Więc Zulka jedzie za tydzień w czwartek lub za 2 tyg w czwartek do Warszawy. Nowa Rodzinka jest juz zdecydowana i czeka na sunię. Nie wiem Aga jak Ty rozstaniesz się z Jetką; ja juz jak myslę, ze Zulka jedzie to robi mi się smutno. Chociaz wiem, ze dobrze ze tak szybko, nie bedzie tęskniła, szybciej pokocha nowa rodzinkę i domek. A ja poznaje małą kazdego dnia; jest indywidualistką, chodzi po mieszkaniu i zupełnie "olewa" Tolkę, na spacerach nie interesuja ją inne zwierzaki. Za to ludzie tak - do kazdego podbiega i wspina się na kolana, merda ogonkiem. A w domu pokochała kuchnię, biega tam co parę sekund i tak często tez jadłaby.