Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Animonda ma sporo podrobów (przy czym ta dla szczeniąt ma mniejszy % mięsa, czyli i podrobów), dlatego nie powinno się ją traktować jako główny posiłek, bo nadmiar podrobów w psiej diecie (kociej też) jest szkodliwy. Przydałoby się na dobrą sprawę mieszać (/naprzemiennei podawać) Animondę z inną mokrą karmą, ale żadna cenowo tak samo nie wychodzi. Mój Animomndę tylko okazjonalnie dostaje, a tak to inne mokre (gotowanym niestety pluje), no ale jako mój pies mogę sobie na to pozwolić. W przypadku bezdomniaków, na pewno Animonda jest lepszym wyborem niż Rocco, Pedigree itp. ;)
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
Tyśka) replied to elik's topic in Już w nowym domu
To ja pozwolę sobie jeszcze podesłać lekturę: https://myheartchakra.pl/tag/klatka/ Są też filmiki pt CRATE GAMES (na youtube), czyli jak dać psu dobre skojarzenia z klatką. -
Finansowo zabezpieczona, oby UM przystał na zabranie suni teraz... Kciuki potrzebne... Szukam transportu Tomaszów L -> Lublin JUTRO lub maks w piątek dla starowinki. Transport, który mam z Lublina do Moli@ może tylko w tym tygodniu, potem kierowca jedzie już do Włoch... a innego transportu nie mam....
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
Tyśka) replied to elik's topic in Już w nowym domu
O tak, to stosuje niemal zawsze ;) i polecam. Nie wyobrażam sobie w domu nie mieć klatki, jakkolwiek strasznie to brzmi :) Pozdrawiam Benie i wszystkie jej Ciocie. -
Też mi się tak wydaje :D Znajdziemy Kawusi/Kajusi domek - taki, który będzie nas rozpieszczał zdjęciami:) i taki, w którym nikomu nie będzie grozić eksmisja z pwoodu do-psienia, zdrady elfikowego majestatu na rzecz drugiego psa:D
-
:) Ojj, ktoś tu chyba całkiem się zakochał. Cała przyjemność po mojej stronie :)
-
Trzymam kciuki za "pompony" :) oraz za Tosię.
-
:) Wczoraj - jeszcze przestraszona Wczorajszy spacerek Niewiniątko w końcu zasnęło;) Dzisiejsza zabawa w wóz z koniem - oczywiście Kajusia jak to baba, na wozie;) Poranne witanko
-
Bardzo dziękuję, Dziewczyny! :) Kaska - nie ukrywam, przyda się bardzo. Może powoli Kajusia ogarnie się z tymi zaproszeniami do zabawy, bo aż żal mi Figaro... Mocno chwyciła za rękę cyz tylko tak na zasadzie "nie lubię", nie rysując ząbkami dłoni? Ojjj tak, każda zmiana jednak zostaje w psiej główce, zwłaszcza takiej delikatnej główce jak Kajusiowa... Miejmy nadzieję, że raz-dwa ktoś się zakocha i pokocha. Ślij mi zdjęcia, wstawię :) Z tego co wiem to nie. Podesłałam namiary do tej dziewczyny (to koleżanka "mamy" Czesia dzikuskowego) elficzkowa i elficzkowa jak zawsze, spróbuje coś pomóc. Ojjj elficzkowa... Ty aniele :) ZAWSZE jesteś, na każde zawołanie... Też się ciesze, bo już wariował w tej klatce, a ja wariowałam od wiadomości półgłówków chcących kiciusia adoptować.
-
:) Myślę, że możesz rozsyłać. Innej opcji niż wyciągnięcie suni przed operacją nie biorę pod uwagę (shoto, elficzkowa, Tola, TŻ Toli działają!), a ja powoli dogrywam transport. Myślę, że jutro wyjaśni się i wyjazd suni (czy w ogóle dostaniemy sunię teraz i kiedy pojedzie). Na pewno się przypomnimy :) Bardzo Ci dziękuję. :) Sunia ma za pobyt w DT już pełne deklaracje, ale dodatkowa od Ciebie myślę, że się przyda: na leczenie, weta - warto zbierać do skarbonki, bo jak nie teraz to kiedyś myślę, że to zaowocuje. EDIT: Post rozliczeniowy zaktualizowałam. Mam nadzieję, że teraz bardziej czytelny.
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
Tyśka) replied to elik's topic in Już w nowym domu
Jeżeli klatka jest źle wprowadzona - to psy jej nie polubią, ale to znowu: wina właściciela, a nie samej klatki. U mojego kota okazała się wybawieniem, nauczył się radzić sobie z emocjami, dzięki niej. I spać. Moja tymczasowiczka dzikuska od początku pokochała klatkę - no ale ona to dzikuska, zawsze mieszkająca pod przyczepą (to była sunia z rodziny Tinusi i Liki) -
Zmodyfikowałam trochę opis... może teraz?
-
Wiem, że to też pobocznie, ale kotek zwisłouchy niedługo opuści kojce. Pani z gminy znalazła mu domek w swojej rodzinie. Podobno to bardzo dobry dom.
-
TEO za TM:( Owczarek BOS znalazł wreszcie swój dom i swoich ludzi:)
Tyśka) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Pytanie czy już wie, do jakiego klubu chce iść na agility i czy np. już była na seminariach z tropienia, czy odszukała grupę tropeiniową w okolicy? Czy była na kilku spotkaniach i zobaczyła na czym to polega? Jaką tak naprawdę ma wiedzę, którą zderzyła z rzeczywistością? Ilu zna ludzi z psimi pracoholikami? Jeżeli ma jakieś podłoże teoretyczne, które sprawdziła już i wie, z kim będzie trenować, kto jej pomoże na początku to dałabym szansę. Jeżeli nie - to najpierw zacheciłabym, by własnie poszukała i udała się na parę treningów, może seminarium, nawiązała kontakty z właścicielami takich psiaków. Bo ludziom faktycznie wydaje się, że WIEDZĄ, że chcą coś robić, a potem okazauje się, że zapał mieli słomiany, bo mieli inne wyobrażenie nt czegoś... -
TRZYMAM KCIUKI. shoto, Tola, TŻ Toli - jesteście wielcy. Przydadzą się. kiyoshi, psy nie są szczepione (jedynie wścieklizna), jestem niemal pewna, że wet nie badał suni przed, tylko na oko stwierdził, że operacja konieczna... Brakującą dyszkę do pełnej kwoty DeTowania, dorzuca do swojej deklaracji (50zł) Gosia - czyli Gosia obecnie deklaruje 60zł/msc. Gosiu, dziękuję. Za stałą i jednorazową (500zł) Tym samym sunia ma 250zł stałych deklaracji! WOW, dziękuję!
-
wysyłam.
-
A Ovo nie chce koleżanki? Tak do kompletu? :) Ależ miło czytać takie wieści... dziękuję raz jeszcze za DT, agat21. Na razie cisza z ogłoszeń, więc czekam cierpliwie na zdjęcia suni i dorobię ogłoszenia z nowymi foto... Jakby nie wyszło z domkiem i sunia musiałaby trafić na DT u Istar, to Gosia załatwiła małej nocleg 31.01-01.02 u swojej koleżanki i odbierze ją prosto z Warszawy i zawiezie chociaż kawałek do Istar... albo będziemy szukać innego transportu, ale trzeba tak czarować, aby Kajunia znalazła sowją Rodzinę już teraz... Co do kawowego życia... nie miała usłanego różami - to pewne... Z dwa tygodnie mieszkała na ulicy, przeganiana przez ludzi. Potem kojce. Wcześniejszego życia przed ulicą nie znam, ale pewnie nie było zbyt wesołe. No może miała nawet dom, ale sunia urosła i wypad... Mam złe wieści odnośnie czarnuszka - tzn. tego, co miał trafić na kojce. Podobno osobę, która dokarmia psiaka i której obiecali, że zajmą się psem, zbywają wszyscy (policja, SM), że to nie jest ich problem... i pies wciąż na ulicy, a że lękliwiec to nie da się go złapać i zawieźć do gminy tak po prostu... Kazałam się nie poddawać, powołać na ustawę i truć głowę, w końcu zareagują i przyjadą po psa.
-
TŻ Toli rozmawiał też dzisiaj z panią z gminy (dziękuję!), podobno od razu jej nie operowali, bo dali jej czas na oswojenie się z nową sytuację. Wstępnie: mają operować w następnym tygodniu. Sunia podobno już lepiej, bo zaczęła jeść... Brakuje tylko ogniwa trasy: Tomaszów -> Lublin (transport Lublin -> Moli@ już mam, tzn mam osobę, która zawiezie tę część trasy) + zgody na zabranie suni.