-
Posts
52286 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
382
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Mamy kolejne kociaki - dwie dwumiesięczne koteczki, które ktoś porzucił przy bloku nr 11 na Wiejskiej. Koteczki siedziały tam podobno 3 dni, nie wiem, jak przeżyły bardzo zimne noce. Dopiero dzisiaj dowiedziała się o nich jedna z pracownic pobliskiej SM i zadzwoniła do TZa. Koteczki też zawiezliśmy do lecznicy do Izbicy, bo nie mam innego miejsca:(. Zrobiłam malusim OLX na Warszawę. https://www.olx.pl/oferta/dwumiesieczne-kocie-malenstwa-do-adopcji-CID103-IDCIUqv.html Już nie mam sumienia znowu prosić, ale przydałyby się im jeszcze oddzielne ogłoszenia no i może wspólne na Kraków...
-
Kocham Was kobiety za tak szybkie działanie i tak piękne ogłoszenia, to wielka pomoc:). Pięknie dziękuję
-
Są już ustalenia w sprawie wyjazdu Tani do DS (jak to pięknie brzmi) :). Z powodu wielkiego stresu, jaki czeka Tanię po wyjezdzie od Jagny, ustaliłyśmy z DT Karmelka, ze nie będziemy szukać transportu z przesiadkami. Tania pojedzie do DS w tygodniu poświątecznym albo tuż po Nowym Roku i przywiezie ją osobiście DT Karmelka z tatą. Myślę, ze po tak długim oczekiwaniu na DS warto poczekać jeszcze chwilę, aby oszczędzić suni dodatkowego stresu, jakim na pewno byłyby przesiadki.
-
Nugacik spędził dzisiaj parę godz. w domu u p. Kasi; mógł się zagrzać, można też było porobić parę zdjęć. P. Kasia wykorzystała nieobecność swojej mamy, która niestety nie wyraża zgody na psa w domu.
-
-
Nugacik dzisiaj.
-
Bardzo proszę o pomoc, zaraz wrzucę nowe zdjęcia.
-
Pomagać jest coraz trudniej, bo porzucanych zwierzaków nie ubywa, a nasze siły i zasoby finansowe mają swój kres, wiemy to bardzo dobrze tutaj na tym forum:( Wydaje mi się nawet, że tych porzuconych i cierpiących psów i kotów jest coraz więcej, pomimo tak wielkich starań wielu ludzi, aby było lepiej. Myślę, ze za życia naszego pokolenia sytuacja zwierząt nie zmieni się, przynajmniej tutaj, na wschodnich terenach i to jest bardzo smutne, podcina skrzydła wielu wspaniałym osobom. Do tych opisanych przez Ciebie sytuacji "z życia wziętych" dorzucę sms, którego dostałam parę dni temu w sprawie Miłej - "Wezmę suczkę za darmo, z dowozem i bez żadnej umowy". O zaniedbanych 3 dorosłych psach, 3 szczeniakach od jednej z suk i kociaka z naszego terenu nie słyszalam, na pewno znasz sprawę z Fb... Sunia ma lokum dzięki mojej sąsiadce; ma swoje koty, ulitowała się na malutką. A sunia nikomu się nie zgubiła, nikt jej nie szuka. Została znaleziona raniutko na parkingu:( Kto gubi szczeniaka w środku nocy:( Tak, nie ma, ma wyznaczony termin na 5 .12., od razu jak dostałam te zdjęcia od sąsiadki to zadzwoniłam do niej i ostrzegłam przed wynoszeniem małej. na zewnątrz. Ja to wiem, myślałam, że ona też. Pięknie dziękuję, potwierdzę tutaj, jak wpłata dojdzie. Biedna:( Bardzo płakała w nocy, więc zabrana od matki:(. Ma 2 mies., ludzie są potworami:(
-
Bardzo się denerwuję, bo parę dni temu rozmawiałam z panem od Megan. Państwo bardzo kochają sunię, uważają że jest najpiękniejsza, ze jest ich i nigdy jej nie oddadzą, ale mieli i jeszcze mają spore kłopoty z sunią, wspierają się wizytami behawiorysty. Megan w domu jest cudowną suczką, ale ma wielkie problemy z wychodzeniem na zewnątrz, jej strach przed światem zewnętrznym jest wciąż bardzo duży, nadal też woli załatwiać się w mieszkaniu, niż na spacerach. Behawiorysta radził wspólne wyjścia z psem sąsiadów, ale jak na razie to nie skutkuje. Poprawa w zachowaniu jest, szczególnie w domu; rodzinie bardzo żal Megan, rozumieją, że to suczka po przejściach i prawdopodobnie to ona właśnie ma najbardziej kruchą psychikę z wszystkich sióstr, najbardziej odczuła to straszne życie na wsi. Ja wiem, ze Malwinka to zupełnie inny temperament, ale tez nie wiadomo, jak zareaguje na zmianę...
-
Dzisiaj Fionka miał odwiedziny rodziny z Wrocławia, Hania też wypowiadała się o nich bardzo pozytywnie - spokojni, ciepli, psiolubni. To małżeństwo z 6 letnią córcią, (w rodzinie są psy u siostry, u rodziców); co prawda zamierzają wyjeżdzać na urlopy z psem, ale w razie jakiś trudniejszych wyjazdów mają na miejscu pomoc i rodziców i siostry. Państwo bardzo ładnie wypełnili ankietę, tak z serca:) A Fionka bardzo dobrze się zaprezentowała:) Bedę miała dylemat... Na razie poproszę Poker o wizytę we Wrocławiu.
-
A to ten szczeniak sunia porzucona na parkingu koło mojego bloku. Taki trochę molosowaty chyba...
-
Zrobiłam Nugacikowi OLX na razie na Warszawę, może ktoś zadzwoni... https://www.olx.pl/oferta/prosze-nie-czekaj-dluzej-zabierz-nugata-do-siebie-CID103-IDCH9bt.html
-
Myślałam o takim transporcie, ale przeraza mnie kwota do zapłacenia:( Wydaje mi się, ze bazarek ma szansę, jak jedzie przynajmniej 2 psy, wtedy jakoś więcej osób zagląda, pomaga... A tutaj jeden psiak i tyle kasy trzeba uzbierać, można by za to pomóc wielu psiakom, jakoś ta myśl blokuje mnie:(. Na razie wszyscy tutaj szukamy wśród znajomych, zresztą i tak Nugacik musi skończyć leczenie. Dzięki Anulka za propozycję, zawsze jest mi lżej...
-
No konto fundacji wpłynęło 100 zł od p. Janiny - na koci dług z Izbicy - pięknie dziękuję
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Tola replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Na konto fundacji zameldowała się wpłata: Tomasz L. Wiązowna - 50 zł