-
Posts
52135 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
377
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Z sonią 71 mam kontakt tylko tutaj na dogo, bierze udział w bazarkach zamojskich psów, spróbuje napisać, dzięki, że przypomnialaś. w Izbicy, odkąd mieszka tam Mały, wetka nie przyjmuje innych psów. TZ rozmawiał już dwa razy, nie przekonał dr. Magdy. Szukamy gdzie się da, podobnie było ze Spinką:( Wtedy też kombinowaliśmy, sunia była w 4 różnych miejscach:(
-
Agat, może wpłać na bazarku u Havanki, tam można zakupić i leki i karmę;) Pięknie dziękuję Murka nie weźmie suczki. Szkoda, tym bardziej, ze prawdopodobnie tym samym transportem bedzie jechała suczka od Niej z hoteliku do Wrocławia, rozmawiałam z Dorą. My nadal nic nie mamy, jutro w dzień czeka sunię pobyt w aucie, w nocy nie wiem co będzie:(
-
Dostaliśmy przesyłkę od b-b z aksesoriami dla bezdomniaków, bardzo dziękuję, bo u nas nadal brak szeleczek. B- B - dla Ciebie :) Szczególnie dziękuje Pajda, bo jutro zadebiutuje chyba w tych różowych szeleczkach, są dla niej dobre:).
-
Imbir smutny,styrany życiem.Od 29.04.20 już w Hoteliku.15.05.20 - Imbir [*]
Tola replied to Anula's topic in Psy do adopcji
Zgadzam się - inne spojrzenie, inny pies:) Tak niewiele trzeba, aby zobaczyć nadzieję w oczach psa, a może tak wiele.... -
Nowy dzień, nowe spojrzenie, nowe rozwiązania... Najpierw te dobre informacje: przede wszystkim Pajda została złapana; dzięki pomocy p. Grażyny i jej męża, którzy szukali suczki wczoraj bezskutecznie, dzisiaj rano telefon i wspaniała wiadomość - Pajda przyszła rano na ich posesję. Ponieważ zostawiliśmy kontenerek, było gdzie sunię zamknąć, państwo przywieżli ją tez zaraz do Zamościa do lecznicy! Kolejna dobra wiadomość - Megi i szczeniak mogą zostać na razie w szpitaliku, nie wiem, na jak długo. I ta najważniejsza chyba - Hania przyjmie wszystkie psiaki, Megi będzie w izolatce do momentu wyleczenia. Pięknie dziękuje szafirkom za taką decyzję . Dzięki pomocy Bogusik, która znalazła na FB p. Maćka, jeśli nie będzie żadnych nieprzewidzianych sytuacji, w sobotę Pajda, Megi i Kędzior vel Mentos pojadą do hoteliku do Nowej Soli! Za dowóz na trasie Zamość - Nowa Sól pan Maciek chce 400 zł; jest z Katowic. A teraz ta gorsza informacja - jutro o 9.00 musimy zabrać z lecznicy Pajdę, jest zdrowa, a w lecznicy nie ma miejsc. Nie mam gdzie jej zabrać, cały czas szukamy:(
-
No niestety, koszt transportu na tej trasie przeraża, ale często to jedyna szansa na ratunek dla zamojskich bezdomniaków. Tymczasowe lokum u wiolhelm170 juz odpadło, ktoś podrzucił na posesję kota. Pięknie dziękuję za chęć pomocy, każda jest na wagę złota To zostawianie w stodole to bardzo ryzykowne, suczka biega nie wiadomo gdzie, dzisiaj jest, jutro jej może nie być, raczej nie ryzykowałabym, chociaż rozważaliśmy wspólnie i taką opcję. Bardzo dziękuję, ciesze się, że zajrzałaś Witaj Agatko, ciesze się, że jesteś Świerzb jest zarażliwy, ale najczęściej atakuje słabe psy. Trzeba uważać, stosować izolację, ale leczenie nie jest tak trudne jak przy grzybicy. Parę lat temu mieliśmy tutaj pseudo 40 sznaucerów, wszystkie zarażone świerzbowcem. Wszystkie udało się wyleczyć dosyć szybko. O dalszych nowy planach odnośnie suczek zaraz napisze w oddzielnym poście. Witaj Dusia, pięknie dziękuję, cieszę się, ze będziesz z nami Witaj Małgoś, zostań z nami Ja wiem, że ten kojec to macie na okrągło zajęty, tez masa bezdomniakow tam u Was. Stodoła jest 20 km od Zamościa, gdyby nie pomoc p. Grażyny i jej męża nie udałoby się tak szybko wyłapać psów. To ta pani, do której przychodziła Pajda po jedzenie; ta od psów na łańcuchach, która tez dokarmiała suczki nie angażowała się w pomoc. Pięknie dziękuję, ciesze się, ze jesteś z nami Pomocy w jamniczych fundacjach szukałam przy okazji Fionki, w listopadzie; oni maja bardzo dużo tych zwierzków, obiecali pomoc w szukaniu domu i nic więcej, nie sa w stanie zabrać bezdomniaka. Witaj Livka, bardzo się cieszę Witaj Anulka, pięknie dziękuję za chęć pomocy Wet tez mówił, żeby ne wpadać w panikę; leki i dobre odżywianie szybko przyniosą poprawę. Najgorzej będzie z szukaniem domu, trochę to potrwa, bo niestety zarastanie będzie trochę trwało, Megi straciła na urodzie, ale wszystko to przetrwamy, aby suczka była zdrowa! Witaj Bogusiu, ciesze się, że jesteś Gdyby nie Twoja pomoc na Fb nie byłoby chyba dzisiaj tego kolejnego mojego postu;) Bardzo mi pomogłaś, pięknie dziękuję
-
-
Nie wiem, gdzie suczki mam zabrać od poniedziałku, nie wiem, gdzie pojada potem, czy druga jest zdrowa, a przy nadal jest niewyłapana.
-
Sytuacja jest bardzo trudna, sunia i szczeniak są na razie w jedynej w Zamościu lecznicy ze szpitalikiem, wet przyjeżdżał dzisiaj specjalnie spoza Zamościa, aby przyjąć psy, bo wszystko było już zamknięte. Psy mogą być tylko do poniedziałku, bo poniedziałek to dzień poważniejszych zabiegów i potrzebne bądą klatki:(. Nie wiem, co mam zrobić:(. Hania prawdopodobnie nie przyjmie suczki w takim stanie, zresztą nie mam nawet transportu:(. Do tego wszystkiego w tym zamieszaniu uciekła ta jaśniejsza suczka, zaszyła się w stodole i trzeba było odpuścić, bo robiło się ciemno:(. Jestem załamana, może jutro spojrzę na to inaczej.
-
Przepraszam, że piszę tak na raty, ale jestem dzisiaj przytłoczona psychicznie tym wszystkim, zupełnie nie wiem, co będzie dalej, co robić, a jeszcze podrzucili nam kotkę:(. Sytuacja wygląda tragicznie Dzisiaj udało się złapać tą ciemniejsza suczkę i szczeniaka i już wiadomo, dlaczego nie pokazywała się przez prawie 10 dni- sunia jest bardzo słaba, prawdopodobnie dlatego nie potrafiła obronić szczeniaków I to dlatego jaśniejsza suczka wykradała dla niej jedzenie, nosiła do stodoły. Głód, ciąża, poród, potem karmienie osłabiły ją, ma też świerzbowca Jutro wyniki krwi.