Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Przepraszam, za dużo mam na głowie. Nawet Tola miała problem ze mną się dogadać, bo wczoraj zasnęłam już, a dzisiaj od rana nie miałam jak zadzwonić, przepraszam... Tola oczywiście wymyśliła i jak jutro nie uda się elficzkowej nic wskórać na żywo, to Tola będzie działać. BARDZO DZIĘKUJĘ. Mam transport dla suni na trasie Lublin -> DT (wstępnie: kiedy chcemy, ale szczegóły mają być ustalane jak uda się pierwszą część trasy zorganizować), potrzebny jeszcze transport na trasie Tomaszów -> Lublin. Jakby co, w Lublinie możliwy nocleg. Aha, 2. część trasy za darmo, przynajmniej takie są wstępne ustalenia.
-
Dziękuję! Jesteś jak zawsze błyskawiczna i niezastąpiona :) Niestety, troszkę brakuje:( Może jakiś bazarek na sterylizację?
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Tyśka) replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Wolę zimę od lata, chociaż jak dzisiaj zapomniałam rękawiczek to cierpiałam bardzo :) Ciekawe co Grzesio na mroziki? -
teoś * Teoś ma swój kochający dom! Kolejna zamojska bieda liczy na cud
Tyśka) replied to b-b's topic in Już w nowym domu
Nikt nie pyta o tego przystojnego kawalera? -
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
Tyśka) replied to elik's topic in Już w nowym domu
Właśnie tak :) Często daje poczucie bezpieczeństwa. Kenel dobrze wprowadzony jest bardzo lubiany przez psy ;) ale to wymaga czasu i zaangażowania właściciela, by pokazać, że kenel to super miejsce na odpoczynek i wyciszenie. A Benia to mądra sunia! BRAWA dla niej i dla pani Ewy :) oby tak dalej. -
Oby w końcu ktoś go wypatrzył...
-
W wolnej chwili elficzkowa zaktualizuje finanse suniek (bo finanse Fanty były też i Kawy), więc będziemy wiedzieć na czym stoimy. elficzkowa, proszę, przelej też 70zł za wizytę u weterynarza agat21. Na podstawie stanu konta zobaczymy, ile brakuje, ile trzeba jeszcze zebrać.
-
Już wysyłam... My to wiemy, ale po prostu nie ma jak takiego miejsca zapewnić... to przerażające... :( brakuje u nas lecznicy z kojcami na czas rekonwalescencji. Dziękuję za stałą, już zapisuje. Niesamowite to wszystko, do pełnych deklaracji brakuje już tylko 40zł :) Tak, staramy się... Weterynarz dostał zlecenie tak jakby odgórnie... No nic, ja się denerwuję, ale jutro też przedzwonię do pani w gminie i będę starała się przekonać, żeby kwestię operacji zostawiła nam. Oznaczać to będzie, że koszta operacji będą na naszej głowie, ale damy jakoś radę... chodzi tu przecież o suńkę, a nie moje widzi-mi-się...
-
Ależ niesamowite wieści :) Rewelacja. Sunia waży malutko! A ile mierzy cm w kłębie? Bo wydaje się dość wysokołapna. Jak młódka to faktycznie musi się wyszaleć, faktycznie dziewczyny miały rację, mówiąc że podobne wiekowo z Fantą. Mam nadzieję, że jutro będzie grzeczna zaraza... bo spalę się ze wstydu w jej imieniu :) Ja jestem za sterylizacją już teraz. Jeżeli Twój weterynarz nie ma żadnych zastrzeżeń, to zapisuj Kawusię i już. Szkoda czekać.
-
Tola, mam ogromne obawy właśnie o jej nie tyle zdrowie, co już życie... Inna sprawa, że nie wyobrażam sobie ani jej na kojcach zaraz po, jak będzie cała rozpłatana (bo ma guza na klatce piersiowej i w okolicach ogona - jak dobrze pamiętam, i ma być wysterylizowana), ani też zaraz po tak ciężkiej operacji, aby jechała w dalszą trasę :(
-
Bardzo, bardzo Ci dziękuję za pomoc przy ogłaszaniu. Na razie Kawusia ma dwa opisy (mój i Twój), jak była jeszcze na kojcach, ja jeszcze dorobiłam jej olxa z takim oto opisem: https://www.olx.pl/oferta/rozcalowana-przekochana-slodziara-CID103-IDrb0z9.html Mnie też czas teraz ucieka totalnie... Oj Istar, będę dziękować, bo mam za co :) Zwłaszcza, że teraz zadeklarowałaś się z Kawusią... no po prostu brak mi słów, może złymi ludźmi się otaczam, że nie dowierzam w dobroć innych, ale mam zamiar doceniać tych, którzy są dobrzy i im dziękować za to, że są :) Wieści Fantusiowe... cudne! Jak to dobrze, że pomyśleli o tym, że Fantusia może mieć lęk separacyjny i zorganizowali "babcię". Tak btw. imię zostaje? Koteczka niestety na razie pokazuje się z najgorszej strony, rzuca się, jest agresywna, a Madie na razie nie mogła przyjąć takiego kotka. Jednak coś dla niej znajdę ;) Są dwa domy już, świetne, ale niestety drugi koniec Polski oba - Rodziny czekają jeszcze z parę dni, bo może zgłosi się jednak właściciel... chociaż mnie się wydaje, że już by się zgłosił, każde ogłoszenie ma ogromny zasięg, a u nas takich kotków nie ma. Nie ma też żadnych ogłoszeń o zaginięciu zwisłouchego kota, nigdzie. Tak przeglądam i po prostu nie ma... Nie wiem sama, może dopytać jeszcze straży przygranicznej, bo może skojarzą, czy ktoś ostatnio nie przewoził takiego kotka z Ukrainy... Nic innego mi się nie nasuwa do głowy, raczej zwisłouchych się nie porzuca ot tak. I całodniowej Kawie :) Może była z Kawusią u weterynarza i dlatego nic nie pisze? Bo chyba Kawusia nie zjadła całej Rodziny, co? :D Sama bym się nie spodziewała tyle DOBRA :) Oby dobra passa trwała i trwała.
-
Szukam już transportu do Moli@ :) Dziękuję! Tak, jak ujawniła się już Aldrumka - Aldrumka została skarbnikiem Iskiereczki :) Bardzo Ci dziękuję. Też będę starała się na bieżąco coś tam wpłacać na Iskiereczkę, nie mogę się zadeklarować na konkretną kwotę, ale coś tam będzie i ode mnie :) shoto dzisiaj próbowała wskórać coś w związku z decyzją robienia operacji przez gminę, ale niestety bez rezultatu. Jutro ma przedzwonić Gosia i jeszcze próbować namówić, że operację lepiej zrobić już w DT, że nie ma co tego robić teraz, gdy sunia natychmiast wyląduje do kojca... będziemy próbować, szybko się nie poddamy ;) może w końcu się ugną... Co do pieniązków, ja jestem za tym by je zbierać dopiero wtedy, gdy sunia będzie jechać - tzn chociaż ją zarezerwujemy i będzie ustalony termin jej wyjazdu z punktu przetrzymań.
-
Dziękuję Ci, że mimo swoich podopiecznych jeszcze chcesz uratować sunię! Razem z deklaracją Istar. Chyba, że coś namotałam i źle liczę. NIC nie wiem niestety. U nas nie ma spacerów ani wolontariatu, sunia nie wychodzi z budy. elficzkowa mówiła, że mniej więcej wielkościowo jak Kawusia (czyli taka przed kolano, około 40cm w kłębie), waga ok. 10-15 kg (bo jest bardziej nabita niż Kawusia) Dziękuję. :) Albo miesiąc + koszty wet... jeżeli sunia będzie mieć te 190-200zł deklaracji to myślę, że nie ma co czekać, tylko ją wyciągać. Jak zgłosi się skarbnik to podeślę. Dziękuję. Ciężko powiedzieć. Jak wrócę z uczelni, postaram się dowiedzieć chociaż, ile kilometrowo to wyjdzie. Do Warszawy za darmo wozi co 2tygodnie p. Magdalena, ale ona dopiero wczoraj właśnie wiozła, więc następny transport dopiero koło 20stego... Jak nic się nie znajdzie, to może Murkowie będą w okolicy (choćby Zamość) i będą mogli zawieźć sunię do Moli@ na nasz koszt... Dziękuję :) Podeślę, jak zgłosi się skarbnik. Istar... dziękuję! I za deklarację dla Iskiereczki, i za bazarek, i za ofertę DT dla Kawusi, bo spędzała mi sen z powiek. Mam nadzieję, że nie będzie trzeba jej drugiego DT, bo raz-dwa znajdzie rodzinę, ale wiesz jak to z adopcjami jest... czasem takie psy-cukiereczki długo czekają na dom. To, że wiem, że sunia mogłaby trafić do Ciebie, pozwala mi odetchnąć troszkę. Tak jak pisałam wyżej. Wet zrobi operacje jeszcze tutaj :( Od razu sterylkę i wytnie guzy. Osobiście mijam go z daleka i wolę sama zapłacić za bezdomniaka, jak pójdę do swojej wetki, niż udać się do niego na nie-swój koszt... :( Jeszcze ta myśl, że sunia taka obolała trafi do zimnego boksu, brrr... jest mi niedobrze na samą myśl. Moi Drodzy, ze względu na brak ustosunkowania się, tylko dwie osoby wypowiedziały się nt wyboru DT, ja obecnie szukam transportu do Moli@. Chyba, że ktoś ma inne zdanie na ten temat, to proszę pisać. I tak nie wydadzą nam suni przed operacją... więc mogę też pobocznie szukać transportu do kikou.
-
Szczeniaki powinny być przy matce minimum do 10tyg życia. Już w tej chwili powinny być odrobaczone i zaszczepione. Gdzie jest ich matka i dlaczego właściwie przyszły na świat? dlaczego ich matka nie jest wysterylizowana?
-
Jeżeli mogę... w Józefowie... w koszmarnych warunkach jest trochę (12) fajnych adopcyjnie psów do adopcji... Może któryś się jej spodoba. Dla tych psów tak naprawdę każde warunki będą lepsze niż te, w których obecnie żyją. Oczywiście o ile pies nie będzie przykuty na łańcuch i nie będzie jadł ochłapów po obiedzie. Podsyłam link: - jak jakiś psiak się spodoba, podeślę namiary na osoby, które są na miejscu i poprowadzą adopcje. Tutaj tel. do kierownika Przytuliska p. Henryk 602 513 118 Link: https://www.facebook.com/groups/510531962641195/permalink/542827399411651/ Tutaj więcej zdjęć: https://www.facebook.com/pg/AdopcjeZwierzatZamosc/photos/?tab=album&album_id=780749222116022 I tutaj: