Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52149
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    377

Everything posted by Tola

  1. Cudna dziewczynka, a to spojrzenie łamie serce, nic tylko kochać:) Troska i czułość przywróciły jej piękno, utracone w czasie bezdomności.
  2. Instrukcja dotarła, dziękuję, jestem bardzo wdzięczna, przekazałam dalej. Co z tego będzie - zobaczymy, najważniejsze, ze są chęci, z resztą jakoś damy radę:) W razie niejasności - będę pytać;)
  3. To jeszcze stres, już niedługo na pewno ogonek będzie w górze a i widzenie świata wtedy lepsze;)
  4. Dziękuje bardzo Z tych grosików to powstaje nieraz spora sumka, tak tutaj się zbiera na zwierzaki, żadna z nas sama nie dałaby rady. Bardzo się cieszę Boguniu, przycupnij na dłużej 2. Jo37 Witaj Joluś, nie mogło Cię zabraknąć u zamojskie dziewczynki, wszak wiesz z doświadczenia, jakie to wspaniałe psiulki
  5. Kwota 1519,04 zł to pieniądze do wykorzystania dla Maxa i jak najbardziej można opłacić z nich hotelowanie psa, cała kwota czeka na koncie. Prosiłabym o zaznaczenie na 1 stronie, że taka zbiórka odbyła się ponownie i że w pazdzierniku ZEA pokryła koszt hotelowania Maxa.
  6. Dziękuję wszystkim, którzy zechcą wspomóc sunię, podaje konto; wszystkie wpłaty będę podawała tutaj na wątku na bieżąco i na 1 stronie. Wpłat nie będzie wiele, szkoda angażować czyjś czas do prowadzenia finansów. Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA ul. Kilińskiego 5 22-400 Zamość Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 1700 BGŻ S.A. O/Zamość
  7. Fionka dzisiaj rano pięknie załatwiła się na spacerku, dzielnie maszerowała, a jak zobaczyła, że z auta wysiadają nieznani jej ludzie, była przerażona, chciała schować się pod auto:( Wiem, ze w drodze była cichutka, bardzo grzeczna. Czekamy na info od Hani.
  8. Życzenia bardzo się przydadzą, droga wyjątkowo długa, Fionka wyjechała z Żamościa o 7.00 i nadal chyba jeszcze jedzie:( Mam nadzieje, że sunia da radę, kierowcy na pewno również bardzo zmęczeni: Psiaki są w domu, koszt opieki to 10 zł/doba + karma. :( Nie rozumiem, dlaczego ludzie przed napisaniem takiej deklaracji najpierw się nie zastanowią, nie przemyslą, żeby nie robić nadziei zwierzakowi i ludziom, dla których jest ważny. Witaj Anula u Fioneczki, bardzo cieszę się, że będziesz z nami. Pięknie dziękuję za ofertę pomocy, boję się tych wszystkich opłat, ale najważniejsze, że Fionka jest już bezpieczna, a z reszta damy radę, aby tylko zdrowie dopisało. Dziękuję
  9. Jutro o 6.30 TZ przekazuje Fionkę rodzicom DT Karmelka, z którymi sunia jedzie w okolice Wrocławia. (transport gratis) Dalej przejmuje ją TZ szafirki i jadą razem już do hoteliku. (transport płatny) Fionka prosi o kciuki za szczęśliwą podróż i jak najmniejszy stres, którego malutka i tak miała za dużo w swoim krótkim życiu.
  10. Tysia, potrzebuję pomocy w sprawie utworzenia bazarku na Fb, czy możesz być konsultantem w tych sprawach? ;)
  11. Niestety nie, w tamtą stronę nigdy właściwie nie miałam transportu. Wiele lat temu wyadoptowaliśmy jedynią sunię do Białegostoku, ale ludzie przyjechali po nią do Zamościa. Nasze sunie jechały też wielokrotnie do malagos, ale o ile dobrze pamiętam zawsze był to transport do Warszawy, a potem dalej.... sama szukam teraz transportu do Warszawy, bo mały Feliks już może jechać.
  12. Dziękuję Wam bardzo za pomoc i za tą nadzieję, bo ja nie wiem co robić, żeby młoda, ładna sunia spodobała się komuś tak na zawsze.
  13. Cudna sunia i faktycznie bardzo fotogeniczna:)
  14. Serce mi mocniej zabiło, bo Fionka jest bardzo podobna do naszej pierwszej suni Tekli, którą przygarnęliśmy wiele, wiele lat temu, znależliśmy ją w polu ze szczeniakami. Tez była taka cichutka, nieśmiała, tylko ze czarna, miała takie same krzywe łapinki, jednak żyła z nami bardzo krotko - niespełna 3 lata, miała guza sutka. Gdy odeszła, nie wyobrażałam sobie innego psa jak tylko jamnikowatą sunię, dzwoniłam nawet do schroniska do Lublina, bo u nas takiej nie było. Ale dom był tak bardzo pusty bez psa - TZ pojechał do naszego schroniska i przyjechał z Tolką, która z żadnej strony nie przypominała Tekli ani jamnika, a potem była moją wielką psią miłością.
  15. Tak, masz rację, adopcja lękliwego psiaka to mega stres dla niego ale i dla nas, ja zawsze panicznie boję się psich ucieczek z nowych miejsc. Kciuki i dobre myśli bardzo potrzebne!
  16. Fionka jest cudowna - tyle w niej delikatności, jest taka cichutka. Dzisiaj delektowała się leżeniem w cieple, w kocykach, ręcznikach i tylko od czasu do czasu wyglądała,czy aby jesteśmy w drugim pomieszczeniu. Nie chciała wychodzić na zewnątrz, zapierała się, trzeba ją było brać na ręce - jakby się bala, że po raz kolejny ktoś ją wyrzuci. Zrobiłam jeszcze parę zdjęć, może da się je wykorzystać do przyszłych ogłoszeń.
×
×
  • Create New...