-
Posts
19714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sarunia-Niunia
-
Milo pobiegł za TM.... Żegnaj kochanie....
Sarunia-Niunia replied to ewu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kciuki zaciśnięte:thumbs::thumbs::thumbs: !!!!!!!!!!!!!! Przesyłamy mizianka i buziolki :glaszcze: :buzi:!!!!!!!!!!!!!! -
To jedzie Baxterek do Elzuni, czy nie? No i ewentualnie na kiedy to przewidujecie?
-
Jamnik z budy, oddany bo nie szczekał kiedy należało.
Sarunia-Niunia replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[quote name='szafra']Dokładnie tak samo myślę, że w schronisku nie ma co sprawdzać takich reakcji ... no, chyba, że ewidentnie widać ( są takie psy) reakcję na kota :-o. Pani mówiła, że jej bokserka z persem bez problemu się dogadują, śpią razem, chodzą razem itp. Tym bardziej nie powinno być kłopotów - Ringo od razu powinien zobaczyć te relacje i przejść do porządku dziennego, że ma być zgoda i już.[/QUOTE] Tak, dlatego napisałam, że będzie łatwiej bo kot wie, co to pies i dla kota to w jakimś sensie naturalne;) Niech Ringuś jedzie jak najszybciej, bo szkoda każdego dnia dłużej w schronisku... jak się nie uda w domu, znajdzie się dla Ringusia!!! -
Jamnik z budy, oddany bo nie szczekał kiedy należało.
Sarunia-Niunia replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Wiesz Martuś ja napiszę tak - moim zdaniem sprawdzanie "psa na kota" jest zupełnie bez sensu... tzn, może się oczywiście zdarzyć, że psiak nie zareaguje, ale to naprawdę rzadkość... Tylko raz przeżyłam coś takiego, kiedy przywiozłam na DT dobeczkę LUNIĘ - Ona odrazu pokochała Killerka (mojego kota)........ A z własnego doświadczenia powiem tyle, że moje trzy jamniki mieszkają z kotem, śpią razem z Nim, drzemią na kanapie, czasami nawet wspólnie jedzą i nie ma najmniejszego problemu, jednak kiedy na ogrodzie pojawia się kotka sąsiadów - jamniki dostają takiej AGRESJI, że aż się wierzyć nie chce, że kot to dla nich codzienność... Uważam, że swój kot w domu, to swój kot w domu, a obcy to intruz i już!!! I dodam, że każdy z moich obecnych trzech jamniorków przychodził do nas, jako ten drugi - czyli do kota... I każde z Nich miało problem; Kora "walczyła" ponad 3 tygodnie, Nero tylko 2 dni (ale za to ostro), natomiast Max "męczył się" prawie 7 tygodni, gdzie perwsze 2 tygodnie musiałam Go pilnować na poważnie... Teraz za to panuje między nimi prawdziwa idylla... czasami trzeba p oprostu wykazać się cierpliwością i przeczekać!!!!!!!!!!!! No i jeszcze jedno, bardzo ważne wg mnie - skoro kicio mieszka już z psiakiem, jego reakcja też będzie inna, niż kota, który "psa nie zna", a jak będziecie sprawdzać i próbować, to przecież wiadomo, jak kot zacznie uciekać, to pies Go pogoni... -
Jamnik Norek (czarny - podpalany) odebrany przez właściela!
Sarunia-Niunia replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Przelew ode mnie już poleciał i zapewne pieniążki dla Norka są już na koncie, gdyż to ten sam Bank:lol: - zdrówka Noreczku:loveu::loveu::loveu: -
Jamnik Norek (czarny - podpalany) odebrany przez właściela!
Sarunia-Niunia replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Rób Karolinka, rób... Brakuje jeszcze tylko 25 miesięcznie.... Kochane Ciocie - każda deklaracja mile widziana... 5 - 10 zl miesięcznie.... To tak niewiele, a może uratować życie Norkowi!!!!!!!!!!!! -
Jamnik Norek (czarny - podpalany) odebrany przez właściela!
Sarunia-Niunia replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Ale fajnie się dzieje:) Właśnie doczytałam na fb, że Noruś jedzie jutro rano na DT!!!!!!!!!!!!! HUUURRRAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
Jamnik Norek (czarny - podpalany) odebrany przez właściela!
Sarunia-Niunia replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
I ja potwierdzam swoje 10zł na Noreczka co miesiąc!!! Teraz trzeba szybko działać:):):) Zaczynam wierzyć, że się uda!!!!!!!!!!!!!!!! -
Jamnik Norek (czarny - podpalany) odebrany przez właściela!
Sarunia-Niunia replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Bożenko DT za 100zl miesięcznie z jedzeniem? Dobrze zrozumiałam? Bo jeżeli tak i macie ten dom blisko, to myślę, że to nie jest drogo i trzeba Norka jak najszybciej wyciągać!!! To może być dla Niego jedyna szansa na przeżycie!!!!!! -
[quote name='halszka']Cioteczko Kochana jeszcze raz dziękuję [IMG]http://obrazki.elektroda.pl/5896847900_1360075142.gif[/IMG][/QUOTE] Łoj tam Halszko, nie zawstydzaj mnie:oops:... zaglądam do Rockusia i an dogo i na fb... Jego historia (jak i zresztą wszystkich tych bid) jest okrutnie smutna, ale skoro jest u Was, to moim zdaniem ma szansę!!! Widzę, ile serca wkładacie w pomoc Psiakom z Waszego schroniska... to buduje i motywuje do pomocy, nawet takiej jak choćby kilka grosików...
-
Jamnik Norek (czarny - podpalany) odebrany przez właściela!
Sarunia-Niunia replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Jednak mimo wszystko najważniejszy jest moim zdaniem dom... Maluszek musi mieć ciepło, opiekę i miłość... Przecież Jemu całe życie przewróciło się do góry nogami..... On cierpi, tęskni... być może nawet nie walczy o siebie... -
Jamnik Norek (czarny - podpalany) odebrany przez właściela!
Sarunia-Niunia replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Boziu, jaki biduleczek... Całkiem zakręciło się Jego życie... ech... -
Jamnik z budy, oddany bo nie szczekał kiedy należało.
Sarunia-Niunia replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Znajdzie, znajdzie.... Słodziak:loveu: taki z Niego przecież... w ogóle się dziwię, że taki CUDACZEK tak długo siedzi w schronie:shake:............ -
[quote name='halszka']Zapraszam na bazarek dla Rockiego [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239548-Dziecięcy-Dla-Chorego-Oneczka-(Nowe-ciuszki-i-inne!Do-17-02-13godz-20-00?p=20398433#post20398433[/URL] proszę o pomoc w zapraszaniu gości i podrzucaniu :)[/QUOTE] Posyłam mizianka dla Rockusia:loveu:!!! Bazarek podrzucony, zakupy zrobione;)
-
dobermanka Sendi MA DOM, zostaje w DT :)
Sarunia-Niunia replied to motyleqq's topic in Już w nowym domu
Joluś, fajnie że Skipcio i Sendusia żyją sobie zgodnie:):):) Wykochaj ode mnie Twoje Dziamdziaki - bardzo, bardzo mocno!!!! -
Słodziaczek z Rinusia - taka fajna Pociecha:loveu:, Przytuladełko:loveu:!!!!!!!!!! Moja lutowa deklaracja w drodze do chłopaczka;)
-
[quote name='kalina5648']NADESZŁA CHWILA NA KTÓRĄ WSZYSCY CZEKALIŚMY. MIAŁAM TELEFON W SPRAWIE TIBONKA. ANKIETA SUPER CZAS NA WIZYTE. ZNACIE CIOTEZKI MOŻE KOGOŚ Z WARSZAWY? Z ul. Aleja stanów zjednoczonych?[/QUOTE] Kalinko, ja cały czas szukam... jedna osoba już mi odpadła, ale postaram się pomóc:)!!! Dla Tibonka wszystko :):):)
-
Marcelku odwiedzamy ponownie i jeszcze raz ślemy uściski:loveu:... Nam też jest BARDZO, BARDZO SMUTNO z powodu Kacperka:(:(:(............
-
[quote name='elzunia']No ja też czekam .Mogę wziąć małego nie kudłatego pieska na DT ,a, sunię bokserkę jest sterylizowana i kota ale kota nie ma praktycznie w domu.Do domu przychodzi zjeść a zwierzakami się nie interesuje.Więc mogła bym jakiegoś uszczęśliwić.Wróciłam na dogo po przerwie przez jedną pseudo i trzeba się wziąć w garść w końcu a bid jest co nie miara to czekamy.[COLOR=#ff8c00][SIZE=3][B] Córa jest mądrą dziewczynką bo już mieliśmy różne pieski i wie jak postępować ale wiadomo to jednak dziecko[/B][/SIZE][/COLOR][/QUOTE] Fajnie, że wróciłaś na dogo... wiem jak to jest, czasami ktoś potrafi skutecznie zrazić i zabić wręcz w człowieku chęć pomocy... Jednak wiemy, jak dużo jest tych wszystkich pokrzywdzonych bied i dlatego trzeba wracać i pomagać, bo przecież jesteśmy tu przede wszystkim dla nich właśnie... Wiadomo, dobro psiaka jest ważne i chęć pomocy z Twojej strony Elzuniu oczywiście też, jednak trzeba brać pod uwagę wszystkie okoliczności... Bardzo bym chciała, żeby Baxterkowi się udało, a już bajką byłoby gdyby zaprzyjaźnił się z Twoją Córeczką... wg mnie wszystko jest możliwe... Nic, czekajmy na dziewczyny i ich opinie....
-
[quote name='elzunia']no na pewno będę potrzebowała wsparcia ale jest jeszcze jedno ale....dzieci mam córę 7lat .Jak do dzieci pomału ale nie gryzie to mogę go wziąć na DT i już by nie marzł nikt by go nie gryzł no i jest mały nie kudłaty takie kocham[/QUOTE] Elzuniu, w tej kwestii muszą się już wypowiedzieć dziewczyny, które znają Baxterka.... Naprawdę fajnie byłoby, gdyby udało się chłopaka wyciągnąć i dać Mu szansę..... Bardzo jestem ciekawa, jak dziewczyny oszacują Jego szanse w takich okolicznościach... Musimy też mieć na uwadze to, że jak psiak opuści schroniskowy kojec, to nie koniecznie musi się tak panicznie bać i być - nazwijmy to "niepewny"... Dom i spokój mogą Go zupełnie zmienić... Ale wiadomo, podjęta decyzja musi być przemyślana i dobrze rozważona... W każdym razie - ja trzymam kciuki:)