Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52253
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    381

Everything posted by Tola

  1. Pisałam już tutaj, ze mamy sporo kotów pod opieką, a niewiele z nich nadaje się na razie do adopcji. Dlatego tym bardziej zależy nam na znalezienie domu tym, które są gotowe do adopcji. Czy ktoś mógłby pomóc zrobić OLX na Kraków małej Poziomce? Tutaj OLX na Katowice https://www.olx.pl/d/oferta/malutka-poziomka-do-adopcji-CID103-IDKtFiB.html Poziomka jest w DT u p. Justyny w Mysłowicach Tutaj zdjęcia
  2. Bardzo chciałabym, aby tak było, bo nasze kłopoty z kotami wciąż trwają, a funduszy coraz mniej. Wczoraj w nocy w pobliżu terenów leśnych została znaleziona malutka koteczka z urwaną? odgryzioną łapką
  3. Zawsze trzeba wykorzystać wszelkie możliwe sposoby, aby jak najbardziej poznać przyszłą rodzinę, bo tylko wtedy jest szansa, że nie popełnimy błędu. Ja z panem rozmawiałam wiele razy, byli z wizytą u Hani, wypełnili ankietę. Brakowało tylko wizyty w ich domu - rozmowy i obserwacji ich wszystkich razem. Wiedziałam, ze to dobry dom, odpowiedzialny dom, ale wydawało mi się, że dla starszej suni, bardzo zakręciłam się na młodą rodzinę. Okazało się, że Amolka jest tam bardzo wyczekiwana i że niczego jej nie zabraknie. Mam nadzieję, że więcej osób tutaj cieszy się z domku Amolki:)
  4. U nas dopiero zbiera się na lanie. Dobrej soboty życzę wszystkim.
  5. A w środę na konsultację do dr Olender jedzie Gutek...
  6. Bardzo mi smutno z powodu koteczki Od początku były problemy, ale pomimo kłopotów ze znalezieniem miejsca dla dzikiej kotki, chciałam ją ratować. Potem na jej drodze stanęła Jagna, która zaproponowała pomoc i miejsce w swoim domu i zdawało się, ze będzie coraz lepiej. Niestety, nie udało się Byłam z Jagna w kontakcie, ale nic nie pisałam, bo dopóki nie przyszły wyniki badań, była nadzieja... Jagna - ogromnie dziękuję za serce, pomoc i opiekę do ostatniej chwili. Synowie koteczki mają się dobrze, zostali na stałe w domu tymczasowym u p. Małgosi w Zamościu. Chciałam tutaj pożegnać koteczkę [*]
  7. Murka, bardzo dziękuję za zdjęcia, dzisiaj wieczorem zrobię olx. Mam nadzieję, ze Negri kogoś zachwyci.
  8. Dziękuję Haniu za podliczenie. O Wicka jest niewiele telefonów godnych uwagi, często dzwonią dzieci. Wysłałam dwie ankiety i dom z Wrocławia chyba będę brała pod uwagę;)
  9. Ja tez bardzo dziękuję za pomoc w ogłoszeniach! Wczoraj miałam parę zapytań o Ritę, w tym dwa z Bielska B. ale to porażka:(. W takcie ostatniej rozmowy pan zapytany, gdzie będzie mieszkała Rita powiedział, że w ogrodzie (w domu mieszka rasowy piesek). Był zaskoczony, że chcę, aby kundel był w domu! Nie wytrzymałam i powiedziałam, co myślę, niemniej jednak straszna jest świadomość, że tacy ludzie i tak dostaną psa:(.
  10. Państwo mieli dwie suczki, ta ostatnia była wysterylizowana jeszcze w schronisku. Trochę zmieniły się plany dotyczące zabiegu u suni - miał być za 2 tyg. w hoteliku, ale wczoraj u Amolki wystąpiły objawy cieczki... W takim układzie sunia będzie miała jednak zabieg we Wrocławiu, pan podpisze zobowiązanie do sterylizacji do końca września (Hania ma gotowy druk).
  11. Zamierzałam wejść na forum jeszcze wczoraj wieczorem po rozmowie z Poker, ale niestety wyniknęły kolejne problemy z kotami, które trzeba było rozwiązać i jestem dopiero dzisiaj. Amolka ma dom :) Miałam jedną noc dłużej na decyzję, chociaż zapadła ona w trakcie rozmowy z Poker - Amolka zamieszka u tej wrocławskiej rodziny. Tak jak pisałam - od początku byłam przekonana, że będzie miała tam dużo miłości i troski, a jedyna wątpliwością był starszy wiek ludzi. Myślę jednak, że przy wsparciu syna, który rozmawiał ze mną jako pierwszy i który tez jest psiolubem - Amolka będzie miała zaspokojoną potrzebę zabawy. Amolka jest tam bardzo wyczekiwana, a przecież to, czego najbardziej chcemy dla naszych podopiecznych, to miłość. Myślę, ze z panem i synem będzie dobry kontakt, mam obiecane zdjęcia i informacje. O Amolkę miałam parę zapytań, wysłałam 3 ankiety, ale tylko rodzina z Katowic byłaby ewentualnie brana jeszcze pod uwagę. Ale oni chcieli młodą, przyjazną suczkę, niekoniecznieAmolkę. Poker - pięknie dziękuję za kolejną wizytę dla zamojszczaka
  12. Dziękuję pięknie za zdjęcia, jutro postaram się zrobić OLX. Bardzo chciałabym, aby Negri szybko znalazła dom, bo mamy teraz spore problemy z resztą kotów. Dzisiaj TZ rozmawiał z dr Olender - w środę Gutek pojedzie z p. Justyną do lecznicy, prosimy o kciuki. Dr Olender rozmawiała też z p. Justyną, powiedziała, że to co dzieje się z Gutkiem nie jest dobre:( Tutaj Gutek
  13. Dawno nie miałam info o Belmo, więc dzisiejsze zdjęcia i pani telefon bardzo mnie ucieszyły. Belmo czuje się bardzo dobrze, atak nie powtórzył się, rodzina profilaktycznie porobiła wszystkie badania i jest ok. Piesel zaklimatyzował się, jego kondycja znacznie się poprawiła, wetka podobno bardzo chwali teraz jego masę mięśniową. Razem ze swoją rodziną prowadzi aktywny tryb życia i bardzo mu to odpowiada. Dużo wyjeżdżają, zwiedzają, chodzą po górach, nad jeziorami - Belmo na pewno się nie nudzi.
  14. Gabi, z adopcją Amolki mam ogólnie problem, bo chyba za bardzo wymarzyłam sobie, że dostanie taki domek jak Heidi - młody, aktywny, bardzo twórczy, bo i Amolka jest podobna do Heidi, może ciut mniej zwariowana. Zawsze też postępowałam zgodnie z zasadą, że jak jest najmniejsza wątpliwość co do adopcji, to szukam dalej. A tutaj wątpliwość jest, ale innego rodzaju - myślę, że Amolka byłaby w tym domu kochana, rozpieszczana, ale jak to dobrze określiła szafirka - być może straci resztę dzieciństwa, którego i tak nie miała... Państwo mieszkają w bloku, 3 piętro, nie są ludżmi młodymi (pan ma 69t lat), mieszka z nimi dorosły syn. Pod koniec roku planują oboje przeprowadzić się do nowo zakupionego domu na wsi. Przez całe życie mieli psy; ostatnia sunia, bardzo podobna do Amolki, (ze schroniska) żyła 17 lat. W domu jest jasny podział obowiązków - pan wychodzi z psem na spacery, pani zajmuje się żywieniem. Ankietę wypełnili poprawnie, sami też są tacy ... poprawni, pana określiłabym też jako powolnego. No i tutaj zaczyna się problem, bo Amolka jest młodziutka ( ma rok), wesoła, chętna do zabawy jak to jeszcze dziecko. Państwo przez ostatnie lata mieli staruszkę, przyzwyczaili się do spokoju, stateczności; zapewniają suni spacery, a jak przeprowadzą się na wieś - ogród do dyspozycji. Pan dzwoni, bardzo prosi, opowiada długie historie o swoich psach i o tym, jak bardzo nadają się na rodzinę dla Amolki. Byłam na parodniowym wyjeździe i też dzwonił. Rozmawiałam dzisiaj z Poker - poradziła, abym zaproponowała rodzinie bardziej dorosłą sunię (państwo nie chcą samca). Rozmawiałam więc po raz kolejny z panem, ale pan zupełnie nie bierze pod uwagę innego psa, powiedział nawet dzisiaj coś takiego, że jak nie dostaną Amolki, to nie będą już starali się o adopcję bezdomniaka. Żle się z tym czuję, bo ludzie na pewno dobrzy, nie chciałabym ich skrzywdzić, więc znowu zastanawiam się, czy dobrze robię - w tym przypadku moją asertywność diabli wzięli... Sunia miałaby prawie wszystko, czego szukamy dla naszych bezdomniaków, ale to "prawie" dla suni może stanowić różnicę... Bardzo proszę o Wasze zdanie na ten temat. A zamieszanie dotyczyło nieporozumień z ankietą i ze sterylizacją - w pierwszej rozmowie pan opowiedział się, żeby zabieg był w hoteliku, bo żona będzie bardzo to przeżywać, potem zmienił zdanie i dzwonił i do Hani i do mnie, żeby to odwołać. W tym wypadku jestem jednak nieugięta, za dużo niepewności - Amolka zabieg będzie miała w hoteliku.
  15. No to faktycznie wspaniała wiadomość - gratuluję, a Milusiowi życzę ogromu miłości:)
  16. Hania podesłała mi nowe zdjęcia Wicusia, dzisiaj już nie dam rady, ale jutro postaram się zrobić olx. Nowy domek bardzo przydałby się Wicusiowi; to jeszcze psie dziecko, a tyle już przeszedł, szkoda, aby coraz bardziej przyzwyczajał się do tymczasowych opiekunów, bo rozstanie będzie trudne... Wicuś
×
×
  • Create New...