Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Rajusiu! Alez mam pamięć. Już mi umknęło, że to za wyróżnienie. Resztę przeznaczę na nieboraki: https://www.dogomania.com/forum/topic/354197-szczeniaki-z-nory-szczeniaki-śpiące-pod-deskami-szopy-pomocy/
  2. Dziękuję! Ilość nieszczęścia jest przytlaczająca. Pytałam Marty i Natalii, które łapią te maluchy o to, które maluchy są priorytetem. Podobno żal tych, co złapały... ALE PRIORYTETEM SĄ TE DWA MALUSZKI SPOD DESEK, OKOLO 2-MIESIECZNE. Jestem szalona... pomyślałam o anecik :(
  3. MIOT 3. - "dogomaniacki". Udało się uratować tylko jednego szczeniaka (drugie w dniu łapania znaleziono martwe) oraz jego mamę Sabinkę. Szczeniaczek ULI znalazł już DS, jego mama SABINKA okazała się być niestety dzikuską Jest w hoteliku pod opieką ewu. ROZLICZENIE RODZINKI (Sabinki - mamy oraz Uli) - kopiuję <<POST>> ewu ze str. 16. WPŁATY: Tyśka - pozostałość po Myszce - 216 zł agat21 - bazarek - 320 zł ewu - 100 zł agat21 - bazarek - 145 zł Razem: 781 zł WYDATKI: transport - 300 zł karma - 117 zł wet - 40 zł szczepienie - 45 zł Razem: 502 zł SALDO: +279 zł - w dn.20.10.2021
  4. MIOT 2. Już w Domach Stałych:) [EDIT z dn. 12.10]: Jedno z maluchów, Mikusia po tygodniu w DT znalazła DS. Jej brat, Ralfik pojechał na swoje 12.10. Tymczasem ich Niebieskooka mama, Bibi 09.10. ruszyła do podkrakowskiej Fundacji Człowiek dla Zwierząt. Tym samym, cała rodzinka jest zabezpieczona ♡ ------------- [EDIT w dn. 25.09]: Udało się złapać maluchy i w dn. 26.09. jadą pod opiekę Agnieszki, która prowadzi Szczeniaczkowy DT w Starym Sączu. Zbieraliśmy na nie Fundusze na transport, ze zbiórki na FB uzbierałam 120zł + 250zł dostała Marta od naszej wspólnej znajomej (pozostałe 150zł z transportu zostanie przeznaczone na bieżące potrzeby Marty, która prowadzi wolontariacko stronę Biłgorajski Azyl i ma spooorooo podopiecznych. Tu ich rodzeństwo, które zabrała Straż... (edit: szczeniaki złapały parwo, 2 z 6 odeszło:( ) Tu można poczytać w jakim są stanie: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/maluchycsoz?fbclid=IwAR05e8oqaLZwc64vUrGr5A8ljLVOsrrYQJ8RAdkdOs55a3XjJISXC0W1uc0 Wolę nie myśleć, że te które zostały też są w takim samym stanie...
  5. Drugie... było ich 8. Stan TRAGICZNY. Pchły, grzyb, robale, skrajne wychudzenie. Sześcioro zabrała Chełmska Straż. Zostały jeszcze 2 na wolności, ale jest tak zimno, że śpią pod deskami w szopie. Nie wiem nawet, które zostały, na pewno jeden biały i albo drugi też biały... albo ciemny. Aby oddać ich stan, podeślę Wam zbiórkę rodzeństwa zabranego przez Straż. Jestem niemal pewna, że te które zostały i marzną są w podobnym stanie. Dla nich nie ma żadnej pomocy, dziewczyny wyczerpały swoje siły przerobowe, ktoś tam naciska je, aby ten pozostały deskowy duecik umieścić do Centrum ADA. To dlatego i dlatego, że nagle wieśniaki się obudzili i próbują łapać na własną rękę szczeniaki, aby dać komus szczęśliwie na łańcuch czasu za bardzo nie ma.... TYMI PSIAKAMI ZAJĘŁY SIĘ OSOBY Z RÓŻNYCH ORGANIZACJI PROZWIERZĘCYCH. MIOT 1. - częściowo wyłapany. Majlo (z przodu) oraz Alex (po lewej czarnulek) mają już Domy Stałe. Na dom czeka jeszcze rudy Benio. Przebywa pod opieką Dziewczyn z Biłgoraja. Na pomoc, do wyłapania zostało jeszcze ich rodzeństwo (2) i mama, które chowają się w lesie i są nieuchwytni.
  6. Prawda jest taka, że psy biorą się z lasu. Gdzieś między Podkarpaciem a Lubelszczyzną istnieją magiczne lasy, gdzie zamiast grzybów rosną szczeniaki A prawda jest taka, że to okolice fatalne. Kastracja to zło, gminy są nieudolne, a ludzie to zatrzymali się mentalnie na poziomie średniowiecza. I w tym wszystkim cierpią psy. 3 suki porzucone do lasu. Dwie urodziły szczeniaki. Jedna - ok. 4 miesiace temu. Druga - około dwóch miesięcy temu. Te starsze, od większej mamy wychowywały się w norze. Udało się na razie złapać tylko część szczeniat... bo tylko 3. Jeden w czasie łapania zranił sobie łapę, trzeba było ją szyć. Ale wiadomo już, że ta trójka ma jeszcze co najmniej jednego br albo siostrę i mamę. Ludzie je widują po lesie, ale złapać się nie dają. Te złapane awaryjnie trafiły do kojca w ok. Biłgoraja, ale tu nie ma mowy o socjalizacji czy w ogóle życiu:( One potrzebują człowieka, ciepła, domu...
  7. Do 18.10 :) Proszę, zerknij na pw :) Dostałam od Ciebie pieniążki i nie wiem na kogo.
  8. Dziękuję, dodam do ogłoszenia. Czy możesz odpisać mi na pw? Nie wiem komu przelać :)
  9. To dopiero początek ogłaszania :) Głowa do góry! Udało Ci się dopytać o wagę i wysokość w kłębie?
  10. Przelałam Alaskan Malamutte 60,80 zł czyli pozostałość po spadku + wpłatę Nesiowata i Nadziejki.
  11. Ja pomyślałam o anecik... może mogłaby przyjąć te 3 maluchy? Myślicie ze jest sens założyć wątek?
  12. Dziękuję, robisz tak wiele dla futrzakow z tych rejonów ♡ Właśnie skrobnelam do osób, które oferowały DT dla terrierka czy nie mogłyby wziąć po jednym szczeniaku. Będę pisać też po fundacjach, może łatwiej będzie im pomóc maluchom niż Psiej Rodzince. Tak patrząc po wyglądzie to może z 4, tak też wet ocenił jak zszywał łapkę temu na samym tyle, najbardziej bojącemu się. Najgorzej, że właśnie w lesie w norze został brat albo siostra, z mamą. No ale nie chcą się złapać, więc trzeba by się skupić na pomocy tych 3ech złapanych.
  13. Dianka w nocy zjadła suchą karmę. ♡ Z rana dostała mała puszkę mokrej i miskę suchej. Z mokrej karmy zostały jej po jednej małej i dużej puszce. Maluchy rozrabiają :)
  14. Zrobiłam maluszkom olx, może ktoś mógłby wyróżnić? https://www.olx.pl/d/oferta/cudne-wystraszone-maluchy-z-nory-potrzebna-pomoc-CID103-IDLAXMC.html
  15. :( Niestety. To fatalny rejon. One są w kojcu u znajomej Marty, gdzie Marta umieszcza swoje psiaki... Ale tam jest kilkanaście psiaków, jedna Sunia którą opiekunka domu uratowala z ulicy 2 tygodnie temu właśnie dostała cieczki. Teren nie jest też wybitnie ogrodzony, więc maluchy siedzą w kojcu. To rozwiązanie na parę dni... Dziewczyny wstawiły na stronie post z prośbą o DT, ale bez odzewu. Dzikie były, bo od dzikiej mamy, mieszkały w norze w lesie. Jeden z tych czarnych się bronił podczas przekładania z klatki łapki do klatki i wtedy zranił sobie łapę, była do szycia. Najbardziej boi się ten z tyłu. Ale już nie gryzą, nie uciekają (chyba że ktoś gwałtownie się rusza to wtedy uciekają). Wystraszone są, bo ludzi dotąd nie znały... ale bystrości im nie brak i w dt powinny wyjść na fajne psiaki. Najgorzej że zimno :( a one na zewnątrz. No i nadal niezłapane jest ich rodzeństwo... :( Z młodszego miotu, te biale w latki z poprzednich zdjęć też nie chcą, nie dają się złapać - chowają się pod deskami w szopie :(
  16. Dziękuję :) Pw poleciało.
  17. Dzikuski złapane przez Dziewczyny z Biłgoraja, te starsze, z nory: Aktualnie są awaryjnie zabezpieczone w kojcu, ale jest już coraz zimniej... potrzebne DT. I jeszcze do złapania czeka ich rodzeństwo (nie łapią się :( ) + młodszy miot, a właściwie tylko 2 szczenięta z młodszego miotu (których rodzeństwo zabrała Chełmska Straż Sekcja Krasnystaw).
  18. Pani Marzenka bardzo się ucieszyła:) Będzie czekać na telefon, aby umówić się po odbiór. Dziękuję w Jej imieniu i swoim!!!
  19. Fantastycznie ♡ Dziękuję! Pani Marzenka nie może nachwalić Dianki. :) Dzisiaj na noc drzwi były uchylone, przykryte grubą narzutą, aby chronić przed zimnem, ale jednak było otwarte i... Danka to zuch suczynka, bo załatwia się tylko na zewnątrz. Po nocy było czyściutko:) Ona musiała mieć dobre skojarzenia z ludźmi. Jest dobrą, kochaną, mądrą suczką. Historia jej porzucenia jest taka mdła, Diankę zgłoszono w gminie jako bezdomną sukę, która komuś oszczeniła się na posesji... wlasnie jak już maluchy otworzyły oczy. Ale czy była bezdomna to tego nie dowiemy się już. Gmina zabrała suczke i umieściła w przechowalni. Resztę historii już znacie.
  20. Na moim koncie zaksięgowały się wpłaty od: - Nadziejka - 15 zł - Nesiowata - 20 zł - elik - ale tutaj nie pamiętam dla jakiego psiaczka, czekam na przypomnienie:) DZIĘKUJĘ ♡♡♡♡ Wszystkie wpłaty przeleję do Alaskan Malamutte jak tylko otrzymam numer konta. I tak sobie myślę, że skoro Dianka na razie je tylko mokrą i jej się już kończy to może warto jej puszki dokupić? Pierwszego dnia jadła Rocco (p. Marzenka nie miała nic innego) to niezbyt jej służyło, ale Lukullus od Agat21 wydaje się być ok. Najważniejsze, że zjada że smakiem :)
  21. Podsunę pomysł, aby ją przebadać... :( Właśnie pierwszego dnia znalazła starą kość do obgryzania, zajadała się ze smakiem, dopóki nie zauważyła tego Pani Marzenka. W przytulisku karmili ją wszystkim: kiełbasą i ludzkim jedzeniem. Pani Marzenka nie próbowała karmić ją ludzkim jedzonkiem, poza tym mieszaniem mokrej z ryżem, bo bała się, że zaszkodzi. Myślisz, że warto spróbować z bułeczką? Mokrą karmę pałaszuje bez problemu.
  22. Tyle tylko, że chyba powinna jeść suchą, aby nie nabawić się tężyczki:( Sucha nada się później i dla maluchów, Josera Family ma maleńkie chrupki, więc mam nadzieję, że i Dianka się przekona. Na razie z ręki też nie weźmie:( Najbardziej coś tam spróbuje jak się wymiesza z mokrą. Z rosolkiem nie idzie (pochlipała tylko ciutkę rosół), namoczone z wodą nietknięte. Pani Marzenka chcąc zaoszczędzić na puszkach wymieszała mokrą karmę z ryżem, ale skończyło się to wymiotami na kanapie - więcej nie próbowała, bo żal aby mamusia się męczyła :(. To niejedzenie jest martwiące, bo za to jej dzieciaki jedzą jak smoki.
  23. Ja dzisiaj na strasznym niedoczasie, jeszcze na nowo coś mnie rozkłada, więc z opóźnieniem podsyłam Wam filmik z dzisiaj: Maluszki dzisiaj dostały ten syropek na robale :)
×
×
  • Create New...