Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Łapcie hienowatą jędzę... zakochaną po uszy w Misiu.... Dla której nie ma żadnej przeszkody nie do pokonania, jest gotowa zdemolować wszystko, byleby nawiać do swojego "chłopaka"... Brakuje już pomysłów, jak zapobiec jej ucieczkom. W czasie nich nie tylko wszystko niszczy, ale się też rani... A ona jest jak kot: przelezie wszędzie. Przecież po meblach też skacze... Braszka na pewno w poprzednim wcieleniu była albo hieną, albo kotem... Ma kochający dom, ale co zrobić, jak równie mocną siłą kocha Misia... Gdyby Miś znalazł dom, to i skończyłyby się ucieczki :(. Ale Misio na razie nigdzie się nie wybiera - nikomu się nie podoba, nikt go nie chce...
-
Jaaaakie świetne zdjęcia! a ten dożek niesamowity, robi wrażenie... czułabym respekt przed nim;).
-
O raaany, ale przygody... :/
-
Wow, ale wyprawa... oglądam,podziwiam...
-
})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({
Tyśka) replied to Patikujek's topic in Foto Blogi
Czekam na deszcze z utęsknieniem, więc wszelkie deszczowe (nie! burzowe! nie chcę burz) chmury odsyłajcie do mnie :D Zdjęcia pięęękne! Uwielbiam takie miejsca :) Blu jaki smuklutki ^^ -
Co jest złego w tym, że sunie mieszkają może nie w domu, ale w innym pomieszczeniu? Mają sucho, nie muszą walczyć o jedzenie, mają codzienny kontakt z człowiekiem. Naprawdę miałyby lepiej w schronisku? Sprawa się wyjaśniła, a na pewno anecik daje im dużo miłości i czasu. Naprawdę, nie każdy pies musi mieszkać w domu, by być szczęśliwym... Zresztą dowodem na to są zdjęcia suczydeł - ślepy by zauważył, że teraz mają zupełnie inne pyski i oczka. Jak wizyta Hany u lek. wet.?
-
Ufff... dobrze, że Celik nie wróci do schronu! Figunia... wspaniale... Ruszę z ogłoszeniami na nowo, ale to już jak będzie wiadomo, jak się zachowuje w domu. Co do alergii, wręcz niemożliwe, że tego samego dnia mieli testy i wszystko było jasne - nawet prywatnie są kolejki, a na wyniki z krwi się czeka... a może ja mam po prostu pecha i się nie znam... przykre to wszystko...