Jump to content
Dogomania

Yoana

Members
  • Posts

    2372
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Yoana

  1. Zaglądam co tam u Chłopaka słychać- ile Ciotek złapał za serducho i portfel :lol:. Powoli to idzie, ale mam nadzieję że uda mu się pomóc.
  2. Też nie mogę przejść koło niego obojętnie-mogę dać 15 zł stałej od listopada- więcej już nie wycisnę :shake:
  3. Super foty, zazdroszczę wyprawy w góry :placz:- też bym chciała :lol:. A jak z posłuszeństwem Miśka- na początku miałaś wątpliwości czy będziesz go mogła spuszczać ze smyczy a na zdjęciach widać, że wariuje swobodnie- udało się okiełznać "szaleńca" ?
  4. [quote name='kiyoshi']dzisiaj konto Zosi zasiliło się o delkaracje od zachary i yoana plus 50zł od yoana:loveu: bardzo, bardzo dziękuje kochana cioteczko[/QUOTE] A na zdrowie :lol:, zawsze to o parę groszy mniejszy dług. Cieszę się, że u Zosi po lekach widać poprawę- pytanie tylko czy to nie jest po prostu wpływ hydroksyzyny działającej uspokajająco. Ale dobrze, że coś się dzieje :lol:
  5. No to chociaż z tym tłuszczakiem dobra wiadomość. A czy weci sugerowali coś w sprawie pobudzenia Zosi?
  6. Też czekam na wiadomości z dzisiejszej wizyty. Przy swojej stałej dla Zosi dorzucę grosik do badań.
  7. Co do badań myślę, że to nie ma znaczenia czy to Bielsko czy inna miejscowość- weci mają umowy i wysyłają kurierem pobrany materiał do laboratorium, które sie tym zajmuje (również w innych większych miastach). Oczywiście z badaniami to Wasza decyzja, ale sądzę że warta przemyślenia. Kasę myślę, że jakoś uzbieramy zwłaszcza, że nie jest to w tym momencie sprawa "życia i śmierci". Trzeba porozmawiać z wetem co może powodować takie zmiany w zachowaniu i jakie ewntualnie badania należałoby zrobić. Bo mam wątpliwości czy to tylko sprawa behawioralna- ale oczywiście to tylko moje zdanie a specjalistą nie jestem.
  8. A może należałoby Zosi zrobić kompleksowe badania, w tym hormonalne? Wiem , że hormony potrafią nieźle namieszać w zachowaniu psa. Trzeba porozmawiać z mądrym wetem.
  9. [quote name='inka33']Ale numer! :shake: Dopisuję się do listy ciekawskich (priv). :p[/QUOTE] Ja też! :lol: A grosik ode mnie niech idzie na inne biedy.
  10. A czy Zosia chodzi na spacery, czy tylko biega po ogrodzie? (Przepraszam, jeśli nie doczytałam- mogło się i tak zdarzyć :oops:)
  11. Nie będę pisać priv ;), ale napiszę tu oficjalnie na wątku :lol:- nie ma najmniejszego problemu z mojej strony- swoją deklarację dalej podtrzymuję. Wizja, że Zosia będzie miała u Ciebie w przyszłosci domek jest bardzo optymistyczna i uważam, że warto czekać. Jeśli ktoś wcześniej zakocha się w naszej pięknej Zosi to tylko jej szczęście- chociaż ona już miała mnóstwo szczęścia, że trafiła na Ciebie. Zdaj koniecznie relację jak przebiegło spotkanie :lol:
  12. Też chętnie kupiłabym tę książkę :lol:. Jeśli ktoś ma na zbyciu to proszę o kontakt.
  13. Też zaglądam jak tam nasza Gwiazda się miewa. Wieści dobre, szkoda tylko, że domek się jeszcze nie znalazł.
  14. Jestem na zaproszenie. Straszna bida, serce się kroi :-(. Postaram się wspomóc jakimś groszem, niestety niewielkim w porównaniu do potrzeb. Dobrze, że trafił na dobrych ludzi. :Rose: Poproszę o numer konta.
  15. Przelałam 40 zł- więcej w tym miesiącu niestety nie dam rady. Dobrze, że to co najgorsze już jest za tymi psiakami. Strach tylko, że znajdą się kolejne ofiary :-(
  16. [B]Gryf80- [/B]dziękuję za odpowiedź.
  17. [quote name='gryf80']jeśli suczka nie ma krwistego wypływu z pochwy a jedynie zainteresowanie ze strony samców,to moze byc to problem albo ropnia na kikucie macicy,albo pozostałosci fragmentu jajnika gdzieś w brzuchu[/QUOTE] I co wtedy? Jak należy postępować w jednym a jak w drugim przypadku? I jak stwierdzić, z którym mamy do czynienia?
  18. A czy jest szansa, że naprawdę nie będą mieli więcej żadnego psa?
  19. Biedne psiaki :-( Dobrze, że już są zabrane z tego piekła. Jutro przeleję jakiś grosik.
  20. Ja się przyznaję, że dla mnie wygląd ma znaczenie :oops:. Kupiłam kudłacza bo taki typ lubię, a kudłacze lubię kudłate :evil_lol: (i myślę, że nie ja jedna).
  21. Myślę, że warto spróbować. Jak widać opinie są różne, a w końcu tragedii nie ma- włosy odrosną :lol:
  22. Ja w tym roku po raz pierwszy zrobiłam eksperyment i moją obcięłam- mimo głosów, że tej rasy się nie strzyże- i jestem mega zadowolona- psica odżyła i nawet w takie upały jak obecnie całkiem dobrze funkcjonuje w przeciwieństwie do tego co się działo wcześniej.
  23. Dobrze, że tak to się skończyło. Teraz już będziesz ja miała pod swoimi skrzydłami to takie historie nie będą miały miejsca. Gaja pewnie "oszalała" ze szczęścia jak Cię zobaczyła :lol:
  24. Biedny Misiek :diabloti: Nadszedł czas głodówki i ekstremalnych sportów - jak on to przetrzyma ;) Wiadomo wikt u Babci- to jest to! Może do następnej wizyty wytrzyma biedaczysko. Wizyty u weta nie zazdroszczę, ale cóż nie ma rady- trzeba wziąć na klatę i Miśka zaciągnąć. Daj znać jak jego uszko.
×
×
  • Create New...