Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Przepraszam, że nie odpisuję, trochę mam zawrotu głowy z sunią ciężarną, obiecuję że zabiorę się za to dzisiaj w nocy.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Tyśka) replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Nie lubię jeździć gdzieś i nic nie załatwić, więc współczuję Wam wycieczki po samochód. Dla mnie wstawanie teraz o 6 to totalna abstrakcja :D -
Cudnie :) aż chce się tam zamieszkać :)
-
to uff, to dobrze :D Niestety znam schroniska, gdzie zwierzaki rozmnażane są bez kontroli... dlatego zapytałam.
-
U mnie na ogrodzie są malinki, śliwki, agrest (ale nie ta pora, już ich nie ma), porzeczki.... same smaczności <3 W lecie najwięcej czasu spędzam nie przed lodówką, a w ogrodzie :D
-
To i ja kciukuję bardzo mocno!
-
Jest uroczy :) Trzymam kciuki za domek! Ja z kolei jutro łapię sunię dziką na sterylkę. Już jest zaawansowaną ciężarówką... i nie wiem jak ją złapiemy, ale stoimy pod ścianą, musi się udać. :( Jeśli ktoś z okolic Zamościa dałby radę podjechać jutro popołudniu i pomóc nam w łapance, byłabym bardzo wdzięczna.
-
Ciocie, zabieram się dzisiaj za ogłoszenia dla Murzynka, bo tak, jak pisałam - on nie może tam zostać. Z każdym dniem psi rezydenci stają się coraz bardziej wyobcowani i głodni. Ten czarnuszek w wyniku głodu i spartańskich warunków dla towarzyszy niedoli jest po prostu nieznośny. A sam mocno pragnie kontaktu z człowiekiem. Jak dzisiak elficzkowa już pojechała, a ja schowałam aparat, to pchał ciągle łeb pod moją dłoń, gdy nie czochrałam go za uchem to szturchał mnie nosem. Chciałam to nagrać, ale aparat go peszy. Jeśli ktoś może mi pomóc z ogłoszeniami, to na PW podam do mnie namiary. Ja go ogłoszę zaraz na Warszawę, ale można ogłaszać na każde miasto... i województwo. Opis stworzyła Havanka, ja dodałam drobną wzmiankę o jego charakterze. Śliczny, długowłosy Murzynek, szuka domu, choćby tymczasowego. Nie znamy przeszłości tego sympatycznego pieska, choć wszystko wskazuje na to, ze kiedyś miał dom i rodzinę. Dlaczego dziś jest sam? Dlaczego nikt go nie szuka? Musiał nauczyć się życ w nowych, trudnych warunkach, zdobywać pożywienie i skutecznie unikać ludzi, którzy zamiast współczuć, rzucają kamieniem. Chcemy zmienić jego życie, znaleźć mu dobry dom i kochającego pana, który nigdy nie zawiedzie. Murzynek nie jest starym psem, być może ma 6-7lat. Jest średniej wielkości; waży ok. 12 kg i ma ok. 40 cm w kłębie. Niewątpliwym atutem jest jego długa, czarna sierść i piękny, puszysty ogon. Nie ma w nim cienia agresji, jedynie początkowa nieśmiałość. Jest spokojny, bardzo brakuje mu człowieka. Zaczepia noskiem, by go głaskać, przychodzi na zawołanie, nastawia się do czochrania. Można przy nim zrobić niemal wszystko. Przy odrobinie miłości i cierpliwości, będzie oddanym przyjacielem. Szukamy mu domu tymczasowego, choć marzeniem, byłby stały. Zakupimy karmę i w razie potrzeby pokryjemy koszty weterynaryjne. Murzynek przebywa w województwie lubelskim. Jeżeli ofiarujesz mu dom, znajdziemy drogę do Ciebie. Wszelkie informacje o Murzynku, tylko pod podanym numerem telefonu. Zdjęcia z dziś, myślę że choć trochę nadają się do ogłoszen. Niestety aparat nie lubi czarnych psów, a Murzynek nie chce współpracować z aparatem.
-
Dziękujemy za wsparcie. Przepraszam za pomyłkę, musiałam coś źle zrozumieć. Ciociu, oczywiście że damy. W takim razie możemy się umówić z elficzkowa trochę później. Tak koło 17. Weterynarze są na telefon (ostatnio przyjmowali psy przy święcie majowym, w niedzielę ok 21), mam nadzieję że i w tym przypadku będą zwarci i gotowi. Do tego czasu będziemy czekać. Wszyscy. Będziemy pod telefonem. Działamy na wariackich papierach, ale musi być dobrze.
-
Na razie rozesłałam wiadomości z ostatnim postem do Osób, które zadeklarowały wsparcie finansowe. Też mam nadzieję, że będzie już bezpieczna. Plan jest taki, że sunia trafia do lecznicy na 2tyg. O ile uda się ją wysterylizować. Potem wraca do tego miejsca, chyba że stanie się cud i: - uzbieramy deklaracje na hotelik, - zwolni się miejsce u Murku, - sunia okaże się nie taka dzika. Jeśli jednak tych trzech warunków nie uda się spełnić, sunia wraca, a my zbieramy deklaracje na adopcyjne psiaki, jak Murzynka. Nie wiem też, co zrobimy, jak sunia jednak urodzi. Macie pomysł? Zaraz po porodzie nie można sterylizować, to co - dać jej zasztryk hormonalny, odrobaczyć i próbować łapać np. w grudniu przed świętami, kiedy przyjadę? Ona ma cieczkę raz do roku, przynajmniej tak mi się wydaje, bo tylko na wakacjach ma szczeniaki. Murzynek zresztą musi opuścić to lokum. Coraz bardziej się rządzi, te psy ledwo co go akceptują. Są mu bardzo uległe, boję się że kiedyś przez jego terroryzm (głodowy) zmienią miejsce pobytu. Nie darzą go większą sympatią. Murzynek raczej wydaje się też być jedynakiem. Warczy przy misce, odpycha inne psy. Przy nim inne psy są mocno onieśmielone. Widać, że to ten pies nie jest stąd. Ciocie, jeszcze mam jedną prośbę. Wiem, że jest ich wiele, ale... jakby ktoś mógł wesprzeć karmą. Na razie sobie radzimy i dajemy radę, ale niedługo będzie trzeba zakupić nowe puszki. Zwłaszcza, jak już mnie tu nie będzie, a okazuje się, że jednak będę tu do końca sierpnia... Potem pałeczkę w karmieniu psów przejmuje Karmicielka, dobrze by było jej pomóc.
-
Ciocie, jutro mamy akcję łapania suni. Agniesiulka K. ma cudowne serce i przyjeżdża do nas specjalnie po sunię. Na własny koszt ją przywozi i odwozi z lecznicy, w co nadal nie mogę uwierzyć. wyrusza z Lublina koło godz. 17-18. Do tego czasu ja wraz z elficzkowa oraz znajomą Kasią, której tutaj nie ma, ale która zawsze mnie wspiera przy bezdomniakach łapiemy sunię. Być może w łapaniu suni pomoże nam pan z Zamościa, ale on również będzie chciał otrzymać wynagrodzenie. Podobno jest dobry w swoim fachu, ale na razie czekam na kontakt do niego. Sunia najprawdopodobniej trafi do lecznicy Zamościu albo do lubelskiego centrum. Wszystko zależy od tego, czy weci będą gotowi na przyjęcie suni. Jutro do nich zadzwonię, dzisiaj za późno ustaliłyśmy szczegóły, by zadzwonić. Pobyt suni w lecznicy jest oczywiście płatny. Ok 12zł/doba. Liczę na Was, bo same nie damy rady. Pobyt + sterylka suni będzie kosztował nas około 500-600zł, jeśli nie więcej. Spisałam sobie oferowaną przez Was pomoc - jest ona na pierwszej stronie, w 3. poście. Sprawdźcie Ciocie czy się zgadza - starałam się spisać rzetelnie z wątku, ale mógł wkraść się błąd. Jeśli możecie mniej więcej oszacować, ile jesteście w stanie na dzień dzisiejszy wesprzeć sakiewkę suczki, napiszcie proszę. Resztę będziemy ratować się bazarkami. Pieniążki wpłacamy na konto elficzkowa, o które poproście Ciocię elficzkową. Pozwoliłam sobie równiez wysłać maile do Tych, którzy zadeklarowali wsparcie finansowe. NIe wiem jeszcze ile nas to będzie wszystko kosztować i perspektywa ewentualnych długów mnie przeraża, dlatego prosze - nie zostawiajcie nas z tym same. Wierzę, że nam się uda. Musi. Mamy nadzieję z elficzkowa, że z pomocą zdążymy. Sunia dzisiaj nie chciała nic jeść. Nie wiem czy brak apetytu wiąże się z rychłym porodem, ale spodziewamy się też, że sunia ze stresu może zacząć jutro rodzić. Nie mamy pojęcia, co wtedy będzie z nią... ale nie możemy tak ją zostawić. Proszę, bądźcie z nami.
-
Mam nadzieję, że te bąble nie urodziły się w znajdkach? O Jezu... ryczę... Przecież to mój Enduś [*] Sama zobacz...
-
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
Tyśka) replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Ja też kocham takie domki :) To, co Ciocie - klonujemy DS? :) -
Popieram. Za mało nas, ale może gdyby częściej byłyby informacje, to by i nas przybyło tez więcej :(
-
Marysiu, myślałam o Jamorze i ta myśl do mnie zawsze wraca, gdy zdaję sobie sprawę, że same nie damy radę. Ale Jamor to Warszawa, prawda? :( Jednak o nr telefonu poproszę. Im więcej mądrych ludzi wokół, tym lepiej. Swoją drogą, uważam że hotelik u Jamora byłby dla suni też najlepszą opcją, Jamor ma ogromne pojęcie o psach, ale niestety cena hoteliku to dla nas za dużo. Nie wiem czy nawet uzbieramy deklaracje na czarnuszka. Ale nie ukrywam, marzy mi się by dzikuski trafiły w ręce Jamora...
-
SNIKERS - cudowny kudłacz spod sklepu JUŻ W DS :)
Tyśka) replied to Tyśka)'s topic in Już w nowym domu
Ogłoszęń nigdy dość ;) Ale niech Dora sama rozporządza pieniążkami.