-
Posts
52212 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
380
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
W międzyczasie małżeństwu, które dokarmia bezdomniaki na tamtym terenie, udało się wyłapać mamę Renatki, ma ogromną ranę na ogonie. Podejrzewamy, że oba koty próbowały się ogrzać pod maską auta, stąd te rany Ogonek jest do amputacji, jutro zabieg
-
Niestety, dzisiaj rano malutka Renatka odeszła Nie wiemy co się stało, jesteśmy załamani, bo już było lepiej, rany bardzo ładnie goiły się, malutka miała apetyt
-
Bardzo dziękuję za kolejne wpłaty na operację Malinki (koszt 1500 zł) 50 zł - MikAga (07.11.) 150 zł - DS Stefci (19.11.)
-
Pięknie dziękuję za wpłaty na koty pod opieką ZEA: 50 zł - Jo37 (06.11.) 70 zł - Aldrumka (10.11.) Dziękuję za wpłaty na konto Zea (wszystkie wpłaty przeznaczam teraz na koty) 100 zł - Figunia (06.11.) 10 zł - malti (10.11.) 50 zł - MikAga (07.11.)
-
Dzisiejsze wieści o Leosi od p. Natalii: W końcu jakieś dobre sygnały,wczoraj się widzieli i kocurek w sumie ją ignorował i nawet zjadł przy niej smaczki, byli dosłownie parę centymetrów od siebie i coraz bardziej przyzwyczaja się do jej zapachu,wcześniej jak tylko wywąchał jej zapach na rękach to ociekał, a teraz to nawet się ociera o ręce. Malutka też już z każdym dniem coraz bardziej zrelaksowana i odważna, nawet już na drapak się wspina.
-
Doszła paczka od elik (z obrożami i smyczami), odebrałam też z Krasnegostawu 2 paczki od Jagny (ręczniki, kocyki, posłanka) - bardzo dziękuję . Większość z rzeczy TZ zawiezie do schroniska, pasiaste kocyki pójdą do tego nowego dt dla kotów w Zamościu.
-
Leosia ( teraz Freya) aklimatyzuje się bardzo dobrze, właściwie to cały czas mruczy i przytula Jest nadal izolowana, bo rezydent jednak na jakieś uwagi
-
W środę do swojego nowego, wspólnego domu pod Kraków pojechali bracia Wrzosik i Marcinek. Trafił im się dom jak z bajki i do tego już zawsze będą razem, bo są nierozłączni. Państwo przyjechali do Zamościa osobiście po swoje skarby Kocurki zamieszkały w domu z ogrodem, ale to od zawsze był dom niewychodzący dla kotów, z wolierą, rodzina zawsze miała po dwa koty. Kocurkami, odkąd wróciły z lecznicy w Izbicy, opiekowała się Alaskan, za co jej bardzo dziękuję Pięknego życia chłopaki! Na zdjęciach pierwsze chwile w nowym domu
-
-
-