Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Cieszą mnie te postępy Arii, powolutku się cywilizuje :) Fajnie. W takim tempie to i szansa na świadomy spokojny dom jest coraz większa. Kibicuję Wam mocno.
  2. Melduję się i ja u Amberka. Co prawda wspomóc groszem nie mogę, ale będę chociaż zaglądać, ogłoszę go jak już wydobrzeje w hoteliku. Nie mogę się doczekać jego metamorfozy w hoteliku. agat21 <3
  3. Krecik jeszcze nie wył, wyspał się i drepta. Trochę się obija, ale na spacerze po ogrodzie trzyma się blisko domu. anecik podświeca mu dróżkę. Krecik mocno niucha i węszy, cały dom i ogród to jedno wielkie skupisko zapachów:). Podobno piesiulek fajny, poza tym że nie widzi i nie słyszy. anecik nie umie ocenić, który zmysł ma stępiony bardziej. Obserwujemy.
  4. Mam chwilę (wracam z wyjazdu weekendowego) to podrzucę garść wieści: Krecik w nocy więcej dreptał, mniej wył. To wycie jest malamucie, krótkotrwałe, ale niestety donośne. Pani Dorota mieszka na piętrze, a wchodząc do bloku slyszała już Krecika. Na ten moment przy tym wyciu odpada mieszkanie w bloku, ale zobaczymy po jakimś czasie. Krecik chodzi na smyczy, jak widać na filmiku, dziarsko i bez problemu. Trzyma ładnie sikupkę na dwór. Tylko to pohukiwanie niczym malamut... Droga minęła spokojnie, choć zawodził Pani Dorocie. Zwymiotował też zarówno u pani Doroty, jak i u TŻ anecik, za to już nie wył jak mąż anecik go przejął. Po ogrodzie drepta z nosem przy ziemi, non stop. Chyba też niedosłyszy, bo jak anecik zachodziła go od tyłu to wzdrygał się zaskoczony obecnością człowieka. Za to jak się go woła po imieniu to podchodzi i merda ogonkiem. anecik na dzieńdobry wymacała mu narośl na zadku (grzbiecie przy pupie) oraz na uszku. Miękkie, małe,nie wyglądają na guzki, lecz na narośle, ale o tym co to i czy coś robić z tym to powie weterynarz. Na razie Krecik otrzymuje spokój, ciszę i brak zamieszania wokół niego. Tak z tydzień, dwa. Niech się zadomowi. Krecik tuż po podróży przez godzinę dreptał po ogrodzie, potem poszedł spać. Teraz zapoznaje się z psiakami anecik. Roniś i jeden piesek troche na niego burczą, ale Krecik łagodnie wita się. :) Jutro zamówię Krecikowi karmę.
  5. Krecik dojechał. <3 Niestety, pupinka biedna, poza golizną ma też narośl. :( Na uszku też podobno jest, ale malutka.
  6. Psiak przejęty przez TŻ anecik, za około 2h będą już na miejscu. Pani Dorota nie chciała ani złotówki, powiedziała że to prezent mikołajkowy. :) Pomogła z odruchu serca. Jestem tym wzruszona, dziękuję:) <3 Krecik zwymiotował na kocyk, jeszcze jak jechał z pani Dorotą. Troszkę wyje, jak malamut. Więcej napiszę później.
  7. Niekoncząca się historia... Krecik na wolności i to samo przytulisko dzisiaj opuściły 3 szczeniaki (z 5), które znalazły domy. Ale co z tego, jak na ich miejsce wskoczyła dzisiaj czarna suczka (prawdopodobnie z cieczką) i psi dziadek z bielmem na oczach. Marta pojechała tam dzisiaj wieczorem (finalizowała adopcje), wróciła ze ściśniętym sercem. Kolejne nowe dwa psy, w tym jeden dziaduś.... Tak się cieszę, że Krecik już na wolności, a jednocześnie czuję niemoc, że to worek bez dna, że ciągle ten łańcuch "przytuliskowy" będzie zajmowany przez nowe psy... :(
  8. Wczoraj po godzinie 22 zadzwonił do mnie telefon. Akurat szykowałam się do spania, a i ta pora to w moim odczuciu słaby czas, aby dzwonić i komuś obcemu zawracać głowę, więc nie odebrałam. Po 2minutach telefon zadzwonił znów. Proszę o smsa, bo może się mylę i chodzi o coś pilnego. I odpowiedź: "chcę zapytać o tegn pieska". Bylam już zmęczona, wiec napisałam uczciwie, że teraz mam prawo do odpoczynku, idę spać i proszę o telefon w poniedzialek. I... dzisiaj budzi mnie telefon. Ten sam numer, dzwoni do mnie przed 7, potem o 8... Ja naprawdę wiele rozumiem, ale powoli chyba kończy mi się cierpliwość do ludzi. Bo o ile zrozumiałabym, że zupełnie rano zadzwoniłaby do mnie osoba, która ma coś pilnego do przekazania (np. byłam gotowa na wieści krecikowe nawet w środku nocy), tak jeśli ktoś dzwoni w sprawie adopcji psa... to moglby chociaż poczekać do tej 9 i dać spokój z telefonowaniem po godzinie 21. Nie wiem, może naprawdę jestem dziwna, ale aż opadły mi ręce:( Chyba coraz mniej się do tego nadaję, brakuje mi cierpliwości, odechciało mi się z ta osoba nawet rozmawiać i oddzwaniać. Innych telefonów nie było.
  9. Przepraszam, że nie odpisuję, dorzucam tylko nowe informacje, ale jestem poza domem ;) Wieści z dzisiaj, cytuję :) "Mniej drepta, więcej śpi, załatwia się tylko na dworze. je w malutkich ilościach. Nie posikuje, na smaczki nie reaguje." Krecik na spacerze (: Jutro o 10:00 w połowie drogi przejmie go anecik. Ogromnie trzymam kciuki za szczęśliwą podróż.
  10. Krecik ma kocyk, ten sam który miał u pani Marzenki. Nie wiem jak z zabawkami. On u pani Marzenki byl spokojniejszy, bo i tam są pieski. Tutaj jest sam. Dla niego to sporo zmian, więc mamy nadzieję, że u anecik jak się zadomowi to wyjdzie z niego fajny psiak. Ustaliłyśmy z anecik, że u niej dostanie tydzień czasu spokoju i nicnierobienia przy nim, po to, aby się zadomowił, dopiero po tym czasie odwiedzi weterynarza. Trzymam ogromnie kciuki, aby anecik udało się poprzesuwać pewne sprawy i mogła pojechać po pieska jak najszybciej.
  11. Klarcia, ta koteczka z wyróżnienia po Trisi znalazła domek :) Jedynie potrzebuje transportu do Poznania. Po weekendzie podmienie wiec na innego kotka. Czy podmienić na kolejnego kotka Pani Krysi czy może Aurorkę?
  12. Niestety, noc minęła tragicznie. Krecik dreptuś przebudzał się co chwila i wył. Całą noc. Pani Dorota przysnęła dopiero po 5, ale po chwili obudziło ją wycie. Dreptanie słychać mocno, więc same wycieczki psiaka po mieszkaniu budzą, a tu jeszcze wycie... dopiero teraz Krecik zasnął snem twardym. anecik zmieni swoje plany i dzisiaj albo jutro pojedzie po Krecika, Pani Dorota dowiezie go kawałek trasy. Oczywiście to będzie specjalny wyjazd, więc zarówno Pani Dorocie oraz anecik będzie należeć się zwrot kosztów paliwa. Jestem dozgonnie wdzieczna anecik za taką pomoc i pełne zaangażowanie w uratowanie Krecika. Wdzieczna jestem też Pani Dorocie za wszystko, co robi dla pieska. A Krecika mocno żal, w ciągu tygodnia zmieniał ciągle miejsca, poznawał nowych ludzi... nic dziwnego, że jest zdezorientowany. Z dobrych wieści to to, że Krecik nie jest całkiem ślepy. Ładnie omija przedmioty w domu, a na widok odbicia w lustrze cieszy się, merda ogonem ;)
  13. Kolejne wiesci: "Od czasu do czasu wyje tzn. tupta, tupta, stanie zawyje i znowu tupta." Podobnie było u obu koleżanek Marty. Biedaczek. Mam ogromną nadzieję, że sąsiedzi pani Doroty będą wyrozumiali i noc minie spokojnie.
  14. Krecik dreptuś: I najświeższe wieści: "Po 2 godzinach dreptania położył się na 2 minutki i znowu dreptał...i tak cały czas z przerwami na krótkie przystanki. Byli na dworze, teraz śpi. Troszkę zjadł"
  15. Krecik spisał się w czasie pracy Pani Doroty. Zacytuję anecik: "Nie nasikał ani nie zrobił kupki :) Wszystko załatwił na dworze jak pani Dorota wróciła z pracy, troszkę wyje teraz, może sąsiedzi poskarżą,że wył podczas jej nieobecności. Nie chce jeść, ale Pani Dorota ma tylko puszki, więc jutro kupi suchą karmę. Minimalnie zwraca uwagę na panią Dorotę. Drepce cały czas tak jak na filmiku...od 17.15" (a wieści od anecik dostałam o 18:30). Filmiku z dreptania niestety teraz Wam nie pokażę, bo piszę z telefonu. Prześlę filmik później albo jutro. I wieści optymistyczne od samej Pani Doroty, cytuję: "Ale on chyba trochę widzi, bo jak podchodzi do lustra i widzi swoje odbicie to merda ogonem."
  16. Jeśli to zalicza się do formy p9mocy to tradycyjnie już, pomogę w ogłoszeniach. I dla Amber, i dla Rabusia.
  17. Ojej, to normalne ogłoszenie i jak kliknę w wyróżnienie to spokojnie się otwiera ta opcja. Może spróbuj jeszcze raz? Jak nie to podam Ci konto moje i mi najwyżej za wyróżnienie oddasz. Wyróżnienie Maxi kosztuje 12,72zł - Toudie jest w kategorii "Psy ze schronisk".
×
×
  • Create New...