Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Coraz bardziej tracę wiarę w ludzi :( niby jesteśmy tacy hop! do przodu z wiedzą i nowinkami technologicznymi, a przegrywamy w mentalności:( Ja juz nie mam sił do odbierania telefonów... jak widzę obcy numer to za każdym razem boję się co to za oszołom znowu dzwoni. Mam nadzieję, że wkrótce trafią się normalne zapytania.
  2. No tak, zapewne woleli wyrzucić suczkę niż płacić za hotel! Co za,,,,! Widać jak mocno kochali Melę! Wrrr! Nóż się w kieszeni otwiera! Zgłaszajcie, Dzielne Kobiety! Niech dostaną karę za porzucenie! (Dobrze, że schronisko sprawdza chipy!)
  3. Dziękuję, że jesteś na wątku :) Tak - najważniejsze, aby maluchy teraz się złapały. Marta z Biłgoraja znalazła kogoś, kto przetrzyma w kennelu maluchy przez tydzień, to już coś. Odpowiedzialności 100% na siebie nie mogę wziąć, ale jeśli z kimś na spółkę... to może dalibyśmy radę. Na pewno dla starszaków otrzymamy wsparcie od Dziewczyn prowadzących Biłgorajski Azyl (czyli Marty i Natalii), bo to one na razie zajmują się złapanymi szczeniakami z nory. Myślę, że mogłyby przejąć trud odbierania telefonów (dla mnie to kłopotliwe, często nie mam jak odebrać telefonu + straciłam cierpliwość do rozmawiania z ludźmi i pierwszej weryfikacji). Jeżeli maluchy 2-miesięczne przejmie Agnieszka z DT to weźmie za nie odpowiedzialność. Tutaj jej strona na FB: https://www.facebook.com/Szczeniaczkowo-Adopcje-Stary-Sącz-262782884544009 - na głowie zostanie nam "tylko" zostanie kwestia sfinansowania transportu i wsparcia w ogłoszeniach, to tym drugim mogę się zająć :)
  4. Ojej, kastracja była w dobrym czasie. A jaki ma twmeprament, charakter? Ja lubię dobierać imię właśnie do zachowania psiaka :)
  5. Przepraszam, że to napisze, ale oni są niezrównoważeni psychicznie jak dla mnie. :( Oby jak najszybciej udało się odebrać Melę.
  6. Najłatwiejszy to podobno na razie burasek. :) Proszę o kciuki, aby dzięki tym działał im udało się trzem maluchom. Zostaną wówczas dwa starszaki trikolorki (+ ten z mamą), ale to już faktycznie optymistyczniejsza wersja :)
  7. Dobrze :) Dziękuję, choć znając oszczędność dziewczyn to będą prać.
  8. To dobrze, bo maluchy są glodomorami, widać że zainteresowane już innym jedzonkiem. ;) One prawdopodobnie mają bliżej 4 tygodni, nieźle się rozwinęły odkąd mamusia je porządnie. A Dianka nie nadąża z karmieniem, najwyższy czas powolutku wprowadzać pokarm stały. Podkłady też jeszcze nie przyszły, mimo że termin doręczenia miał być we wtorek. A dopiero dzisiaj sprzedawca nadał kuriera. Na szczęście podkłady podarowane przez Martę z Biłgoraja jeszcze są, pani Marzenka oszczędza, ma jeszcze z 10, mówi że starczy na około 2 dni. Pralka chodzi stale.
  9. Właśnie dlatego chciałabym, aby ktoś tam podjechał, aby Panie czuły też, że obok jest wsparcie, ktoś kto ma doświadczenie. Telefonicznie nie da się wszystkiego przekazać. To młode osoby, bardzo wrażliwe na los bezdomniaczków, ale widać że to będzie ich pierwszy dt. Maluchy nie są takie dzikie jak mogłoby się wydawać. Nawet starszaki, które broniły się podczas łapania, teraz w kojcu nie gryzą. Uciekają, gdy ktoś gwałtownie się ruszy, jeden boi się bardzo, ale to strach, który uda się opanować. Pojawiła się jeszcze jedna opcja dla maluchów, tych spod desek. Agnieszka, która prowadzi DT dla szczeniąt w Starym Sączu może je wziąć, pod warunkiem że pomożemy w wyadoptowaniu i opłacimy transport. Prowadzi stronę na FB swojej wolontariackiej działalności. Oby maluchy się złapały, wtedy myślę, że Paniom wybierze się najłatwiejszego, najlepiej rokującego szczeniakaze starszaków, a te dwa malutkie pojechałyby do Agnieszki.
  10. O rany jakie cudo z tego psiaka :(
  11. Moje ulubione to te z kuchni :D Cóż za skupienie u Gajusi!
  12. Zgłosił mi się DT dla jednego szczeniaka deskowego (Paniom serce podpowiada aby wziąć dwa, ale nie mają doświadczenia żadnego, boją się że sobie nie poradzą), Sucha Beskidzka. Mamy tu kogoś, aby spotkał się i porozmawiał?
  13. Pani Marzenka jest bardzo wrażliwą osobą, obserwuje, o wszystkim informuje - ale uwrażliwię. Czy mamusie karmiące można czymś zabezpieczyć od kleszczy? Teraz jest sezon.
  14. Dzisiaj Pani Marzenka znalazła ogromnego kleszcza na Diance :( Na szczęście apetyt jest. Suchą zjada, ale jak się jej wymiesza z mokrą.
  15. Zdrówka, kochana paróweczko :(
  16. Nie mamy adresu, nawet miejscowości nie mamy, tylko okolice. To wszystko brzmi jak farsa, zabawienie się naiwnością zwierzolubów. Potrzymam jeszcze do piątku połowę spadku po Mysi (który został), poczekam czy coś ruszy w sprawie terrierka, potem podaruję innemu psiakowi.
  17. Nie odzywa się. Ani na Messenger, ani telefonicznie. Pisała w sobotę, potem w niedzielę, że dzisiaj przywiezie i na tym się kończyło. Coraz bardziej wydaje mi się, że ona sobie wymyśliła tego psa, jego historię... Szczerze mówiąc, odechciało mi sie angażować w tę sprawę, jak tak nas traktuje. Poczekam do piątku i wtedy rozdysponuję resztą spadku po Mysi. Psów w potrzebie jest zbyt dużo, by brnąć w niepewnąsprawę, która kosztuje mnie tylko nerwy.
×
×
  • Create New...