Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52128
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    376

Everything posted by Tola

  1. Anulka, nie udało się, wetka nie zgodziła się:(. Awaryjnie dostaliśmy klucz od znajomych do ich przybudówki, wczoraj zrobiliśmy tam tak na szybko porządki, zawieżliśmy posłanie ze starej kołdry i tak musimy wytrwać do soboty:( Megi jest bardzo grzeczna, cicha, załatwia się na spacerkach, tylko ta skóra bardzo ją swędzi:( Jeździmy tam na zmianę z TZ i córką; mały trochę popłakuje, na pewno są w stresie, tyle zmian. Bardzo chciałabym, aby skończyła się już ich tułaczka:(
  2. Bogusiu kochana, wpadłam i od razu zaczęłam pisać, dopiero teraz zobaczyłam Twój wpis, bardzo dziękuję.
  3. No pewnie, że bardzo się ucieszyłam, już nawet rozmawiałyśmy i jutro Pajda wyrusza do Marysi:) Bardzo dziękuję Pośpiech spowodowany jest kolejnym, jeszcze większym problemem niż poprzedni z Pajdą - tym razem jutro o 9.00 mamy zabrać z lecznicy w Zamościu Megi i szczeniaka, potrzebne są klatki pooperacyjne:( Nie znalazłam miejsca dla Pajdy, więc tym bardziej nie znajdę dla chorej suni i szczeniaka, chociaż wciąż szukam:(. Przyszła mi do głowy chyba bardzo niemądra myśl, że wetka w Izbicy zgodzi się przyjąć do soboty na miejsce Pajdy Megi i szczeniaka... Sama w to nie wierzę, co piszę:(
  4. Kasia jako pierwsza okazała mu serce, nie znał tego prawdopodobnie nigdy wcześniej. Różnie bywa z tą psią tęsknotą, czasami jest ciężko, trzeba obserwować. Biedny Ogórek, nie rozumie...
  5. Cudnie ogląda się szczęście takiego krasnalka, takie filmy dodają skrzydeł, zostawiają przekonanie, że warto. A ten ostatni filmik artystycznie zrobiony:)
  6. Dzięki, próbowałam i dałam spokój, wstawiam w następny post. Ale u mnie to dziwna sprawa, bo nie mogę zatwierdzić tylko tego jednego postu, te sąsiednie udało się bez problemu.
  7. Jestem bardzo mile zaskoczona zachowaniem p. Grażyny, która zawiadomiła TZ o tej stodole i psach. Pani z mężem bardzo nam pomogła, a teraz dzwoni, pyta co z Pajdą, martwi się o Megi, bała się, że ta sąsiadka od łańcucha ubiegnie nas i zabierze szczeniaka. Chciałaby, aby tak wyglądała współpraca, aż człowiekowi lżej , bo pomoc zwierzakom to jak sami wiecie i bardzo ciężkie chwile, dobrze, gdy na miejscu ma się jakieś wsparcie, choćby w tej trosce o dalsze losy psa czy kota. A najczęściej to ludzie dzwonią, mówią o zwierzaku, który wymaga pomocy i koniec, sumienie uspokojone, radźcie sobie sami, reszta niech dzieje się już bez ich udziału. Pajda wołana była na wsi Ciapa;)
  8. Niestety, nie zatwierdzić postu z wpłatami z 1 strony po aktualizacji, więc zaczynam wpisywać nowe wpłaty w kolejny post na 1 stronie.
  9. A z lecznicy z Izbicy przyjechały dzisiaj do Dt p. Małgosi dwa kocurki od dzikiej kotki, która jest u Jaaga. Kocurki miały inne imiona, DT nazwał je od nowa - Amon i Ramzes i niech tak zostanie, może te zmiany przyniosą im szczęście;) Marzy mi się chwila, kiedy będzie można je ogłaszać, bo były w lecznicy od grudnia:(. Nawet zdjęć jeszcze nie mają:(
  10. Niestety okazało się, że kotka Blue, którą nam podrzucono na wieś, jest ciężarna no i dzisiaj pojechała do lecznicy w Izbicy, w środę zabieg. Wetka obiecała parę zdjęć, bo ja nie zdążyłam nic zrobić przez to zamieszanie z Pajdą; określi też wiek i można spróbować ogłaszać koteczkę, jest bardzo ładna, może szybko znajdzie dom, bo ten wyjazd do Izbicy to taki niezaplanowany, chcieliśmy trochę zejść z kosztów... Tutaj takie zdjęcia zrobione jeszcze na wsi, telefonem. Czy widzicie te oryginalne niebieskie oczy...
  11. Stres spory, bezsilność zabiera siły, a jeszcze pamiętamy podobna sytuację, jak szukaliśmy w czerwcu miejsca dla Spinki. Zabrana ze schroniska parę dni spędziła w lecznicy i potem ta sama sytuacja - poniedziałek, suczka zdrowa, a potrzebne miejsca w szpitaliku i trzeba ja zabierać. Poker, współpraca układa się, ale to tak jak w małżeństwie - potrzebne są kompromisy, bo byłoby niebezpiecznie;)
  12. Pajda ma ok, 2 - 2,5 lat. Dzisiaj na smyczy szła opornie, opierała się, ale bardziej ze strachu przed wyprowadzeniem, niż z nieumiejętności chodzenia. Nie załatwiła się, widać, ze była zestresowana. Ale już w lecznicy w Izbicy śmiało chodziła po pomieszczeniach, machała ogonkiem. Będzie dobrze:) Megi ma ok. 2 - 3 lata, była na spacerze z moim TZem; mniej bała się wyjścia i smyczy niż Pajda i wcale nie jest taka wycofana:) Załatwiła się na zewnątrz i wróciła do budynku do synusia. A szczeniorek ma ok. 8 tyg., jest już żywszy, poszczekuje w klatce, wet śmiał się, że broni mamusi;). Obie sunie zostały odrobaczone i podano im simparicę, Megi jest leczona. U malucha nie wiem, co zrobiono, wszystkiego dowiem się jutro.
  13. Dziękuje Anulka za troskę, mieliśmy spory kłopot, bo niestety nie znalazłam nikogo, kto zaopiekowałby się Pajdą przez te parę dni. Dzisiaj o 9.00 odebraliśmy ją z lecznicy i po krótkim spacerku wylądowała w aucie, nadal kombinowaliśmy, co dalej... W międzyczasie trzeba było zawieżć do Izbicy kotkę, którą ktoś nam podrzucił; okazało się, że jest niestety ciężarna. No i i tym razem wetka zmiękła, jak dowiedziała się, że sunia w aucie, a noc spędzi nie wiadomo gdzie. Pajda więc zostaje do soboty w Izbicy:):):).
  14. Ojej, pierwsza deklaracja Pięknie Ci dziękuje w imieniu psiej rodzinki
  15. Ja nie mogę przeczytać, grupa zamknięta... Witaj ewu u psiej rodzinki, cieszę się, że zajrzałaś Mam nadzieję, że u Megi też szybko uda się zwalczyć to paskudztwo i sunia odetchnie, bo wycierpiała się bardzo. Bardzo się cieszę się, zostań na wątku Cieszę się, ze zajrzałaś, będzie nam razniej
  16. Tycia rozkręca się, ale tak to jest, jak piesio poczuje się bezpieczny. Naprzeciw męskiej dłoni TYcia wygląda bardzo malutka, taka prawdziwa tycia sunia;). To trzymam kciuki za wizytę, oby tam nic się złego nie działo...
  17. Z sonią 71 mam kontakt tylko tutaj na dogo, bierze udział w bazarkach zamojskich psów, spróbuje napisać, dzięki, że przypomnialaś. w Izbicy, odkąd mieszka tam Mały, wetka nie przyjmuje innych psów. TZ rozmawiał już dwa razy, nie przekonał dr. Magdy. Szukamy gdzie się da, podobnie było ze Spinką:( Wtedy też kombinowaliśmy, sunia była w 4 różnych miejscach:(
  18. Zdjęcia cudne, wiadomości wspaniałe i tak powinno być:) Tylko lajki mi się skoczyły, ale przecież wrócę tutaj;)
  19. Bogusiu - chciałam, abyś to sama napisała:) Pięknie dziękuję i Tobie i Anuli, Wasza pomoc dla psów jest ogromna
  20. Agat, może wpłać na bazarku u Havanki, tam można zakupić i leki i karmę;) Pięknie dziękuję Murka nie weźmie suczki. Szkoda, tym bardziej, ze prawdopodobnie tym samym transportem bedzie jechała suczka od Niej z hoteliku do Wrocławia, rozmawiałam z Dorą. My nadal nic nie mamy, jutro w dzień czeka sunię pobyt w aucie, w nocy nie wiem co będzie:(
  21. Na konto fundacji wpłynęło 70 zł od p. Ani ze Szczekocin (marzec) - bardzo dziękujemy Poproszę fakturę.
  22. Z bazarku b-b wpłynęło 75 zł dla Tyci, pięknie dziękuję Czy ktoś wie, co zrobić, abym mogła zatwierdzić post po edytowaniu (postu na 1 stronie)? Nie mogę wpisać nowych wpłat...
×
×
  • Create New...