Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Ja jestem fanką terrierów, zwłaszcza russeli. Zresztą, pewnie dlatego tak szybko uległam Łatce i założyłam wątek;) Rozmawialam z DT naszej diablicy i co jak co, ale Łatce się fartnęło mocno:) Artykuły przeczytane, plan na działanie juz ustalony. Jutro będą odwrażliwiać na wyjście, ubieranie się człowieka i stopniowo ćwiczyć zostawanie. Na noc Łatka zostanie zmęczona umysłowo, a kiedy rozmawiałyśmy akurat zajeta była kością:) Podobno w dzień zachowywała się zdecydowanie lepiej niż w nocy, ale widać że musi poukładać sobie w łebku. Ma stawiane granice, jest bystra i już zejdzie na komendę, kiedy wejdzie gdzieś nieproszona. Martwią się trochę jej wokalizowaniem, ale są dobrej myśli. Ogromnie zaciskam kciuki. Magda już wymierzyła Łatkę do szelek, są w kontakcie z Panią, która szyje. Puszki karmy jeszcze są, Łatka przyjechała z książeczką. Ogromnie zaciskam kciuki za Opiekunki Łatki i za nią samą. :)
-
O raaany jak smutno :( Ale jak już poprzedniczki napisały... pocieszające jest to, że nie odchodziła w zimnym schronisku, lecz w cieple ludzkiej miłości. :(
-
:) A ja dostałam kolejną ankietę w sprawie adopcji Łatki. Pani... z Wilanowa, ale to nie dom dla tak energicznej suni, (w sumie) godzina dziennie spacerów to za mało. I mialam kilka telefonów od starszych panów emerytów z propozycją budy. Na razie wstrzymam się z większym ogłaszaniem, bo jeśli będzie ok to i tak adopcja dopiero możliwa po sterylizacji. A do sterylki to jeszcze trochę, Łatuchna niedawno rodziła.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Tyśka) replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Ojjj, jak ja Cię rozumiem... I tez tak mówiłam :) Po czym pojawiła się Łatka i rozsądek, moje postanowienia wzięły w łeb. Ale masz rację, to bardzo obciążające psychicznie... taka odpowiedzialność. Kibicuję Tobie, Grzesiowi i tej adopcji. Musi być dobrze :) :* -
Tak, klatkę należy wprowadzać stopniowo, a Łatkę należy traktować i wychowywać jak niesforne, nienauczone niczego szczenię, dla którego wszystko jest nowe. Tzn. wymaga tyle samo zaangażowania, co takie szczenię. Oby Dzielnym Kobietom nie starczyło cierpliwości i sił do pracy. Podziwiam mocno i zaciskam kciuki.
-
Dzisiaj wysłałam DT po parę linków odnośnie wprowadzania kennel klatki, nauki zostawania i odpoczywania. Te linki od Was również wyslalam (dziękuję za nie). DT ma czytać i działać, ogromnie trzymam kciuki za dzielną Magdę i sunię. Wczoraj napisałam też o potrzebie żucia i zajęciach wyciszających (np węszenie) po zabawie.
-
Mój psinek też nas ostrzega przed takimi niebezpieczeństwami. Ostatnim razem po takim psim alarmie lód zsunął nam się z dachu, prosto na betonowe schody i metalowa barierkę... barierkę wygięło do połowy. Dobrze, ze nikogo nie było pod dachem, przed drzwiami wejściowymi. Takie czujne psy to skarb.
-
Dziękuję za podzielenie się wrażeniami o suczce :) I za to, że pojechałaś do DT Łateczki, mimo że nie miałaś wcale blisko. Oby ta fotogeniczność zaprocentowała :) Tak, Magda napisała ze Łatka to wulkan energii :) Ciekawe jak minęła noc. :) Ojjj tak. Nigdy się nie starzeją. Ostatnio mialam okazję poznać 16 i 18letnie parsony, nawet siwizny na sobie nie mają, a motorek w pupince ten sam, co kiedyś. Az ciężko jest uwierzyć że mają tyle lat, ile mają. :) :) Oby tylko polubiła kennel klatkę i traktowała ją jako miejsce, gdzie się śpi to będzie wszystko dobrze. :)
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Tyśka) replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Ja myślałam o transporcie łączonym, to prawda, ale o takim, w którym Grześ będzie jechał w tej samej klatce. To zrozumiałe, że lepiej nie ryzykować i nie przerzucać go z samochodu do samochodu, ryzyko ucieczki jest spore. Tak czy inaczej, trzymam kciuki za przedsięwzięcie. Czy przez ten czas, kiedy transport jest w fazie organizacji planujecie wymienić się zapachami z nową Rodziną, tak aby Grześ nie doznał ogromnego szoku? Wysyłam Wam ciepłe myśli. :) -
Wszystkiego najlepszego dla Zulki. 14 lat razem! Szmat czasu :)