Jump to content
Dogomania

mariusz pp

Members
  • Posts

    11821
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by mariusz pp

  1. Przeczytałem , a wcześniej napisałem pw, niestety już nic nie umie podpowiedzieć:shake: Biedna dziewczyna:shake:
  2. No0 niestety ani mnie ani Doroty nie ma w PolscE. Dorotas była na święta , ale zapraszam do naS DO hOLAND I MÓWIĘ CAŁKIEM POWAŻNIE , ZAPRASZAM,
  3. No właśnie prosimy częściej....
  4. My rubenal kruszymy i dajemy w małej ilości karmy a karmę podlewamy ciepłą wodą. Bo sama tabletka podobno ma niezbyt fajny smak. Tylko jak Tiara nic nie je to jest problem.
  5. Stegna Gdańska ośrodek Kabylia, super właściciel przyjmuje z psami, poza sezone płaci się za osobę a nie za domek. Za psy , samochód się nie płaci. Z tego co się orientuję to chyba w tym roku poza sezonem jest 37 zł. A domki sa z wc i z prysznicami i niektóre mają ogrodzony taras ,że psiaki mogą spokojnie śmigać po całym domku. My tam jeżdzimy już kolejny raz.
  6. Tak z ciekawości zapytam , dlaczego nie mogą zabrać psa?:shake: Wiem ,że nie jest łatwo np znależc mieszkanie gdzie przyjmują z psiakami ale w końcu się znajdzie.Nam to zajęło kilka miesięcy. Tak pytam bo temat pies i zagranica działa na mnie trochę jak płachta na byka. Tu gdzie my jesteśmy mieszkają głównie polacy sezonowi tak od kwietnia do września /jak żeśmy się wprowadzali, to ciągle były komentarze.-ludzie powariowali, psa ciągnąć do Holandii, ja tam na jesień biorę psa, potem wyrzucam jak wracam to biorę nowego ,a co to mało psów w Polsce.Niestety w większości mentalność ludzi na polskich wsiach jest straszna.A tu głównie przyjeżdzają ludzie z wiosek, bo jesteśmy w rejonie rolniczym.Tylko jedna rodzina jest normalna i nie komentuje.A nawet się uśmiecha do Figuni, bo pogłaskać to nikt jej nie pogłaszcze, mimo że Figa podlatuje do ludzi i się cieszy. Raz szedł facet a Figunia leżała na tarasie na swoim posłanku opatulona w kolorowy kocyk z misiami. Facet rozdziawił gębę szedł do przodu cały czas patrząć do tyłu i wyrżnął w drzewo.Z jednej strony to śmieszne a z drugiej tragiczne. Jest też jedna rodzina z psem, obydwoje pracują pies zostaje sam na tarasie a jak zimno to w domu.Wiadomo każdy psiak jest inny. U nas Figa sama nie zostaje dlatego Dorota nie może póki co iść do pracy. Ale z jednej zagranicznej pensji spokojnie można się utrzymać. Ja nikogo nie oceniam ,bo każdy ma inną sytuację , pytam tak z ciekawości, bo my byśmy nigdy Figuni nie zostawili, gdybyśmy nie mogli mieć jej tutaj to Dorota dalej mieszkałaby z nią we Wrocławiu
  7. Albo więcej w dużej gromadce zawsze znajdzie się ktoś chętny do zabawy.
  8. Też:evil_lol::diabloti:.......
  9. [quote name='wegielkowa']Najłatwiej rysuje się irenasową, erkę i Szuego :). Mają elementy charakterystyczne, jedyne i niepowtarzalne. QUOTE] Ja wszystko mam niepowtarzalne:diabloti:
  10. Tylko za jakiś czas i animonda się znudzi:evil_lol: u nas Figunia już dość długo wcina animondę ,ale nieraz dostaje renala royal i k/d,hilsa to raz na jakiś czas i renal smakuje:diabloti:
  11. I ja poczytałem sobie, to się dobrze psaczkowi trafiło:lol:
  12. jaanka najlepiej do ciała dopasowuje się łóżko ja myślę ,że powinnaś się zamienić na spania i oddać swoje łózio:evil_lol:
  13. Raczej nie szukaliśmy szczęścia tylko tego minimum pracy, w Polsce kilka miesięcy szukaliśmy, a,że mamy po 50 lat , to wszędzie odsyłali z kwitkiem. 'Dobrze ,że jakoś trochę znałem angielski to się udało zaczepić w Holandii.Jestem tu więcej jak rok, dwa tygodnie temu ściągnąłem żonę i Figę. Dziewczyna nie bardzo może się przyzwyczaić, ona jest łagodna a do holenderskich psów często warczy, nie wiem z czym to jest związane.W Polsce się tak nie zachowywała.Śmiejemy się ,że tu psy szczekają po holendersku i to dlatego.
  14. U nas tak było , mimo ,że dawka była zmniejszona do 2,5 mg to i tak była za duża. Teraz Figunia nie bierze i dobrze się czuje. Jedynie czego jej brakuje to polskiej mowy, holenderska się jej nie podoba. Ostatnio nie chciała odejść od dwóch kobiet rozmawiających po polsku i biedna usiadła przy nich i tak patrzyła raz na jedną raz na drugą.Nie mogliśmy jej odciągnąć.
  15. Z tym zrozumieniem to faktycznie jest różnie, niektórzy pukają się w czoło, dlatego my też rzadko o tym mówimy, ale swoje wiemy.:lol:
  16. Może to jest dziwne , ale po odejściu pierwszej suni mojej żony, żonie bardzo często śniła się i zawsze trzymała się blisko niej.Przebudzenie wtedy nie było fajne. Trwało to dość długo ,do wzięcia kolejnego psa, tak jakby Perełka stwierdziła ,że już nie musi pocieszać swojej pani.
  17. Ja też:shake:
  18. za szybko:placz:, my też musieliśmy pochować kilka psiaczków, ale cały czas pamiętamy o nich, tylko tak ciężko się ogląda ich zdjęcia.:-(
  19. Nasza sunia ma nadnerczowy i musieliśmy przestać podawać, bo nie tolerowała już vetorylu nie bierze już około 1,5 miesiąca i czuje się bardzo dobrze.
  20. No to czekam na zdjęcia w samych okularach:evil_lol:
  21. ... i popijającej razem z sunią kawkę.
×
×
  • Create New...