Jump to content
Dogomania

Pies Pustyni

Members
  • Posts

    858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pies Pustyni

  1. Mysle,ze nie tyle da sie oduczyc,co szkolenie i odpowiednie podejscie moze smialo temu zapobiec. Widzialem na innym watku,ze bierzecie pod uwage owczarka pikardyjskiego. To tez bardzo fajne psy o niezepsutym moda charakterze i wygladzie. Francuzi bardzo je chwala za to,ze nie sa agresywne,a dobrze strozuja,za przywiazanie do rodziny,podatnosc na szkolenie itp.
  2. Zaintrygowalo mnie to budowanie szacunku do twarzy poprzez karmienie z ust...Skad wzielas taka porade?
  3. [quote name='pikollo']Chodzi mi głównie o to czy ta rasa nadaje się dla początkującego właściciela, czy są łatwe w ułożeniu, czy mają tendencje do dominacji, jaki jest ich stosunek do dzieci, obcych ludzi oraz innych psów. Czy jeśli znają już jakieś komendy to potrafię jak np. niektóre rasy udawać głuche jeśli wykonanie komendy nie jest im na rękę, albo ociągają się z ich wykonaniem - czy pod tym względem są podobne np. do ON które komendy wykonują w lot. Czy puszczone luzem na spacerze np. w parku bardziej pilnują się właściciela czy np. jakimiś zapachami, innymi psami. Czy są bardzo szczekliwe - tzn. czy nie szczekają bez powodu bo np. pies sąsiada zaczął ujadać, czy tylko wtedy gdy mają konkretny powód.[/QUOTE] W zasadzie to wszystko,co wymieniles zalezec bedzie od wychowania. Oczywiscie niektore rasy maja wieksze predyspozycje do "niezaleznosci" czy strozowania niz inne,ale odpowiednio prowadzone moga byc poslusznymi psami. Nie mam i nie mialem katalonczyka,ale poznalem kilka pirenejskich,ktorych przeznaczenie jest takie samo. Sa tez ponoc bardziej nerwowe od katalanow.Te mieszkajace w miescie,socjalizowane,przywykle do ludzi i ruchu byly spokojne.Wiejskie mialy wieksze ciagoty do szczekania (strozowania) i podgryzania,ale to z powodu malo zroznicowanego trybu zycia. To psy stworzone do wspolpracy z czlowiekiem,wiec konsekwentnie wychowywane,majace zajecie sa raczej latwe w prowadzeniu. A co do ON,to moj wykonywal komendy mojej zony kiedy byla z nim na spacerze sama. Natomiast jesli bylismy razem,to wlasnie "gluchl" na jej starania,sluchajac tylko mnie ;).
  4. Mily ten weterynarz... Fajny psiak.
  5. Trzeba je ograniczyc zeby nie spowszednialy;maja byc czyms wyjatkowym.Mozna wybrac jedna,ulubiona i ja schowac,zeby sluzyla tylko do zabawy - nagrody.
  6. [quote name='agnest']sie pustyni ciekawa jestem co wiesz o metodach pozytywnego szkolenia, jego mechanizmach i podstawach naukowych [B]że tak je krytykujesz[/B]? O warunkowaniu i odwrażliwianiu? Nie piszę tego złośliwie (W ŻADNYM RAZIE!!!), ale od kilku dni chcę rzeczowo podyskutowac tu na wątku (i nie tylko na tym) o mechanizmach i teoriach jakie stosuje Millan i nikt nie chce albo nie potrafi. Czytałeś jego książkę? Wiesz na jakich założeniach opiera się jego praca z psem? Chętnie podyskutuję ale są tu jego zwolennicy, którzy zachwalają i nie potrafią wyjaśnic. Szarpie bo się sprawdza, kopie bo działa. A dlaczego działa i co wywołuje u psa? Rozmawiajmy, może dowiemy się czegoś od siebie na wzajem.[/QUOTE] Sorry,ze tak pozno odpowiadam. Gdzie ja tak krytykuje te metody? Wydaje miz sie,ze raczej niektorych ludzi je stosujacych. A wielu nie tyle stosujacych,co tylko wychwalajacych,jednoczesnie zaciekle,czasem agresywnie wypowiadajacych sie o wszelkich innych sposobach postepowania z psami. Ci ludzie najczesciej nie maja zadnego praktycznego doswiadczenia,moze poza proba wychowania jednego,swojego psa. Wysluchalem kilkadziesiat godzin wykladow na temat "pozytywny",czytam ksiazki,ale tez sam obserwowalem i obserwuje psy. Staram sie byc otwarty na rozne metody,sposoby,nowosci pod warunkiem,ze nie sa niepotrzebnym komplikowaniem zycia sobie i zwierzetom. Biore z tego to,co wydaje mi sie najskuteczniejsze. Jestem natomiast przeciw hipokryzji.Bo jak nazwac np. krytykowanie obrozy elektrycznej przez osoby powolujace sie rownoczesnie na badania naukowe dotyczace warunkowania,w ktorych ktos piesci pradem po lapkach inne zwierzeta? Albo to o czym juz dwa razy wspominalem,gdzie pani ma przejsc pierwsza przez drzwi... A dyski Fishera - sygnal braku nagrody.Klucze zle,lancuszek zly a jednak moga dzialac tak samo,jak nie lepiej. Dyski nie strasza psa tylko "mowia" mu,ze nie bedzie papu,pileczki itp. Mialem kiedys suke (ze schronu),ktora polowala na wszystko co sie rusza.Zabijala dzikie kroliki,szczury itd. Namierzenie ofiary bylo juz dla niej bardzo ekscytujace,a sama pogon i schwytanie nagradzalo ja prawdopodobnie znacznie bardziej (ten pies mial naprawde bardzo rozwiniety instynkt lowcy) niz jakis smakolyk,pileczka czy cokolwiek innego.Zastosowalem wiec tzw. P+ czyli pozytywne wygaszanie (jesli juz chcesz "naukowo"),kare a'la dyski. Podzialalo bardzo szybko (a suka nie zaczela sie mnie bac i chodzic ze spuszczonym lbem),chociaz jestem przekonany,ze bylo tylko jednym z czynnikow,ktore odegraly tu role.Zaznaczam,ze dzialo sie to w okresie ok.miesiaca do dwoch od wziecia suki ze schroniska. Drugim byla codziennosc - pokazywanie psu jakie panuja u nas zasady,bo poza nia byly jeszcze dwa inne psy i dwa koty. I nie byla to jedyna "ekipa" jaka mialem i dlatego wywody tego typu [QUOTE]Człowiek nie jest psem, i nie można go wrzucić do jednego stada z psem chociażby z tego powodu że nie ma między nimi komunikacji. Jak maja się porozumiewać jeśli człowiek nie odczytuje tego co przekazuje pies?[/QUOTE] mnie rozwalaja.I to nie tylko jesli chodzi o psy,ale i inne zwierzeta. Piszesz,ze chcialas podyskutowac rzeczowo,a od poczatku wystepujesz z pozycji "nie lubie Cesara Millana i wszystkiego co robi": [QUOTE]Twój pancio [B](taki Millan) zakłada Ci kolczatkę[/B] i zaczyna uczyć Cię chodzić na smyczy. Idziesz jak zawsze a tu sruuu szarpnięcie. [B]Boli Cie[/B] ale idziesz dalej, znów sruuu. Nie rozumiesz ludzkiego języka więc masz mętlik w głowie bo nie wiesz co się dzieje. (...) Nie wiesz co zrobić żeby przestał więc się zatrzymujesz, myślisz może o to tu chodzi? [B]A tu sruuu kuksztaniec w udo[/B]. Jesteś już skołowana bo to przecież twój kochany pancio, najchętniej stałabyś się niewidzialna, żeby się to skończyło.[B] A tu sruuu jeszcze raz i jeszcze raz.[/B] Zaczynasz łapać, że jak będziesz iść przy nodze [B]to przestanie sprawiać Ci ból[/B] i zaczepiać Cię co chwilę, więc się poddajesz spuszczasz głowę i leziesz za nim modląc się żeby jak najrzadziej cię "korygował". Jest to wersja spokojniejsza bo mogłabyś go jeszcze złapać zębami ale zakładam, że tego nie zrobisz [B]bo twój pancio Millan złapał by Cię wtedy za kolczatkę i podniósł do góry[/B], przydusił, żebyś "nie próbowała go zdominować".[/QUOTE] [QUOTE]gdyby pies do końca swoich dni miał takiego [B]kata[/B] Millana [/QUOTE] Do tego ten caly opis jest mocno wyolbrzymiony,chocby dlatego,ze Millan nie uzywa kolczatki.Szarpnieci,szturchniecia itp. nie maja na celu karania psa,ale nie chce mi sie po raz enty o tym pisac,bo to i tak na nic.A Millan pokazuje jak nad psem zapanowac,a nie jak go szkolic. [QUOTE]Tu mogę powiedzieć z własnego doświadczenia. Pies na bodźce awersyjne obojętnieje. Spróbowałam kiedyś lekkim prztyczkiem w ucho wybić swojego psa ze stanu zapatrzenia w sunię.[/QUOTE] Jesli piszesz tak zdecydowanie to podaj jeszcze kilka czy kilkanascie przykladow,najlepiej z wlasnego doswiadczenia,roznych bodzcow awersyjnych,sytuacji w jakich byly zastosowane,na jakich psach. Jak cos u jednych dziala a u innych nie,to zazwyczaj znaczy,ze ci drudzy nieumiejetnie to stosuja.
  7. Pojedynczo psy najczesciej zachowuja sie inaczej niz w grupie,podobnie jak na smyczy i luzem.Tutaj wystapila "reakcja lancuchowa",ktora prawdopodobnie byla nastepstwem "pekniecia" najslabszego psa,co blyskawicznie podzialalo na reszte.
  8. O to wlasnie chodzi.Z tego samego powodu Millan wchodzac do mieszkania klienta nie zwraca pozornie uwagi na psa. Byl taki odcinek,w ktorym pomagal starszej kobiecie opanowac strasznie panikujacego psa u weta.Akcja zaczynala sie tak,do siedzacych w poczekalni wychodzi weterynarz i pierwsze co robi to pokazanie wlascicielowi,ze lubi psy ;).Czyli podchodzi do nich i przesadnie wita sie ze zwierzakiem,niunia,cmoka,glasia itp.Takie podejscie nie pomaga przerazonemu psu i Millan tlumaczy to babce,ktora jednak mowi,ze ze wzgledu na wlascicieli musi sie w ten sposob zachowywac.Inaczej pomysleliby,ze jest oschla i nie lubi zwierzat. Wtedy on radzi jej zeby uprzedzala wlascicieli takich problemowych psow,ze bedzie sie na wstepie tak i tak zachowywala po to,aby sprobowac wplynac na poprawe samopoczucia psa.
  9. [quote name='andrewa88']Kochani Wesoła Lapka na wiele sposób pokazuje jak metodą pozytywną można poskromnic psa...jak odszukam to dam wam znac...ja uważam że on tylko wycisza agresje u psa(bbo pies się boi ) a nie ją liwiduje...kiedy pies naprawde zrozumie że nie ma powodu do agresji i że człowiek kojarzy mu się z czymś dobrym to jest szansa aby jego zachowanie zmienic...ja uważam że to nie jest dobra metoda...kiedy mój warczał ja mówiłam FUJ i karciłam wzrokiem kiedy się uspokajał mówiłam łagidnym głosem i chwaliłam...czego on uczy ta metodą..miłości, zaufania????[/QUOTE] Mis ie cos zdaje,ze Wesola Lapka nigdy nie miala do czynienia z [B]agresywnym[/B] psem.Bo chyba nie nazwiemy tak owego Bono (na marginesie - to nie jest golden)? A dodatkowo,juz to gdzies zapodawalem,w ktoryms z tych filmikow wlascicielka Bono jest cichutko poinstruowana zeby przeszla pierwsza przez drzwi. Czy to czasem nie takie metody krytykuja "pozytywisci"? Pies ma nas kochac,tylko ze zwierze nie koniecznie "kocha" za to,co nam wydaje sie powodem do milosci.Zreszta niektorzy ludzie tez tacy sa.
  10. [B]new_dog[/B] to [B]bennio[/B] - ta sama powalajaca wiedza o temacie.
  11. Ja bym go wcisnal pomiedzy basseta a gryfona bretonskiego,bo basset ma "niskie zawieszenie",a ten ma dosyc dlugie nogi. A swoja droga bardzo ladny pies.
  12. [quote name='wykrywka']Gdy zapadnie już decyzja i będziesz umówiona z wetem, proszę zabierz ją samą na długi spacer, niech popluska się w strumyku, pobaw się z nią piłeczką, bądź tylko dla niej i tylko z nią. I taką radosną, szczęśliwą i kochaną do końca utul do wiecznego snu.[/QUOTE] Wez pod uwage,ze tu jest mowa o [B]psie[/B]. On i tak nie bedzie wiedzial o co chodzi,za to Moni bedzie jeszcze trudniej,bo nie mowimy o zostawieniu milego psa w hotelu przed wyjazdem na urlop.Mowimy o uspieniu zwierzecia stwarzajacego zagrozenie,zwierzecia ktore pokaleczylo mala dziewczynke.I tego lepiej sie trzymajmy.
  13. [B]Monia85[/B] - daj sobie spokoj z ta behawiorystka;nie potrafi nic poradzic poza klatka,wiec nic jej nie jestes winna.Nie tlumacz sie ze swoich decyzji jakims niedouczonym pseudofachowcom. Trzymaj sie,dasz rade bo dziecko jest najwazniejsze.
  14. [QUOTE] (...) Gałuszka i nieszczęsnym micie dominacji spania w lóżku czy przechodzenia przez drzwi [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_redface.gif[/IMG] )[/QUOTE] Spanie w lozku i przechodzenie przez drzwi nie ma wiekszego znaczenia jesli pies jest podporzadkowany,posluszny.Natomiast w przypadku takim jak opisany moze miec aspekt wychowawczy.Po prostu spowodowanie zeby pies poczekal kiedy wychodzimy,czy na polecenie zszedl z kanapy to egzekwowanie posluszenstwa. Nie mozna kazdego niepozytywnego zachowania wobec psa ladowac w "teorie dominacji".A to,ze on jest chory nie spowodowalo,ze przestal byc psem. [B]dii [/B]posluchaj uwaznieco mowi do dziewczyny wymieniony przeciwnik takich zabiegow,tak gdzies po 7 minucie filmiku (mam nadzieje,ze to tu,bo chwilowo nie mam fonii w kompie) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=mPUpOLPjdSk[/URL]
  15. [quote name='Martens']Nie wiem, który to już wątek, w którym natykam się na tą samą, jakże inteligentną i twórczą wypowiedź Igiełki.[/QUOTE] :) mnie to nawet bawi... [quote name='Koszmaria'].pierwsze Basenji były sprowadzone z Kongo do zoo...bodaj berlińskiego. husky były np.w Anglii w zoo Whipsnade.mieli je jeszcze w czasie wojny[krótka relacja z zajmowania się husky w tym zoo jest w książce Geralda Durrella "zapiski ze zwierzyńca"...] tak więc,skoro basenji i husky były eksponatami jak teraz dingo,to czemu dingo nie mógłby być obecnie uznany jako rasa?[/QUOTE] Londynskie zoo mialo tez chow-chow i mastify tybetanskie zdaje sie. Tylko,ze wymienione rasy juz przed przybyciem do Europy byly w swoich krajach psami uzytkowymi - pasterskimi,mysliwskimi i pociagowymi.Natomiast dingo zyje w stanie dzikim,a to calkiem spora roznica.
  16. [quote name='Aysel']Żaden pies nie powinien być tylko i wyłacznie na podwórzu. Chcesz mieć psa na podwórku tylko i wyłącznie - kup sobie taką dużą maskotkę i postaw. Psa nie można puścić luzem po podwórku i liczyć że sam się sobą zajmie. Jeśli nie tolerujesz zwierząt w domu to może warto zastanowić się nad tym, czy w ogóle powinieneś/aś je mieć.[/QUOTE] Przeciez on napisal tylko "i mogły być trzymane na dworzu".Nie ma tam nic o niedbaniu o psa,niezajmowaniu sie nim,bo te rzeczy wcale nie musza isc w parze. Moj dziadek na wsi nie trzymal psa w domu (na lancuchu tez nie),ale mial czas go poglaskac,pogadac do niego.W lecie go strzygl i kapal.Pies mieszkal w pomieszczeniu gospodarczym,gdzie mial cieply kat i byl zadowolony,posluszny,a mi towarzyszyl we wszystkich wyprawach po okolicy,co urozmaicalo jego i tak szczesliwy zywot. [B]Gemini666 [/B]czy to doberman? Moj dobry kumpel,z ktorym przemierzylismy wiele kilometrow po Europie,mial dobermana.Ten skubaniec potrafil wsunac mu sie do spiwora,na sam dol,w nogi i tak przespac do rana.Dla odmiany moj owczarek zawsze lezal troszeczke z boku i odwalal cala robote,pilnujac nas wszystkich ;).
  17. [quote name='bennio'] Moje zastrzerzenie jest jeszcze do ras tj: Pies z Majorki (taka rasa w Polsce występuje raczej rzadko, ja osobiście jeszcze jej nie widziałem) Pies Kanaryjski (tak samo jak z Majorki). Nie wiem o kim myślisz, pisząc "Corena" . Pisałem wcześniej artykuł na temat "walk psów" [COLOR=red](taki dla siebie)[/COLOR] zbierałem informacje z różnych źródeł, m.in z organizacji prozwierzęcycch, ale także behawiorystów, z ich opini wynika że większość psów które zostały wykorzystane do walk, przed walkami mogły być zwykłymi dobrymi psami. Niestety pies po walkach przeważnie musi zostać uśpiony nie nadaje się już do normalnego życia ponieważ ma zmarnowaną psychikę, i może w każdej chwili stać się nieobliczalny. [/QUOTE] To dobrze,ze taki dla siebie.Ale jak bedziesz kiedys pisal nie dla siebie (chociaz mam nadzieje,ze nie) to zbierz tez troche informacji z innych zrodel niz takie o podlozu...fanatycznym (zeby nie bylo - nie jestem zwolennikiem walk psow).Tak dla rownowagi,zeby byc bardziej wiarygodnym. Niczym mnie nie obraziles z prostej przyczyny - nie traktuje Cie powaznie. Na razie.
  18. [QUOTE]Bo [B]niestety[/B] wiedzę o psach mam bardzo dużą[/QUOTE] No wlasnie... Inteligentny czlowiek postaralby sie tez bardziej logicznie skladac zdania,nie wypowiadac sie "na pewniaka" w tematach,ktorych nie ogarnia itd.
  19. [QUOTE]Lista ma mnóstwo dziur[/QUOTE] Ale najwazniejsze,ze sa na niej rasy spotykane w Polsce na kazdym rogu:akbash dog czy mastif pirenejski.
  20. [quote name='bennio']Co do mojej wiedzy na temat psów, to napewno jest Ona wieksza niż twoja.[/QUOTE] Blad kolezko.Ty moze masz wiedze o rozporzadzeniach i ustawach nie o psach,bo definicji o charakterze wyjetych z encyklopedii nie moge Ci zaliczyc.
  21. [quote name='bennio']Czy ja napisałem że jakaś rasa nie ma wymagań ??? Tak każdy pies może mieszkać w mieszkaniu, pod warunkiem zapewnienia mu odpowiednich spacerów, karmy, a także w przypadku ras tj: nowofundland wypadów nad wodę. BO niby dlaczego miałby nie mieszkać w mieszkaniu ? Co do rasy Kaukaza, kto powiedział ci że ta rasa w mieszkaniu przebywac nie może ? Bo lubi obserwować, pilnowac terenu ? Wiele osób traktuje go jak włochatego przyjaciela, którego trzyma się w domu. Prawda jest taka że po pierwsze każdy kto ma Owczarka kaukaskiego powinien mieć na niego pozwolenie ! po drugie powinien go odpowiednio wychować. Rozporządzenie MSWA z dnia 28 kwietnia 2003 r w sprawie wykazu [B]ras [U]uznawanych[/U] za agresywne,[/B] obowiązuje w Polsce, i mimo że wiele osób się z nim nie zgadza (ja także mam uwagi na jego temat) to należy go przestrzegać, niezależnie przez kogo zostało stworzone. Nie zgodzę się z tobą że nie mają Oni wiedzy na temat agresj i ras, ponieważ np: owczarek kaukaski umieszczony w wykazie jako 11, " Owczarek kaukaski nawet wtedy gdy sprawia wrażenie spokojnego, może błyskawicznie zaatakować zarówno człowieka jak i zwierzę, jeśli uzna że sytuacja tego wymaga". Owczarek kaukaski nie jest także psem dla początkujących. Tak jestem pewien. Proponuje zapoznać Ci się z Polskim prawem dotyczącym zwierzaków. BO narazie widzę że u CB z tym kruchutko.[/QUOTE] [QUOTE][U][COLOR=red] Nie zgodzę się z tobą że nie mają Oni wiedzy na temat agresj i ras, ponieważ[/COLOR][/U] np: owczarek kaukaski umieszczony w wykazie jako 11, " Owczarek kaukaski [B]nawet wtedy gdy sprawia wrażenie spokojnego, może błyskawicznie zaatakować[/B] zarówno człowieka jak i zwierzę, jeśli uzna że sytuacja tego wymaga".[/QUOTE] Niby to ma byc ta wiedza? To gdzie Ty bys biedaku uciekl w takiej kawalerce gdyby psu sie nagle cos nie spodobalo? [B]bennio[/B] nic nie wiesz o psach,nie rozumiesz o czym piszesz,mieszasz wypowiedzi,ale czytaj sobie dalej jakies rozporzadzenia.
  22. [QUOTE]Ona zaczyna się ślinić na sam widok samochodu, patrzy tępo aż my się zapakujemy, potem z wielkim oporem daje się sama zapakować,[/QUOTE] Skoro tak to nalezaloby zaczac od przyzwyczajania jej do samego widoku auta.Mozna sprobowac bawic sie z nia obok samochodu,przechadzac sie bez zwracania uwagi.Jak to sie uda to mozna np.otworzyc szeroko drzwi auta,usiasc tak zeby nogi zostaly na zewnatrz,przodem do psa i znowu probowac zabawy czy podkarmiania.Nastepnym krokiem mogloby byc wrzucenie zabawki do srodka,tak jak rzucasz ja w zabawie.Moze tez byc cos do gryzienia. Jesli starszy pies nie ma z samochodami problemu,to dobrze by bylo,gdyby bral udzial w tych wszystkich zabawach i przechadzkach kolo auta.Jesli on bedzie zachowywal sie spokojnie to jest szansa,ze mloda tez to podlapie. Szkoda tylko,ze z Twojego posta wynika wieksza troska o wyglad siersci niz psia glowe.
  23. [QUOTE]Proponuje zapoznać Ci się z RM odnośnie ras agresywnych, a także książkami [B]na temat psychiki, i zdrowia zwierząt, a także wymagań ras[/B][/QUOTE] To maja w koncu te rasy wymagania czy nie? Przeciez twierdzisz,ze wszystkie moga mieszkac w mieszkaniu,pod warunkiem zapewnienia im spacerow. A spelnieniem jednego z wymagan rasy takiej jak np. kaukaz,bedzie zapewnienie mu mozliwosci pilnowania terenu,gdyz do tego zostal stworzony.Terenu znacznie wiekszego niz 40mkw.Ten pies lubi przebywac na zewnatrz bez wzgledu na pogode czy pore roku,bo do tego zostal wyhodowany. A co do propozycji - ja Ci proponuje zapoznac sie z psami. Rozporzadzenie mowi mi tyle,ze stworzyli je ludzie nie majacy powalajacej wiedzy kynologicznej;nie czerpie z niego wiedzy na temat agresji i ras. [QUOTE][B]Pierwotnie pies rasy "Gończy ..." został stworzony do wymienionych przez Ciebie rzeczy[/B]. Powiem tylko tyle Bóg stworzył wszystkie istoty żyjące wolne (także zwierzęta), zostały One "ubezwłasnowolnione" przez człowieka. [B]Dlatego nie można powiedzieć że pies został stworzony do danych rzeczy[/B]. Poza tym psy zostały udomowione !!!!.[/QUOTE] Jestes pewny,ze to ja sie kompromituje? Bez zmian - jestes marnym teoretykiem.
  24. [QUOTE]nie powinni z łańcucha przenosić go do[B] klatki[/B] [B]niespełniającej wymagań danej rasy[/B][/QUOTE] Przeciez tam jest wyraznie napisane "do klatki",a Ty mi tu wyskakujesz ze spacerami,ruchem itp.Na koniec dodajesz slowo o rozmiarze,ale psy nierasowe tez roznia sie wielkoscia. Jesli jakas rasa zalicza sie do agresywnych (w domysle "grupy ras agresywnych") to znaczyloby,ze jest to rasa agresywna.A skoro nie ma rasy agresywnej (co akurat jest prawda) to ani jedno ani drugie nie jest okresleniem poprawnym.Mozna jedynie powiedziec ze psy jakiejs rasy moga miec wieksze sklonnosci do agresji od innych. Jest taka rasa gonczy polski;jest tez gonczy slowacki,istryjski,wendejski,bretonski czy szwajcarski - nota bene rasy o waskiej specjalizacji wyselekcjonowane do pomocy mysliwym w tropieniu,odnajdywaniu,osaczaniu zwierzyny,a nie do towarzystwa.Piszac "gonczy" myslalem,ze zrozumiesz o co chodzi. Krotko mowiac - naczytales sie kolezko artykulow,nie wszystko z tego zrozumiales i efekty widac golym okiem.
  25. [quote name='bennio'] [B]Nie można mówić że jakaś rasa jest agresywna, tylko zaliczana do agresywnych.[/B] Agresywny może być latlerek, a łagodny może być amstaf. Każda rasa może agresywna się stać (kunelek też) dlatego ważne jest umiejętne wychowanie bez przemocy.[/QUOTE] a troche wczesniej,ze [QUOTE]Poza tym Owczarek kaukaski, [B]jest rasą agresywną[/B], i trzymanie go na łańcuchu jest naganne. [/QUOTE] [B]bennio[/B] wypisujesz jakies niestworzone rzeczy [QUOTE]Najlepszym wyjściem dla psa jest życie z właścicielem w domu. W końcu pies to zwierze domowe. Każdy pies dużej rasy najlepiej jak ma możliwość przebywania na świeżym powietrzu, bo większość psów to lubi, To raczej twoja wiedza na temat psiej psychiki, ich potrzeb (...) jest znikoma. Zgodze się z toba że pies został stworzony do pilnowania zaganiania ale [B]przedewsazystkim towarzystwa[/B]. Skoro uważasz że lepiej żeby pies był na łańcuchu (nieważne jakim) niż w kojcu (kojec powinien także mieć odpowiedni wymiar i z tym jestem zgodny) [B]to może wpadniesz na pomysł by wkrótce jak rodzice na zakupy będa wychodzili żeby dzieci na łańcuch przywiązać zamiast zabrać je ze sobą, albo żeby same siedziały.[/B] Ludzie którzy chcą być dobzi dla swojego psa nie powinni z łańcucha przenosić go do klatki [B]niespełniającej wymagań danej rasy[/B] [/QUOTE] O jakich wymaganiach rasy piszesz,skoro twierdzisz,ze kazdy pies zostal stworzony do towarzystwa? Skoro tak,to wszystkie powinny miec takie same wymagania.I jak w ogole klatka mialaby spelniac wymagania rasy?Dla border collie owieczki bys na scianach namalowal,a dla gonczego jelenie na rykowisku? Ty tu jakies herezje szerzysz kolego.
×
×
  • Create New...