Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52301
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    382

Everything posted by Tola

  1. Byliśmy dzisiaj w lecznicy z 5 koteczkami z Kątów Drugich. Dziewczyny ( Fiona, Merida, Sepia, Siena i Aura) mają po ok. 6 mies. , zostały zbadane, odrobaczone. Ważą od 2,15 kg do 2,65 kg. Najsłabsza jest Merida bez oczka, obie z Fiona mają objawy kk. Dostały antybiotyk, krople, wizyta kontrolna za tydzień. Jak wszystko będzie dobrze to planujemy kolejne odrobaczenie, szczepienia no i jak wystarczy funduszy to i kastrację. Mama kotek jest już umówiona na zabieg. Najgorsze jest to, że kotki nie mają bezpiecznego miejsca; są coraz większe, wychodzą z tej stodoły. Pani nie może ich zabezpieczyć w inny sposób , zabrać do siebie też nie może, bo na swoje koty i teraz tego starego kocurka po wypadku. Boimy się, że za moment któregoś kociaka może już nie być
  2. Kociaki umówione w lecznicy na czwartek.
  3. Zobaczymy, jak będziemy stać finansowo na koniec kwietnia, w miarę możliwości postaramy się jeszcze cos opłacić...
  4. Kocięta bezdomnej ticolorki ( 2 rude, 2 ticolorki i jedna rudo biała ) mają teraz około 6 mies., nie były jeszcze szczepione ani odrobaczone, a za moment trzeba będzie robić zabiegi. Może uda się chociaż 2 znaleźć DS... Jedno kocię nie ma oczka, taka już przyszła
  5. Wczoraj od pani ze wsi Kąty Drugie ( stamtąd parę lat temu zabraliśmy z łańcucha matkę i córkę, teraz mieszkają w Warszawie), dowiedzieliśmy się o starym kocurku, którego ledwo uratowała od zagryzienia przez psy. Kot jest poraniony, bardzo słaby, ma wszystkie możliwe choroby, niedowład tylnych łapek. Kocur zostaje na razie u pani ( pani ma swoje 3 koty niewychodzące i dwa psy), pomożemy w leczeniu. Przy okazji dowiedziałam się, że do pani jakiś czas temu przyszła też kotka z piątką kociąt (same dziewczynki) i pani bardzo prosi o pomoc, bo nie daje rady (odrobaczenie, kastracja, szczepienie, brak jej też karmy dla tyłu kotów, a UG odmówił pomocy. Na początek udało się umówić dorosłą kotkę na zabieg kastracji na 17.03.
  6. Cudności, ale jej się domek trafił Poker, jeszcze raz dziękuję
  7. Basia pozdrawia z Warszawy
  8. Bardzo się cieszę, bardzo I takie Marzenie tyle czekało... Ale teraz wiem, że bardzo dobrze wiedziała, co robi Zdjęcie w lustrze przepiękne.
  9. Bardzo współczuję, mocno przytulam. Wspominajcie wszystkie wspólne dobre chwile, to chociaż trochę pozwoli złagodzić ból, gorzej jest poradzić sobie z tęsknotą
  10. I Selinę na spacerze i w nowym domciu w Zamościu.
  11. Same wspaniale wiadomości, więc ja dorzucę jeszcze Aksamitkę vel Lunkę w domciu we Wrocławiu
  12. Zapomniałam dodać, że Selina ma teraz cieczkę, stąd tak szybka decyzja o adopcji, nie będziemy czekać 2 mies. Jej nowa rodzina wykazała się wielką troską przy Czarusiu; miał robione regularne badania, a pod koniec życia był leczony onkologicznie w Warszawie, więc i sunia na pewno będzie wykastrowana w odpowiednim czasie, zgodnie z umową.
  13. Jest jeszcze jedna bardzo dobra wiadomość, dotycząca zamojskich zwierzaków- wczoraj do własnego domu w Zamościu pojechała Selena, suczka znaleziona pod Zamościem w te największe mrozy. Selena zamieszka u rodziny, która 10 lat temu adoptowała od nas z kojca paroletniego pieska. Czaruś odszedł w grudniu 25, a wczoraj jego miejsce zajęła Selena
×
×
  • Create New...