-
Posts
19714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sarunia-Niunia
-
Jamnik z budy, oddany bo nie szczekał kiedy należało.
Sarunia-Niunia replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[quote name='szafra']Ringo podobno zarezerwowany :evil_lol:.[/QUOTE] Oby Mu się tym razem poszczęściło - trzymam kciuki:)!!! -
[quote name='Panna Marple']Musi znależć się domek dla naszego Rinusia![/QUOTE] Ja wierzę, że się znajdzie - NA PEW-NO!!!
-
http://img171.imageshack.us/img171/7840/1002433g.jpg - kocham Kacperunia i te jego cudowne oczęta:loveu::loveu::loveu:!!!!!!!!!!!! http://img690.imageshack.us/img690/968/1002435o.jpg - aż się serce raduje:multi::multi::multi: - wierzę, że będzie coraz lepiej, aż w końcu będzie dobrze!!!!!!! [quote name='Boni-Bobo'] Dopadły nas mrozy i Kacperek przespał pod kocykami prawie cały dzień. Budził się tylko gdy jedzonkiem pachniało. Najważniejsze że jest spokojny, nie odczuwa bólu. Kacpereczku, śpij dużo bo sen to zdrowie Maluchu i jedz wszystko co Ci mamusia daje:) Życzę Ci Słoneczko, żeby nie bolało!!! Zobaczysz, jeszcze pogonisz Argoska:evil_lol: - hihihi.... U nas też mróz i koopa śniegu, jamniorki szaleją w śniegu, ale krótko i zaraz wskakują na kanapy coby sobie spędzać czas jamniczo;)
-
Rinusiu, ściskam Cię chłopaku:) A może zadzwoni tylko TEN jeden, jedyny telefon - właśnie TEN właściwy?! OBY!!!
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Sarunia-Niunia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='szafra']Nasz Ringo z tego wątku zarezerwowany, więc nie piszę nic więcej, żeby nie zapeszyć :lol:. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238213-Jamnik-z-budy-oddany-bo-nie-szczekał-kiedy-należało[/URL][/QUOTE] Trzymam kciuki za Rinusia bardzo, bardzo mocno!!! Śliczny z Niego chłopaczek - taki słodki czekoladek;) -
Jeszcze raz dzięki Wam wszystkim... Sprężę się trochę, muszę ponadrabiać zaległości na innych wątkach (choć starałam się zaglądać), u nas wrzucić jakieś fotki... Mam nadzieję, że będzie już dobrze, choć dzisiaj znowu jakiś kryzys... może i te zmiany pogody i ciśnienia robią swoje???... Staram się sama sobie jakoś to tłumaczyć i mimo wszystko patrzeć optymistycznie:) Całuski dla wszystkich nam życzliwych od człowieków, jamniorków i kciusia:)
-
Dzięki Basiu, dzięki Dorotka... nie mam powodów, żeby się obrażać, tym bardziej, że jak widać jesteście, zaglądacie... ech, dobrze, że jesteście... Bardzo Wam dziękuję za słowa wsparcia - mam nadzieję, że wychodzimy na prostą... Przed nami jeszcze kilka konsultacji, ale teraz staram się już myśleć pozytywnie, bo wcześniej świat mi się zawalił i wszystko widziałam w najczarniejszych barwach... E, wierzę, że będzie dobrze...
-
Witajcie kochane Ciocie:) U nas niestety źle zaczął się rok, był czas (po 5 stycznia), że w ogóle nie było mnie przy kompie... Teraz zaglądam częściej, zwłaszcza na wątki znajome, ale tylko tak z tęsknoty za dogo, z ciekawości, czy u innych wszystko dobrze... bo nawet czasami nie mam ochoty pisać... Nie będę się rozpisywać i zanudzać, ale powiem tylko, że Rafał dosłownie w ciągu godziny... przestał chodzić:(:(:(.... Boże, ile nerwów, strachu, niepokoju, paniki.... Lekarze, szpital, specjaliści, prześwietlenia, rezonans... na dzisiaj sytuacja jest no powiedzmy opanowana, ale ile przeżyliśmy to nasze... Teraz jeszcze kilka konsultacji, ale wychodzimy na prostą... uff... Zima u nas mroźna i biała... jamniki chętnie buszują w puszystym śniegu - to takie nietypowe jamniory - uwielbiają śnieg i to bez żadnych kubraczków... To chyba taka "podwórkowa" odmiana, choć jak wracają ze spaceru szybko na kanapę, albo jeszcze lepiej od razu do sypialni pod kołderkę;) Dzięki wam kochane za odwiedziny i troskę - jesteście naprawdę kochane:loveu:!!!
-
[quote name='Ginn']Każdy pies zasługuje na to aby być tym jednym jedynym w rodzinie. Ja mam 3 duże psy, jeden mniejszy plus cztery koty. Do tego ok. 5 ciągle wymieniających się psów na hoteliku. Nie wiem ile jeszcze psów nie znajdzie domu i zostanie u mnie. Gdy usiądę na chwilkę to zwierzaki przepychają się aby być w zasięgu moich rąk czy nawet nóg a tak nie powinno być. Dlatego nie mogę pozwolić sobie na to aby decydować o tym, że jakieś ma zostać u mnie. Każde, które znajdzie dom lepszy od mojego - pójdzie do adopcji. Niestety to nie był jeszcze ten dom ale mam nadzieję, że taki dom, w którym Tara będzie tą jedną jedyną i nie będzie musiała czekać w kolejce do pogłaskania gdzieś na nią czeka.[/QUOTE] Tak, doskonale to rozumiem... i też życzę Taruni tego NAJLEPSZEGO DOMU, w którym będzie kochana tak mocno, jak na to zasługuje!!! Udostępniam Tarcię na fb, ale wciąż mały u Niej ruch, choć ludzie niby wciąż dołączają...
-
Wczoraj przeczytałam, że pojawił się jakiś promyk nadziei dla Taruni... Długo myślałam o Tarci... ja wiem, że Ginn wzięła Ją tymczasowo, jednak chyba Tarunia czuje się u Ginn, jak w domu... Ja to chyba życzyłabym Tarci Dożywotniego Domu Tymczasowego u Ginn właśnie... Biedna Psinka, ile Ona musiała w życiu przejść??? Sorry, że napisałam to, co myślę, ale czy warto burzyć Tarze ten świat, który sobie za czas pobytu u Ginn zdążyła na nowo zbudować i poukładać??? Ginn - wyściskaj ode mnie Tarunie i podrap za uszkiem:)
-
Ares - dobermann pilnie potrzebuje chociażby DT!
Sarunia-Niunia replied to zen1atta's topic in Już w nowym domu
Ares to piękny piesek - cudownie, że znalazł dom!!! Ufajmy, że to dobry dom i od dziś Ares będzie nie tylko pięknym, ale i szczęśliwym Psiakiem!!! Wszystkiego dobrego Piesku!!! -
[quote name='UBOCZE']Ja nie dam rady z fotkami. Teraz na dogo nie potrafię, mogę z przyjemnością na FB. Masz rację Sarunia, ale po niektórych wypowiedziach można naprawdę zwątpić. Odhaczyć adopcję i nieważne, co dalej z psem, za to ważne, że dobre samopoczucie własne. Ale przecież na FB nie brakuje również głosów rozsądku: [B][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]"Ludzie, wstyd. Zrobiliście szum jak nie wiem co. Mało to poważnie wygląda. Obiektywnie stwierdzam, że jeżeli piesek nie lubi innych psów to nie ma co go na siłę próbować nauczyć życia z nimi. Powinna zaadoptować go osoba nie mająca innych psiaków. A co do pani Jolanty to z całym szacunkiem, ale z poziomu Pani wypowiedzi nie wynika zbyt dojrzała osoba. Nie tylko przeżyte lata świadczą o poziomie, dojrzałości i innych cechach człowieka. Nie powinna Pani się tak intensywnie upierać jak dziecko: "Bo JA chcę tego psa". Puchaty powinien pójść do domu, gdzie będzie jedynym psem, bo tak jest dla niego najlepiej, a on tu się liczy najbardziej. Nie czyjeś zachcianki. To moja jedyna i ostatnia wypowiedź." [/FONT][/COLOR][COLOR=#800080]Szkoda, ze nie ograniczają się do jednej wypowiedzi i powtarzają jak katarynka w kółko jedno i to samo ci, którzy wydają się być delikatnie mówiąc najmniej kompetentni.[/COLOR][/B][/QUOTE] Wiemy przecież wszyscy, że ci "najmniej kompetentni" to "zadymiarze", których działania ograniczają się do walenia paluchami w klawiaturę!!! Znamy takich, gdzie się tylko pojawią zaraz zadyma... szkoda tylko, że niektórzy dają się im "uwieść"... ech... Najważniejsze, że Puchaty bezpieczny, a dom się znajdzie, jestem tego pewna:)!!!
-
[h=2][/h] [quote name='UBOCZE']Tylko nie wiem, czy to teraz będzie możliwe na FB, po tej zadymie, którą zrobiły tam niektóre mądralińskie, a zielone w tych sprawach Panie... [/QUOTE] Damy radę Wujciu, damy radę!!! Najwyżej założymy nowe wydarzenie, albo cuś:evil_lol:.... [quote name='Romka']Adasiu,widzę,że jesteś na forum czy możemy wysłać Ci kilka zdjęć Puchatego z dzisiejszego spacerku,wiele osób śledzi wątek Puchatego,jak pisałam mamy problem z załadowaniem albumów.[/QUOTE] Jak dalej będziecie mieć problemy, to prześlijcie do mnie, może ja spróbuję (kiedyś już "przechytrzyłam" dogo we wstawianiu fotek, hihihi... Mój mail jest w avatarku:)
-
[quote name='Kocurek']i ni ma wiesci.....no ale na pewno nasz Pysio to juz teraz powazny psiak...:)[/QUOTE] Ostatnio, zobaczyłam Kocurku Twój wpis na jakimś wątku i od razu przypomniał mi się Pysiulek... Ciekawe co u chłopaczka??? Fajnie byłoby gdyby coś napisał, opowiedział, wkleił jakieś foteczki....
-
Doberman wyrwany z mordowni zostaje na zawsze w DT.
Sarunia-Niunia replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Ale się podziało... I ja czuję się winna, bo pisząc wyżej, w poście 506 "wizyta p/a może się odbyć, będzie kolejny sprawdzony domek - jest tyle dobkowych bied do adopcji..." absolutnie chciałam urazić uczuć kogokolwiek, a tym bardziej Agnieszki Kamińskiej!!! Pisząc powyższe miałam jedynie na myśli to, że na pewno dom okaże się dobry i będzie to WSPANIAŁE miejsce dla potrzebującego Psiaka... Jeżeli swoimi słowami sprawiłam przykrość po stokroć PRZEPRASZAM!!! Tak, jak napisała Klementynka: "każda ze stron chce jak najlepiej" I chyba właśnie z nadmiaru emocji i troski o Boryska wkradło się tutaj zamieszanie, a teraz każdemu z nas jest przykro... Wszyscy przecież chcemy jak najlepiej dla Boryska - zaangażowanie Moniki, Pusi i Arkusa pozwoliło uratować Borysiowi życie... przecież dzisiaj Boryska mogło już nie być, gdyby nie Ich Wielkie Serca i chęć pomocy, czy chłopak przeżyłby w zimnym boksie za kratami - myślę, że każdy z nas umie sobie odpowiedzieć na to pytanie... Dlatego opanujmy nasze emocje i niech zapadną DOBRE DECYZJE, te najlepsze dla Borysa!!! -
Doberman wyrwany z mordowni zostaje na zawsze w DT.
Sarunia-Niunia replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Jezu spokojnie, błagam Was bez nerwów... Pusiu, rozumiem Cię doskonale - jesteś nowa, nie znasz pewnych nazwijmy to "układów", choć to nie do końca dobre określenie... Różnie to bywa z DT, jednak myślę, że tak WAŻNE sprawy powinny być ustalane bezpośrednio, a dopiero później opisywane na forum... Jednak jeszcze nic straconego, przecież żadne decyzje nie zapadły, a wizyta p/a może się odbyć, będzie kolejny sprawdzony domek - jest tyle dobkowych bied do adopcji... Opanujmy emocje, dziewczyny pamiętajmy, że NAJWAŻNIEJSZE JEST DOBRO BORYSKA!!! śI pamiętajmy też, że nikt inny, tylko właśnie Pusia dała dom Borysiowi, kiedy był w największej potrzebie, kiedy to była właściwie sprawa życia czy śmierci!!! -
Stefcia/Sati ma nowy dom i nowe imię - została Wrocławianką
Sarunia-Niunia replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Zawołała mnie do Stefci Agusia... jestem... Będę kibicować Małej, postaram się coś wysupłać, ale majątek to nie będzie... -
Ale się tutaj wydarzyło dobrych rzeczy od popołudnia!!! Wspaniale, cudnie - na takich wątkach jak ten, wraca wiara w to wszystko co robimy dla tych bidusiów!!!