla o mnie gadają - co jakiś czas drugi pies, który potem nagle znika.
Wyciąganie ze schroniska, dom tymczasowy - to według niektórych jakaś fanaberia.
"A tyle dzieci głoduje". " Była w schronisku, to po co ją Pani wzięła?"
Tupti zamieszkał z nami kilka dni po tym, jak Perełka pojechała do cudownego DS.
Ludziom się psy pomyliły i doszły do moich uszu plotki o treści:
"Wydali tego białego psa (Kajulę, która jest na stałe), wzięli sobie szczeniaczka i noszą go na rękach."
Odmłodzili Tuptusia o kilkanaście lat, ale skoro mały i noszony na rękach to przecież szczeniaczek, dla niektórych to oczywiste!!!