-
Posts
52088 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
-
-
Od paru miesięcy szukam domu Gutkowi, znalezionemu na leśnym parkingu w czasie tych styczniowych mrozów. Gutek jest bardzo miziasty, ale czas pandemii nie sprzyjał chyba adopcjom no i nie ma dobrych zdjęć, więc może to powody... Alaskan zaoferowała pomoc w ogłaszaniu, więc tutaj po raz kolejny zostawiam zdjęcia kocurka. Gucio ma ok 10 mies. jest zaszczepiony, wykastrowany, testy ujemne.
-
Jutro do Murki TZ wiezie malutką Negri, znalezioną w rurze w Zamościu,, bardzo dziękuję Kasi, ze przyjmie małą, bo nie miałabym co z nią zrobić. Negri Jutro też do DT do p. Justyny do Mysłowic jedzie kotka z córeczką z okolic Zwierzyńca. Nie wiadomo, co stało się z resztą kociaków:(. Pastelka Córcia jeszcze bez imienia
-
Dawno nie pisałam o naszych kotach, ale jakoś wydaje mi się, że mam coraz mniej czasu czasu, czy Wy też tak macie? Koty nadal są, tylko zaniedbałam trochę informacje o nich. Obecnie mamy 5 kociaków zabranych z jedne z gmin, niestety są problemy z socjalizacją i na razie żaden z nich nie nadaje się do adopcji. Mamy też dwie białaczkowe kotki (jedna zabrana ze schroniska) w 2 DT w Zamościu. W Zamościu w DT mamy kotkę Hankę (od Bielickiej, bo wciąż gada) z dwoma kociakami, trafiła do nas tuż po porodzie. Hanka Hektor Hebe
-
W DS ! Kolejny przedszkolak z Ukrainy, jeszcze bezimienny, pod moją opieką.
Tola replied to Poker's topic in Już w nowym domu
To wciąż potrzebne kciuki -
W DS ! Kolejny przedszkolak z Ukrainy, jeszcze bezimienny, pod moją opieką.
Tola replied to Poker's topic in Już w nowym domu
To trzymam kciuki za domek, co do którego nie będzie wątpliwości. Maluch cudny, na pewno szybko kogoś zauroczy. -
Operację usunięcia guzków listwy mlecznej miała zamojska Mysia, która była u Jaaga. Z tego co pamiętam, to miała dwie operacje w odstępie chyba 2 miesięcy, nie zdecydowano się na zabieg jednorazowy. Tutaj wątek Mysi: Mysia. Sporo wyjaśni RTG płuc i USG, mam nadzieję, że wykaże brak przerzutów. Przed zabiegiem warto chyba dobrze zbadać serce...
-
Ja też jestem u biedaka. Jak pytałam o niego w schronisku, to usłyszałam, że został oddany z powodu trudnej rodzinnej sytuacji; a potem okazało się, że nigdy nie miał dobrego życia:( Pomimo to widać, że bardzo tęskni za "swoimi". Rozmawiałam z Murką, poprosiłam o zdjęcia psa zaraz po zabraniu ze schroniska; jak będzie potrzebna zbiórka na jakiś konkretny cel, pomogę i wystawię.
-
Na razie szansę na wyjście ze schroniska ma tylko kudłacz