Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Coraz bardziej tracę wiarę w ludzi :( niby jesteśmy tacy hop! do przodu z wiedzą i nowinkami technologicznymi, a przegrywamy w mentalności:( Ja juz nie mam sił do odbierania telefonów... jak widzę obcy numer to za każdym razem boję się co to za oszołom znowu dzwoni. Mam nadzieję, że wkrótce trafią się normalne zapytania.
-
Dziękuję, że jesteś na wątku :) Tak - najważniejsze, aby maluchy teraz się złapały. Marta z Biłgoraja znalazła kogoś, kto przetrzyma w kennelu maluchy przez tydzień, to już coś. Odpowiedzialności 100% na siebie nie mogę wziąć, ale jeśli z kimś na spółkę... to może dalibyśmy radę. Na pewno dla starszaków otrzymamy wsparcie od Dziewczyn prowadzących Biłgorajski Azyl (czyli Marty i Natalii), bo to one na razie zajmują się złapanymi szczeniakami z nory. Myślę, że mogłyby przejąć trud odbierania telefonów (dla mnie to kłopotliwe, często nie mam jak odebrać telefonu + straciłam cierpliwość do rozmawiania z ludźmi i pierwszej weryfikacji). Jeżeli maluchy 2-miesięczne przejmie Agnieszka z DT to weźmie za nie odpowiedzialność. Tutaj jej strona na FB: https://www.facebook.com/Szczeniaczkowo-Adopcje-Stary-Sącz-262782884544009 - na głowie zostanie nam "tylko" zostanie kwestia sfinansowania transportu i wsparcia w ogłoszeniach, to tym drugim mogę się zająć :)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Tyśka) replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Ojej, kastracja była w dobrym czasie. A jaki ma twmeprament, charakter? Ja lubię dobierać imię właśnie do zachowania psiaka :) -
To dobrze, bo maluchy są glodomorami, widać że zainteresowane już innym jedzonkiem. ;) One prawdopodobnie mają bliżej 4 tygodni, nieźle się rozwinęły odkąd mamusia je porządnie. A Dianka nie nadąża z karmieniem, najwyższy czas powolutku wprowadzać pokarm stały. Podkłady też jeszcze nie przyszły, mimo że termin doręczenia miał być we wtorek. A dopiero dzisiaj sprzedawca nadał kuriera. Na szczęście podkłady podarowane przez Martę z Biłgoraja jeszcze są, pani Marzenka oszczędza, ma jeszcze z 10, mówi że starczy na około 2 dni. Pralka chodzi stale.
-
Właśnie dlatego chciałabym, aby ktoś tam podjechał, aby Panie czuły też, że obok jest wsparcie, ktoś kto ma doświadczenie. Telefonicznie nie da się wszystkiego przekazać. To młode osoby, bardzo wrażliwe na los bezdomniaczków, ale widać że to będzie ich pierwszy dt. Maluchy nie są takie dzikie jak mogłoby się wydawać. Nawet starszaki, które broniły się podczas łapania, teraz w kojcu nie gryzą. Uciekają, gdy ktoś gwałtownie się ruszy, jeden boi się bardzo, ale to strach, który uda się opanować. Pojawiła się jeszcze jedna opcja dla maluchów, tych spod desek. Agnieszka, która prowadzi DT dla szczeniąt w Starym Sączu może je wziąć, pod warunkiem że pomożemy w wyadoptowaniu i opłacimy transport. Prowadzi stronę na FB swojej wolontariackiej działalności. Oby maluchy się złapały, wtedy myślę, że Paniom wybierze się najłatwiejszego, najlepiej rokującego szczeniakaze starszaków, a te dwa malutkie pojechałyby do Agnieszki.
-
O rany jakie cudo z tego psiaka :(
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Tyśka) replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Moje ulubione to te z kuchni :D Cóż za skupienie u Gajusi! -
Babuleńka ze schronu po operacji guzów pojedzie do kikou
Tyśka) replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Zdrówka, kochana paróweczko :( -
Nie odzywa się. Ani na Messenger, ani telefonicznie. Pisała w sobotę, potem w niedzielę, że dzisiaj przywiezie i na tym się kończyło. Coraz bardziej wydaje mi się, że ona sobie wymyśliła tego psa, jego historię... Szczerze mówiąc, odechciało mi sie angażować w tę sprawę, jak tak nas traktuje. Poczekam do piątku i wtedy rozdysponuję resztą spadku po Mysi. Psów w potrzebie jest zbyt dużo, by brnąć w niepewnąsprawę, która kosztuje mnie tylko nerwy.