-
Posts
52253 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
381
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
No ja też się dziwię. Zapytań jest sporo, ale to wciąż nie to. Dzisiaj miałam nawet parę zapytań z naszych zamojskich stron, bo pokazałam Ritę na profilu fundacji, ale domu z tego nie będzie. Jeden z panów był bardzo zdziwiony jak powiedziałam, ze nie wydamy żadnego psa na nieogrodzona posesję (ogrodzenie tylko od ulicy), bo już ktoś był u niego z innej fundacji i powiedział, że wszystko jest ok. (szczeniaka jednak nie dostał). Dzisiaj wieczorem zadzwonił bardzo sympatyczny i konkretny pan z Ustronia, rodzina psiolubna, żona działa w tamtejszej fundacji); bardzo dobrze mi się z nim rozmawiało. Podałam nr do Jagny może z tego będzie dom...
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Tola replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Śliczny jest, niech mu się już w życiu wiedzie... -
Suvi dostała część spadku po TYci, a Franek część po Fenixie, wszystko jest na 1 stronie, ale to nie z konta ZEA.
-
Pojechała:). Amolka trochę przestraszona, nie załatwiała się wczoraj na spacerach, ale w domu już jest bardziej swobodna, podchodzi po pieszczoty. Pan zakupił legowisko, ale dzisiaj wymieniał na większe, żeby sunia mogła się swobodnie rozciągnąć. Zakupili też smycz wg wskazówek Poker, ale długą. Identyfikator też przypięty i to jeszcze w hoteliku, bo ustaliłyśmy jakiś czas temu z Hanią, że przyszły właściciel przyjeżdża po odbiór psa z identyfikatorem. Pan dzwoni często, podobnie jak wcześniej;)
-
Dzisiaj na wizycie u dr Olender był tez Gutek, miał robione badania. Koszt wizyty to 400 zł, jakiś straszny ten tydzień mamy i pod względem finansowym. Czekamy na wyniki.
-
Koteczka po operacji:9 Łapka amputowana dosyć wysoko, do oszczędzono łopatkę, bo na początku wet obawiał się o martwicę:(
-
-
Jakby mało było problemów, to dzisiaj trafił do nas mały, 6 kg piesek, który od 2 tyg. siedział przy sklepie na jednej z wsi. TZ zawiózł go dzisiaj do lecznicy w Krasnymstawie (tam, gdzie była Fiszka), bo nie mamy go gdzie umieścić. Pierwsze informacje od weta niepokoją, bo jest podejrzenie babeszjozy:(. Maluch ma ok roku, jest bardzo przyjazny, łagodny. Tutaj podróż z moim TZ do lecznicy
-
Koteczka czuje się bardzo dobrze. Amputowana została łapka w stawie barkowym, usunięto chrząstkę stawową. Wet cieszy się, ze pomimo dużego zanieczyszczenia rany nic złego się nie zadziało. Koszt całej operacji i opieki to 520 zł, będę zmuszona zrobić zbiórkę, bo to najgorszy dla nas czas, jeśli chodzi o finanse. Tutaj koteczka jeszcze przed operacją. Opis wizyty i zabiegu kotka bez łapki.pdf
-
Kotka cudna, z ogłoszeń niestety cisza.
-
Jagna, spokojnie, to nie chodzi o psy u Ciebie, bo większość z nich była pod opieką fundacji, ja je umieszczałam, więc mam o tym wiedzę i pamiętam, a na te inne były robione zbiórki na Ratujemy Zwierzaki i info o pomocy jest na 1 stronach, bo przecież zawsze to rozliczasz. Podobnie jest u elik, Anuli i Bogusik, dostałam też info od dziewczyn, które brały po jednym psie, że info o pomocy jest na 1 stronie wątku. Jeżeli informacja o pomocy ZEA jest na 1 stronie, to nie ma problemu, bo ja pamiętam wszystkie zamojskie psy, dotrę na wszystkie wątki. Prosiłam o wpisy na wątkach, na których tego nie ma, bo dla mnie to problem przekopywać się teraz przez wiele stron i szukać wpisu o rodzaju pomocy, bo to tylko o to chodzi.
-
Właśnie skończyła się dwugodzinna operacja, koteczka przeżyła.