-
Posts
52128 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Informację o 2 suczkach i szczeniaku, które żyją w opustoszałej stodole dostaliśmy z Tzem parę dni temu. Na miejscu okazało się, że to 2 suczki i szczeniak - było ich więcej, ale prawdopodobnie padły ofiarą lisów:( Psy są tam od listopada, w zimie żywiły się ziarnem, które wykradały z najbliższej posesji:(. Pani nie wie, czemu nie dzwoniła wcześniej, na początku myślała, że to czyjeś psy, dopiero jak sunia wyprowadziła szczeniaka, to zaczęła szukać pomocy. Stodoła stoi na końcu wsi, dalej tylko pola, las, sporo ambon, bo we wsi są myśliwi; psom grozi niebezpieczeństwo, bo biegają po otwartej przestrzeni.:( Na miejscu okazało się, że ta jasna sunia jest do zabrania na już - przyjacielska, łagodna, domagała się głaskania, tyko ja nie mam gdzie jej przetrzymać do momentu wyłapania drugiej suczki i szczeniaka. Starsza ciemna sunia, być może z racji tego, że ma szczeniaka, jest mniej ufna, wychodzi tylko na jedzenie (daje się wtedy głaskać ), szczeniak wychodzi na krótko i najwięcej problemu będzie z wyłapaniem właśnie jego:( Dzisiaj, jak poczuły obcych, nie wyszły - ani suczka ani szczeniak, a znalezienie ich w tej stercie desek było niemożliwe. Psią rodzinkę zgodziła się przyjąć Hania, ale wielkim problemem będzie jak zwykle transport:(:( Jestem załamana, zupełnie nie wiem co dalej, nie mogę zabrać tylko jednej suni, koszt transportu do szafirki jest spory, nie można wysyłać psów na raty:(. Rodzinkę pokazałam na wątku zamojskim, ale tam przepadną wśród wielu innych informacji. Zakładam im więc oddzielny wątek i cieplutko zapraszam do psiej rodzinki, bardzo proszę Was o bycie tutaj z nami, bo na pewno nie będzie łatwo:( Ja wiem, że tych potrzebujących wsparcia psów wciąż przybywa, a nas coraz mniej niestety na dogo, ale nie zostawiajcie nas bez pomocy, proszę.
-
No tak, a my już niestety nie damy rady.
-
My mamy klatkę - łapkę, ale na tym terenie to strach zostawiać no i to daleko :( . A trzeba złapać jednocześnie i sunię i malucha.
-
Na miejscu okazało się, że ta jasna sunia jest do zabrania na już - przyjacielska, łagodna, domagała się głaskania tyko ja nie mam gdzie jej przetrzymać do momentu wyłapania drugiej suczki i szczeniaka. Starsza ciemna sunia, być może z racji tego, że ma szczeniaka, jest mniej ufna, wychodzi tylko na jedzenie (daje się wtedy głaskać ), szczeniak wychodzi na krótko i najwięcej problemu będzie z wyłapaniem właśnie jego:( Dzisiaj, jak poczuły obcych, nie wyszła ani suczka ani szczeniak, a znalezienie ich w tej stercie desek było niemożliwe (zdjęcia zrobione zostały wcześniej). Nie uda się więc chyba wyłapać ich do niedzieli, bo wtedy prawdopodobnie przyjeżdza TZ Jaaga. A potem z transportem do Katowic nie dam rady, teraz trudny czas, mało osób jeździ... Jestem załamana, nie mogę zabrać tylko jednej suni, koszt transportu do szafirki jest bardzo duż, nie można wysyłać psów na raty:(
-
Rozmawiałam z panią, która zadzwoniła; suczki to prawdopodobnie matka i córka, szczeniak jest tej starszej suni, ciemniejszej. Było ich więcej, ale prawdopodobnie padły ofiarą lisów:( Psy są tam od listopada, pani nie wie, czemu nie dzwoniła wcześniej, na początku myślała, ze to czyjeś psy, dopiero jak sunia wyprowadziła szczeniaka, to zaczęła szukać pomocy. Stodoła stoi na końcu wsi, dalej tylko pola, las, sporo ambon, bo we wsi są myśliwi. Suczki podobno w zimie żywiły się ziarnem, które wykradały z najbliższej posesji:(. Psią rodzinkę zgodziła się przyjąć Hania; wymyśliłam sobie, że może uda się je podać TZowi Jaaga, jak będzie w Lublinie, a potem z Katowic odebrałby je szafirek... Ale plany weryfikuje życie no i tak jest niestety w tym przypadku:(
-
Imbir smutny,styrany życiem.Od 29.04.20 już w Hoteliku.15.05.20 - Imbir [*]
Tola replied to Anula's topic in Psy do adopcji
Piękny i pomimo smutku w oczach na pysiu pojawił się jakby delikatny uśmiech... -
No niestety plany trzeba było zmienić, bo dostaliśmy informację o 2 suczach i szczeniaku w opuszczonej stodole 20 km od Zamościa:(
-
Zamówiona karma dla Saruni Numer zamówienia: 166285084 Data zamówienia: 29.04.2020 Adres (rachunek): Zamojska Fundacja Dla Zwierząt i Środowiska ZEA 9223035661 Kilińskiego 5 22-400 Zamość PL Sposób płatności: Płatność przelewem Twoje zamówienie Artykuł Suma z VAT RINTI Canine Diabetes z kurczakiem, 400 g- 6 x 400 g Nr artykułu 438437.2 3x 39,80 PLN 119,40 PLN
-
Jutro wyprowadzamy nasze dzikusy (te kociaki od dzikiej kotki, która jest u Jaaga) z lecznicy w Izbicy do Dt, może w domowych warunkach bardziej sie otworzą, bo na razie o adopcji nie ma co marzyć:(. Proszę o kciuki, żeby DT nie przeraził się...
-
Imbir smutny,styrany życiem.Od 29.04.20 już w Hoteliku.15.05.20 - Imbir [*]
Tola replied to Anula's topic in Psy do adopcji
Imbirek ma przeraźliwie smutny wzrok, serce pęka, musiał wiele wycierpieć. Dobrze, że pomoc przyszła tak szybko, teraz będzie już tylko lepiej. -
Ja znowu wróciłam po całym dniu na wsi i nadrabiam zaległości na dogo; tam mam b. słaby zasięg, nie mogę nawet nic podejrzeć z telefonu, więc jak wracam, to mam co czytać;) Dobrze, że o tych wczorajszych perypetiach z wybudzeniem Tyci przeczytałam teraz, na pewno będę zdrowsza;) Miałaś Poker niezłą dawkę stresu, współczuję, dobrze, że wszystko skończyło się szczęśliwie Na przyszłość trzeba będzie uważać, nawet nie chcę myśleć co mogło się wydarzyć przy normalnej dawce narkozy. Resztę informacji czyta się świetnie, wszystko bardzo mnie cieszy, Tycia w nowych szeleczkach wygląda świetnie, a to zdjęcie na podusi - cud, miód, nic tylko kochać i tulić:). Tz rozmawiał wczoraj z dr Bieżyńskim; dr powiedział, że te kontrolne wizyty będą już gratis, jesteśmy bardzo wdzięczni za takie potraktowanie naszej bezdomnej dziewczynki:) Po zbiórce na operację zostały pieniądze, więc jak tylko uznasz Poker, że coś Tyci potrzeba lub będą jakieś zalecenia, dawaj znać. Być może potrzebna będzie rehabilitacja łapki, więc też jesteśmy przygotowani:). I bardzo Ci dziękuję za to wszystko, co robisz dla Tyci:)
-
Tak Elu, to bardzo przyjazne nam miejsce i uciekamy tam w każdej wolnej chwili, każdy znajdzie tu jakieś atrakcje tylko dla siebie:) Jak tylko zaczyna się robić ciepło duszę się w bloku, muszę uciekać bliżej natury;). Cisza, zieleń, odgłosy przyrody, świeże powietrze od razu pozwalają zapomnieć o wszelkich obecnych ograniczeniach i problemach.
-
Malutka GABI z zamojskiego schronu ma wspaniały, kochający domek :)
Tola replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Dwie słodkie malizny, może już niedługo będzie można zacząć rozglądac się za domkami?:)