-
Posts
52082 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Już to robię - zamówienie dla Lumi poszło w 2 paczkach, wysłanych w ciągu 2 dni. Ja skopiowałam zamówienie tylko z pierwszej, nie czekając na informację o tej drugiej paczce - teraz się poprawiam. Moja wina, przepraszam za zamieszanie, dziękuję za uważne czytanie;) 294,88 zł +217,68 zł = 512,56 zł - tyle kosztowało zamówienie dla Luni Paczka (2 z 2) Status paczki Kurier: Wysłana DPD Numer paczki: 13160002207193 Produkt Suma z VAT Animonda GranCarno Original Adult, 6 x 800 g - Wołowina z indykiem Nr artykułu 31747.15 1 x 47,80 PLN 47,80 PLN Josera SensiPlus - 2 x 15 kg Nr artykułu 31903.3 *1 x 339,80 PLN 339,80 PLN Cena razem z VAT 217,68 PLN
-
Zamówienie dla Lumi Paczka (1 z 2) Status paczki Kurier: Wysłana DPD Numer paczki: 13300006970998 Produkt Suma z VAT Wieprzowe małżowiny uszne - 1000 g Nr artykułu 212588.4 1 x 29,80 PLN 29,80 PLN Rocco żwacze wołowe, zielone - 500 g Nr artykułu 229683.0 1 x 19,80 PLN 19,80 PLN Rocco penisy wołowe, 12 cm - 5 sztuk Nr artykułu 281763.0 2 x 13,80 PLN 27,60 PLN Animonda GranCarno Original Adult, 6 x 800 g - Wołowina i jeleń z jabłkiem Nr artykułu 31747.18 1 x 47,80 PLN 47,80 PLN Josera SensiPlus - 2 x 15 kg Nr artykułu 31903.3 *1 x 339,80 PLN 339,80 PLN Cena razem z VAT 294,88 PLN
-
-
Wczoraj dzwoniła Ewa z Ostatniej Szansy. Obie suczki z pustostanu dotarły szczęśliwie i już się zadomowiły. Większa ruda jest bardzo przyjazna, mniejsza bardziej wycofana i nieufna. Wychodzą na spacery lub wybieg, mają apetyty. Powstał problem z ustaleniem, która z nich jest po sterylizacji. Wg syna właściciela i sąsiadki, która dokarmiała psy - zabieg miała większa ruda, a tymczasem zaczęła plamić. Jak będę miała kolejne wieści - dam znać.
-
Parę dni temu zadzwoniła pani Jeżynki, chciała się pochwalić sukcesami suni. Jeżynka szaleje na spacerach, które teraz uwielbia. Jak słyszy dzwięk zdejmowanej smyczy i szeleczek, to pędzi z radością do przedpokoju. Nie ma problemu z ubieraniem czy rozbieraniem po spacerze. Sunia czasami chodzi z panią do galerii i też dzielnie i dumnie drepcze wtedy obok pani na smyczy. Ufa i wierzy, ale tylko swoim najbliżśzym. Nadal nie można skorzystać z wizyty u fryzjera, bo Jeżynka nie daje się dotknąć nikomu obcemu. Jak przychodzą znajomi czy rodzina, to siedzi w bezpiecznej odległości i obserwuje, rzadko kiedy sama podchodzi i pozwala się pogłaskać, ale to się zdarza.
-
Teraz tak myślę, że gdybym miała takie informacje z hoteliku jakie dostałam od Jagny po pierwszym dniu pobytu to cała ta historia potoczyłaby się inaczej. Jest jak jest i teraz trzeba wytężyć siły, aby drugi raz wybrać jak najlepiej. Poczekajmy na zdjęcia domowe, żeby dodać je do ogłoszeń, może to zwiększy szansę ... Sara jest trochę niefortunnie ostrzyżona i gdy sierść odrośnie będę prosiła Jagnę o naprawę, zwłaszcza na łapach. Prosiłam też o odchudzenie suni - jak ją zawoziliśmy do hoteliku to ważyła 13 kg i wet przy sterylce powiedział, że powinna przytyć ze 2 kg, czyli jej optymalna waga to ok 15 - 16 kg. Teraz waży 19, czyli przez 2,5 miesiąca przybyła 6 kg!!!
-
Maro na Warszawę https://www.olx.pl/d/oferta/maro-przyjazn-wpatrzona-w-oczy-CID103-IDNGMST.html
-
Ni to jamnik ni ratlerek... NUTKA JUŻ WE WSPANIAŁYM DOMKU :-)
Tola replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Wczoraj dostałam smutną wiadomość z Namysłowa - w nocy odeszła Nutka vel Julcia, malutka sunia z zamojskiego schroniska, którą zabrałam 12 lat temu. Nutka czekała na dom w hoteliku u Murki, szybko trafiła do domu w Namysłowie, była bardzo kochana. [*] Żegnaj malutki szkrabie:( -
Tak, jutro siadam i zrobię Laimie, Maro i koteczce bez oka. Dzisiaj mamy wnusia, na dogo.zaglądam głównie z telefonu, a tutaj nie potrafię robić ogłoszeń.
-
Przykre, że po raz kolejny zawiódł człowiek. Pani zapewniała, że jest przygotowana na problemy,rozmawiałyśmy, wiedziała jakie życie miała Sara, mówił też o tym wizytator. Pani miała już trudnego psa, więc wydawało się, że to też jakieś doświadczenie... A teraz mówi, że nie przewidziała, że zagrożone będą wnuki. Ja rozumiem problem i ten strach o dzieci, ale w tej sytuacji Sara nie jest winna, zabrakło wiedzy i wyobraźni.
-
Nie, na pewno nie. Pani Ewa nawet nie chciała zamknąć jej w oddzielnym pokoju, co obie sugerowałyśmy. Ale dzieci boją się Sary po jej wczorajszym szczekaniu i warczeniu - to ze względu na ich bezpieczeństwo taka decyzja. One przychodzą raz na tydzień w sobotę lub raz na dwa tyg. więc panie doszły do wniosku, że praca z Sarą też przedłużałaby się...
-
Ja też zrobię Olx, ale już jutro, dzisiaj nie dam rady.