Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Teraz podmieniłam na Warszawę... sharka wyróżniła ogłoszenie parę dni temu, za co dziękuję :)
  2. Ludzie nie dzwonią w sprawie ślicznot? Ślepi czy co? ;)
  3. Zaglądam z nadzieją.... może jakies wieści niedługo będą? :)
  4. Jeśli tylko będzie wiadome, kiedy psiak by trafił do lecznicy, to wtedy postaram się coś zdziałać :).
  5. Najlepsza opcja :) Hihi!
  6. Tyle lat w boksie... nic dziwnego, że nadrabia stracony czas - w końcu kumulował energię przez 6lata... ;)
  7. Shoto na pewno potwierdzi w wolnej chwili :) Już nie wiem, gdzie ogłaszać psiaki, by znaleźć im NORMALNY dom...
  8. To jak już będzie wiadomo co i jak to ogłoszenie napiszę + roześlę po znajomych, którzy studiują w Lublinie (mam też koleżankę, która też dogląda fundacyjne psiaki w tej lecznicy, może i by zgodziła "przy okazji" odwiedzać Caniska). :) Mam nadzieję, że ktoś z Lublina zajrzy na wątek.
  9. Nie martwmy się na zapas. Wspólnie coś uradzimy. Do czasu zbadania przez specjalistę, nie ma co snuć pesymistycznych scenariuszy. Czy ta klinika jest może na Głębokiej? Jeśli tak, to może poprosić Fundację EX LEGE o pomoc? Mają tam swoje psiaki, które codziennie odwiedzane są przez wolontariuszy - jeden psiak ma przydzielonych paru wolontariuszy. Może więc jeśli byśmy poprosili, by paru wolontariuszy doglądało też Caniska (tak przy okazji), wyprowadzało na spacer i dawało jeść to może by się zgodzili? Może akurat ktoś by sie zgłosił? A jak nie, to mogę napisać na lubelskiej grupie na fb ogłoszenie, że szukamy tego typu wolontariuszy, którzy zaopiekowaliby się Caniskiem, kiedy będzie w lecznicy? Może jakiś "wolny ptak" akurat chciałby pomóc poruszony historią Caniska? Wiem, że studenci często szukają tego typu miejsc do pomocy - sami nie mają psiaków, a chętnie by wyprowadzało jakieś w potrzebie. Ufam, że ktoś by się znalazł do pomocy.
  10. Na tę chwilę dodałam szczenięta na "chrząszcze": Niby jeszcze czas do szukania domów, ale jakby domek zgłosił się wcześniej, to w ciągu 4tyg. spokojnie by zrobiło się wizytę.
  11. Pewnie wejdzie Sowa i napisze coś mądrego :) Ja tylko napiszę to, co mi przychodzi na myśl. Smaczki, spokój, cierpliwość, smaczki... Można otwierać "bar" przy Mężu Pani, czyli jak tylko Pan pojawia się w pobliżu suni, to skarmiać smaczkami. Najpierw przez Panią (bo Pan może jest zbyt straszny, by brała od Niego pokarm), a z czasem (gdy strach będzie mniejszy) przez Pana (koniecznie Pan niech się zniży do suni, czyli kucnie i wyciągnie rękę, odwracając w przeciwną do suczki stronę głowę, może się oblizywać - chodzi o wysyłanie sygnałów uspokajających). Niech się niuńka nauczy, że najlepsze smaczki są przy Panu, a Pan nie jest nachalny i nie robi jej krzywdy.
  12. Perełka już jest ogłaszana? :) Jest cudna w każdym calu i ufam, że szybko ktoś ją wypatrzy, kto pokocha ją już na zawsze :)
  13. Hihi, faktycznie :) To już wiem, dlaczego serce zabiło mi mocniej, jak zobaczyłam uśmiechniętego Caniska. :) Szkoda, że mój pies nie nadaje się do mieszkania z innym samcem. Wiadomo już, kiedy Caniska zobaczy weterynarz w sprawie łapki?
  14. Sunia jest w bezpiecznym, ciepłym miejscu. Domek zadzwoni w odpowiednim czasie, dajmy czas się odnaleźć Ludziom Nuteczki i Nutce :)
  15. I ja skaczę ze szczęścia :) w końcu!
  16. I ja robiłam na Kraków i Wrocław. Na oba miasta miał wyróżnianie i odświeżanie. Telefon milczy... Podesłałam dzisiaj Kajtusia Pani, która szuka małego psiaka: chciała adoptować Mikusię-pinczerkę, ale sunię czeka operacja i 3msc rehabilitacji... może akurat Kajtunio się spodoba.
×
×
  • Create New...