-
Posts
33003 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
Już wróciła
-
Witaj malgoska u Gacusia, nie wiem jaka była przyczyna ataku. Wetka mówi, że może być to stres. Atak miał miejsce po założeniu kagańca u weta, gdy wetka próbowała postawić Gacusia na wagę. Nie było czegoś takiego, co zazwyczaj przychodzi na myśl jeśli chodzi o padaczkę. Gacuś skulił się, jakby "odpłynął" i bidulek się posikał
-
Zaglądam do Lakusia Ja bardziej ufam tzw. żulom, czy pijaczkom, którzy mają dobre serce niż paniusiom biegającym do kościoła. Jak to mówią: "Modli się pod figurą, a diabła ma za skórą" Kiedyś słyszałam pewną historię: Starsza Pani miała ukochaną sunię. Owa pani poznała pana, który się do niej wprowadził, a że nie lubił psów wywiózł sunię do lasu. Do tej pory, jak sobie to przypomnę słabo mi się robi. Na pewno sunia tam padła z głodu i wycieńczenia.
-
Byłam dzisiaj u Saruni z Kajunią i Gacusiem. Rafał, Pańcio Saruni po nas przyjechał i nas odwiózł. Sarunia się wystraszyła i podczas, gdy my siedzieliśmy przy stoliku na dworze ona siedziała w domu. Za to Kajunia była gwiazdą, bawiła się pluszakiem, szalała na całego, żebrała o ciasto. Nie mówiąc już o kupce na pięknej trawie. Gdy weszłam do domu bez psów Sarunia siedziała na swoim posłanku, jak słup soli, więc nie podchodziłam, aby jej nie stresować. Gdy już byłam za bramą i wsiadaliśmy do auta Sarunia wybiegła z domu tuląc się do swojej Pańci i szalejąc z radości. Pewnie odetchnęła, że pozbyła się intruzów. O Sarunię od samego początku jestem spokojna. Ma raj na ziemi, a Justyna i Rafał są cudownymi ludźmi o wielkich sercach. Z powodu Saruni zrezygnowali z tegorocznego wyjazdu nad morze.
-
Witaj Alfa!!! Gacunio już od pierwszych chwil skradł moje serce, nie da się go nie kochać. Dzisiaj już Gacunio lepiej się czuje. Byliśmy nawet w odwiedzinach u Saruni. Rafał, Pańcio Sarci po nas przyjechał. Kajunia oczywiście pierwsza się władowała do auta, a Gacunio za nią. Czy ktoś potrafi wstawić tu skan, bo jakoś mi się nie udaje
-
Witaj Jolu, bardzo dziękuję!!! Ech, siedzę i chce mi się płakać. Wczoraj było wszystko ok. a dzisiaj Gacunio taki biedny i do tego ten atak padaczki. U weta podczas ataku zesikał się bardzo obficie i zrobił kilka razy rzadką kupę. Dostał kroplówkę i antybiotyk, ten sam, co w tabletkach, bo rano nie mialam jak mu podać. Miał robione USG: stan zapalny jelit się utrzymuje, wątroba z tego powodu obtłuszczona, nie widać śledziony. Mój kochany maluszek, teraz śpi.