Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'wielokrotka matka'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Podróże i wypoczynek
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wystawy
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
    • Psy do adopcji
    • Bazarek
    • Okrucieństwo
    • Organizacje
    • Akcje
  • Sport - praca
    • Agility
    • Coursing
    • Dogoterapia i psy asystujące
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Obedience
    • PT, PTT, MPPT
    • Ratownictwo
    • Sporty obrończe
    • Myślistwo
    • Tropienie
    • Wojsko - policja
    • Zaprzęgi
    • Pozostałe...
  • Rasy
    • Grupa 1
    • Grupa 2
    • Grupa 3
    • Grupa 4
    • Grupa 5
    • Grupa 6
    • Grupa 7
    • Grupa 8
    • Grupa 9
    • Grupa 10
    • Grupa 00
    • Grupa 'Extra' - Kundelki
    • Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Facebook


Instagram


Messenger


Signal


Telegram


TikTok


VK


Viber


WhatsApp


WWW


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 1 result

  1. We wtorek 2.08.br. wieczorem sąsiadka zawiadomiła mnie, że w Bodzentynie robotnicy metalowymi drągami próbują wygonić groźnego psa z robotniczej budy. Pies okopał się pokazuje kły - sensacja. Pojechałyśmy tam. Zobaczyłyśmy wynędzniałego psa, leżącego na stercie opon. Podeszłyśmy z kiełbasą, założyłam obrożę i "groźny pies" jak po sznurku poszedł do samochodu. Urocza sunieczka - przywitała się z moimi dwoma psami i dwoma kotami. Jak dopadła do wody to nie można jej była odciągnąć od kubła. 3-go rano byłam u weta w Starachowicach. Okazało się, że rasowy amstaf, 3-4 lata, bardzo zniszczona częstymi porodami. Miała temp. 41 stopni. Ostry stan zapalny oczu i uszu. Dostała antybiotyki. W domu cudownie grzeczna. Zauważyłam, że coś ma ze słuchem nie tak. Dziś znów wizyta u weta. Potwierdziło się. Tara (tak ją nazwałam) głucha. Następna porcja antybiotyków. Tarunia czuje się nieco lepiej. Może jakieś fundacje zajmujące się amstafami nią się zainteresują. Ja bardzo wszystkich proszę o pomoc w ogłoszeniach.
×
×
  • Create New...