Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Klatka będzie potrzebna juz i później. Podeślę Pani Magdzie linki jak uczyć dobrych skojarzeń z klatką, do poczytania. Bo na pewno od razu zamknięta suczka będzie wyć. Dziękuję. :)
  2. Ewa Marta ♡♡♡ Bardzo Ci dziękuję. Byłoby cudownie, bo inaczej trzeba by kupić kennel. Suczka lubi pluszaki, aż za bardzo, bo długo nie przetrwają z nią. Szukamy transportu, Marta coś działa.
  3. Ale cieszy się ze śniegu:)
  4. Wspaniałe stadko:) I ten cudny śnieżny krajobraz ♡
  5. Demolka taka z rodu horrorów to aż nie. Łatka też niszczy tylko wtedy, gdy zostaje sama na parę godzin. A że chodzi jak kot po stołach, półkach, parapetach itd. to z łatwością znajduje coś do przemielenia: książki, firanki itp. Podrapała też drzwi. Ale Pani przez parę dni zdołała ukrywać przed mężem zniszczenia, dopiero wczoraj na jego oczach coś zostało pożarte. Marta jak ją widziała wczoraj to określiła ją jako "sfrustrowana, zestresowana, niespokojna". Spacerów nie ma regularnie, gryzaków do żucia też nie (dostała dużą kość to się nią nie zainteresowała). Na dworze jak jest sama to kombinuje. Musi być na smyczy, aby nie zwiać, więc pewnie i przez to ruchu ma mniej. Praktycznie stale jest odizolowana od rezydentki, a jak widzi ludzi to wpada w euforię i wszędzie jej pełno z tej radości. W obecnym DT zaczęła wokalizować, jęczyć i wyć i sporo gadać. Ale to też była krótko w poprzednich miejscach i tutaj też jest krótko i jest niechciana. Marta chciała pożyczyć kennel klatkę, ale gdy dowiedzieli się jak należy ją wprowadzić to stwierdzili uczciwie, że nie mają czasu - są zmęczeni Łatką. To były DT "z łapanki", ludzie wcześniej nie mieli psiaka po przejściach, myślę że ich to przerosło. Oba DT (poza tym pierwszym awaryjnym kojcowym) powiedzieli, że więcej na DT się nie zdecydują, bo bezdomny pies po przejściach to nie ich bajka. Nie mają chęci i samozaparcia walczyć z robakami, z jakimiś trudami i wychowywaniem dorosłego psa, poświęcać mu czasu. Ja o tym, że coś jest nie tak dowiedziałam się dopiero wczoraj... Byłam pewna, że wszystko gra. A tu wczoraj Marta odezwała się do mnie zrozpaczona, żebym jednak pomogła. Na wątku Amika już tydzień temu pisałam, że przymierzam się do pomocy Łatce - ale udało się znaleźć ten DT ostatni, było parę poważnie zainteresowanych suczką osób to zrezygnowałam :( A tu jednak się posypało... Czy ktoś z Warszawy miałby do pożyczenia kennel Pani Magdzie? Myślę, że bez niego się nie obejdzie.
  6. Cudownie, można odetchnąć. Tuliś to pies złoto ♡
  7. Fajna trójca :) Dobrze że Tosię "odblokowalo".
  8. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Rozumiem stres, Olena84. Adopcja trudnych psiaków to potrójna panika i stres. Ważne, aby Panie chciały pracować i zdawać się na czyjeś doświadczenie. W Bydgoszczy szkoleniowca nie znam (popytam, jeśli chcesz), w Toruniu jest Pani Magdalena Łęczycka-Mrzygłód, instruktorka psów i behawiorystka ze szkoły TeamSpirit. Prowadzi kanał na YT oraz seminaria i różne warsztaty. Moge tez podpowiedzieć, że w przypadku adopcji psiaka ode mnie, a zwłaszcza Amika do umowy dołączam parę zalacznikow: oświadczenie o zachowaniach trudnych psa (do podpisania oddzielnie przez wszystkich domowników), mini sciagę co należy przy tych zachowaniach robić + namiary do polecanego szkoleniowca (niekoniecznie behawiorystę, ale szkoleniowca), jakie pies komendy zna, ogolnie o zwyczajach jego (od myślnika takie najwazniejsze) oraz broszurki takie informacyjne: jak głaskać, jak bawić się, sygnały uspokajające, porady na "dzien dobry" (teraz wykorzystam porady Dogomaniaków). Czy Panie zostaną zaproszone na wątek?
  9. Całkiem możliwe:( Aczkolwiek rezydentka to podobno terier z krwi i kości, typowa jedynaczka o ognistym temperamencie. Od początku nie spodobała jej się rywalka. Wczoraj Łatka jej się odwinela, trzeba było rozdzielać... zamknięta w pokoju zaczęła mocno płakać i coś zniszczyła. I to była kropla, która przelała czarę goryczy u opiekunów tymczasowych. Założyli najlepszy scenariusz, czyli pomimo kłótni na spacerze zapoznawczym to dziewczyny się zakumplują i będą dla siebie oparciem, a tu z każdym dniem bylo coraz gorzej. Nie tak jak sobie wyobrażali. Rezydentka próbowała wyeliminować Łatkę, a Łatka zamykana gdzieś niszczyła... trudna sytuacja :( Miejmy nadzieję, że to tylko brak poczucia bezpieczeństwa i nieokrzesanie. Ale przy moim talencie do wyboru przypadków specjalnej troski wszystko jest możliwe. Mocno mi jej żal. Znowu musi być przetrzymana od dzisiaj do niedzieli, w obcym miejscu. Mam nadzieję, że to właśnie to jest przyczyna jej zachowania. Dziękuję, Tolu że jesteś. DT znalazła agat21, za co Jej dziękuje. Pani Magdą od Amberka zamojskiego zgodziła się zaopiekować łobuzicą. Miejmy nadzieję, że tam zagości na dłużej. Nie wiem co zrobię, jak będzie trzeba ja stamtąd zabierać za parę dni. Bardzo dziękuję Ci za stałą i obecność na wątku, mimo że masz co robić wokół dzieci i zwierzaków. Dużo zdrowia dla Twojej cudownej Rodziny ♡ Dziękuję, że jesteście już na wątku. Przepraszam, że tak zdawkowo piszę, ale naprawdę nie mam czasu do prowadzenia wątku:( Ciężko mi wyskrobać chwilę czasu na cokolwiek.
  10. Teraz tylko mieć gdzie przetrzymać Łatkę do niedzieli i znaleźć transport w niedziele. I modlić się, aby Pani Magda miała morze cierpliwości, a Łatka była łaskawa, bo akurat w poniedzialek Pani Magdy długo nie ma. Trochę się boję, bo suczka to słodkie wyzwanie. Dziękuję, agat21 za podesłanie Łatki Pani Magdzie.
  11. Na taki hotelik trzeba mieć pieniądze, bo to koszty rzędu 50zl/doba. Tam gdzie była Mimi to koszt wynosil 25zł/doba, oczywiście do tego karma :( Ale! Pani Magda, która opiekowała się Amberkiem zgodziła się wziąć Łatkę. Troche się boję czy suczka nie da jej do wiwatu, ale muszę być dobrej myśli.
  12. Przepraszam za prywatę, ale suczka trafiła na bruk i od dzisiaj nie ma dt. Szukam hoteliku w Lublinie, Warszawie i okolicach... Macie jakiś pomysł? https://www.dogomania.com/forum/topic/353165-zabierajcie-ją-natychmiast-dt-albo-hotelik-potrzebny-na-wczoraj-3-lata-na-łańcuchu-i-rodzenie-co-cieczkę-dzieci-a-teraz-trafia-na-bruk-łatka-w-typie-parson-terriera/
  13. Jeszcze parę zdjęć Łatki. Pierwsze, które dostałam po uwolnieniu z łańcucha. Tutaj ze swoim niepelnosprytnym synkiem, który w tym tygodniu pojechał do Fundacji. Marta mi opowiadała, że Łatka byla dzielna mamą, bardzo troskliwą. U weta Łatka jest grzeczna, choć rozbrykana. ;) Nie wiem co będzie za parę godzin... :(
×
×
  • Create New...