Ludkowie Kochani wiem, że duża grupa osób nie jest zwolennikiem Fundacji Mrunio, ale oni wraz z lekarzami z Kliniki, z którą współpracują uratowali życie Kubusia. Poparzonego przeokropnie!!!! Fundusze płynęły szeroką rzeką do Mrunio, również od Dogomaniaków. Sprawa była bardzo nagłośniona, pomagali znani i lubiani;): Justyna Steczkowska, Andrzej Rosiewicz, itd. Mrunio dziękowali już za pieniądze, kasiorrry było aż za dużo. Zapytajcie, może pomogą, jak nie finansowo to chociaż wiedzą, doświadczeniem w takich wypadkach. Najważniejsza sunia, animozje w takim wypadku na plan dalszy niechaj brykną....