Ja niedawno założyłam, mimo że się zarzekałam, że nigdy :D i poruszam się jak dziecko we mgle. Nie wiem co kto widzi, jak to objąć w jakąś grupę- po prostu masakra :megagrin:
Więc radzę- nie zakładajcie ;-)
Bardzo się cieszę, że Zosia tak ładnie się odnajduje w nowej sytuacji. Ogonek jeszcze chudziutki, ale doopinka już porosła :D
Wesołych Świąt Dziewczyny i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :D
Smutne wieści. Ale jeżeli nic nie widzi to nie ma sensu męczyć biedaka. Dobrze, że ma już swoich Ludzi, którzy się nim opiekują. Trzymam kciuki- na razie tak trochę a w środę z całych sił.