tym wszystkim miala zajac sie Tola ,ale przez brak dostepu do dogo prosila by ktos zastapil ja w prowadzeniu watku ,az do wyjasnienia jej problemu.
mysle ,tak jak Majqus ,ze szczere przedstawienie sytuacji vetowi odpowie na wiele naszych pytan organizacyjnych...
wiec miejsce dla psa jest
lekarz -trzeba dogadac
transport -brak
kasa -bedziemy wiedziec na czym stoimy po rozmowie z vetem