Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Jakby to powiedzieć... dwa domki są idealne dla Łatki, jednemu odmówić muszę, ale dwa... Rodziny cudowne, ciepłe i gotowe na przyjęcie radosnego, żywiołowego psiaczka. Żadna z rodzin nie przeraziła się kłapaniem i warczeniem Łatki na mijane psy. Trudna decyzja nas czeka. Magda nie zazdrości :D ale! Jednocześnie mocno wspiera, jestem Jej wdzięczna za podpowiedzi i dzielenie się swoimi przemyśleniami nt. Rodzin i potrzeb Łatki. Dziękuję :) A może macie jakiegoś psiaczka w Warszawie, który by pasował zamiast Łatki? Nieduży (do 10kg), łagodny, radosny, w sam raz dla aktywnej rodziny? Najlepiej w typie terriera. Musi być nauczony chodzenia na smyczy, bo oba domki są w Warszawie. Ten domek, który nie pasuje do Łatki ma już psiaka u siebie, ale dość spokojnego. Tam widzę spolegliwą, niedużą, przylepioną do nogi właściciela suczkę. Jeśli macie taką to proszę podeślijcie również.
-
Z tego co zrozumiałam to Krecik miał trzykrotnie pobieraną krew na potrzebę testu hamowania. Walczył przy tym jak lew, aż trzy osoby musiały go trzymać. W lecznicy z niego się śmiano, że duże psiaki jak Szamanek podają łapki przy pobieraniu krwi i siedzą grzecznie, a taki malutki poczciwy, niepełnosprawny starowinek może zagrażać wetom :) Niestety, to nie koniec kucia i wydatków, ponieważ nie udało się pobrać krwi pod jeden parametr - Krecik był na czczo, a pod ten akurat parametr Krecik powinien być po podaniu lekarstwa. anecik pojedzie z Krecikiem na badania po weekendzie, może w poniedziałek się uda. I dopiero jak dostaniemy wynik tego parametru będzie wiadomo czy zmieniać dietę albo dawkowanie lekarstw. Wyników z testowania jeszcze nie ma, być może będą w sobotę. Koszty wyniosły około 400zł (razem z dojazdami). Później anecik prześle mi fakturę to wtedy się rozliczę i zaktualizuję finanse. * A u Krecika dzień jak co dzień. Dnie całe praktycznie przesypia, upomina się o jedzenie i toaletę, lubi stały rytm dnia. Kiedy anecik spóźni się rano z wypuszczeniem to Krecik wraca spod drzwi i robi sikupę w domu. A tak to jest poczciwym starowinką, któremu niewiele trzeba do szczęścia :). Miejmy nadzieję, że już limit chorób wyczerpał i za niedługo znajdzie swoich Ludzi.
-
Jesteśmy jednomyślne, Aldrumko... Bo też miałam proponować, aby pieniądze w całości (również od pani Alicji) poszły na Pikusię Moli@, ale nie miałam śmiałości jeszcze pisać. Moli@ dała naszej Roxi wspaniałą końcówkę życia, była tak zaopiekowana jak nigdy - jestem Jej bardzo, bardzo za to wdzięczna. Aldrumko, dla Ciebie też ogromny szacun za skarbnikowanie uszatej królowej. Bardzo, bardzo Ci dziękuję. I tym, którzy z Roxi wytrwale byli, wspierali, kibicowali. To DZIĘKI WAM WSZYSTKIM Roxi mogła odchodzić w domu.
-
W DS, dopiero za jakieś 1,5- 2miesiące (tak zalecił weterynarz). Dlatego też chcę mieć pewność, że dobrze wybiorę. Nikomu nie daję nadziei, mówię otwarcie o sytuacji, a jeśli ktoś już już obrazi później to - jak zauważyła agat21 (dziękuję za wsparcie:)) już nie jest to mój problem. Nie mam na to wpływu. Kciuki potrzebne za decyzję.
-
Te osoby, które spotykają się z Łatką wiedzą, że nie są jedyni i rozumieją, że są jeszcze inne Rodziny. Jakos się nie obrazili, że musieli wypełnić ankietę, a teraz wszystkoe 3 Rodziny spotykają się z Łatką. Tempo znalezienia DS było dynamiczne. Wszyscy zainteresowani pojawili się praktycznie jednocześnie, w ciągu dwóch dni, a ja ogłoszenia ściągam zawsze jak już pies pojedzie do ds, a nie po pierwszej rozmowie z chętnymi. Czasem to trwa dłużej niż wisiały ogłoszenia Łatki. Dlatego dziwi mnie to, że ludzie którzy zadzwonili wczoraj na informację, że suczka prawdopodobnie ma już doml, bo są rodziny, które się z nią spotykają (i uzupełnili wcześniej ankietę) zareagowali agresywnie.
-
Świat jest mały :) Tymczasem Łatka jednak wczoraj wieczorem miała spotkanie z drugą Rodziną, nie mogli się doczekać:) Zobaczymy jeszcze jak wypadnie to ostatnie dzisiejsze (o godzinie 17), ale powoli coś się klaruje. Ludzie niestety uparli się na Łatkę, to jakies szaleństwo, dzwonią i molestują, że to pies ich marzeń. Proponuję innego to się obrażają albo wyzywają mnie lub Martę, która też odbiera telefony. :( Większość z nich leci na wygląd, teraz jacki i parsony stały się bardzo popularne :( Bardzo te rozmowy z tymi rozszczeniowymi, napalonymi ludźmi nas męczą, więc wczoraj usunęłam ogłoszenia (zostawiłam tylko jedno wyróżnione na olx). Łatka z kolei w świadomych rękach, stanowczych i doświadczonych jest rewelacyjna. Magda nie może jej sie nachwalić. :) Suczka już podaje łapę, a kiedy chce dostać coś ze stołu to już wie, że nic nie dostanie koedy będzie żebrać: leci na swoje posłanko i czeka. Jest faktycznie nie tak szalona, jaką ja opisywali ludzie. Trzeba ja tylko rozumieć i spełnić jej potrzeby. A że kombinuje i stale myśli to jasne, nawet Pani Edyta to zauważyła, że Łatka to bystrzacha, która w parę sekund przeanalizuje sytuację, znajdzie czyjąś słabość albo słabość w ogrodzeniu i to wykorzysta dla swoich korzyści.
-
DANGO , po japońsku cukierek w DT u koleżanki pod moją opieką.
Tyśka) replied to Poker's topic in Już w nowym domu
:( Biedna Loczka. W jakim jest wieku?