-
Posts
52040 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Mary dostała hormon w październiku.
-
Ale wiele dobrego się dzieje, świetnie! Tyle bezdomniaków uratowanych, tyle psich żyć odmienionych
-
Mam smutne wieści z domu Reszki - sunia od czerwca ma leczoną jaskrę ze zwichnięta soczewką, z zaćmą, na dnie oka atrofia nerwu wzrokowego. Krople podawane od czerwca nie pomogły, ciśnienie w oku wzrosło z 34 do 70mmHg, rodzina ma podjąć decyzję o usunięciu gałki ocznej. Pan zadzwonił porozmawiać, bardzo to przeżywają
-
-
-
-
A ja jeszcze raz pokażę suczkę z gminnej przechowalni, w której był Kalmar i Kefir, wtedy w październiku zobaczyłam ją po raz pierwszy. Może i ona dostanie kiedyś szansę na dom i własną rodzinę, na razie od lata siedzi w kojcu w środku lasu, a obok w drugim kojcu jej dzikawy szczeniak. Mary, bo tak na imię, jeszcze do niedawna była dziko żyjącą suczką, była wycofana i bała się człowieka. Została wyłapana ze szczeniakiem. Dzięki pracy paru osób, które tam przychodzą, Mary zaczęła się otwierać i coraz bardziej ufać człowiekowi, potrafi nawet pójść na spacer,daje sobie założyć szelki i co najważniejsze z radością przyjmuje wszelkie pieszczoty, przytula się z wdzięcznością do opiekunek. Zdjęcia są ładne, ale sunia żyje w ciężkich warunkach, w kojcu w środku lasu, odwiedzana i wyprowadzana raz na jakiś czas. Mary ma ok. 4 lata, waży do 10 kg , teraz chyba przytyła z tego siedzenia w kojcu.
-
Natka już w swoim super domu, takim jaki jej obiecaliśmy :) Natka, skrzywdzona przez ludzi i los, nie wiadomo jak długo czekała ze złamana łapką na pomoc, na ulgę w bólu. Już jest w hotelu, gdzie czeka na operację łapki. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
No niestety, skontaktowanie się z dr Bieżyńskim nie jest proste. Właściwie to próbuję dzisiaj cały dzień i nic. Przewertowałam wątek Tyci od Poker, bo już nie pamiętam, skąd miałam wtedy kontakt do dr Biezyńskiego, wtedy bez problemu zadzwoniłam i rozmawiałam, a potem TZ rozmawiał parę razy też bez problemu. Kontakt dostałam od dr Grzebinogi z Oświęcimia, bo szukaliśmy najpierw pomocy na Śląsku, może to był jakiś inny nr tel:( Teraz nikt nie odbiera:( A czas płynie... Martwię się, bo termin operacji jest wyznaczony, a tutaj jeszcze nawet nie ma daty konsultacji., nie ma żadnych badań suni oprócz badania krwi, nie wiem co jeszcze trzeba byłoby zrobić? -
Jaki cudny, uśmiechnięty, prawdziwy Lukierek;) Siedzę i nie mogę się napatrzeć, uśmiecham się do każdego zdjęcia:); Niesamowita zmiana, taki był z niego smutas. Dziękuję Tysiu za propozycję pomocy w ogłaszaniu:) Ja dzisiaj już chyba nie dam rady, Nugacika i Lukierka zostawię na jutro. Zrobiłam olx Pusi po operacji oczu, czekam na akceptację olx Artura.
-
Problem był w tym, że jeszcze wczoraj nie wyrażali zgody, TZ od początku proponował taką formę, mieliby pieniądze jeszcze przed badaniem. Ale oni mają zasadę, że jak fundacja nie z ich terenu, to tylko płatne gotówką, a jednocześnie wymagają zobowiązania, że fundacja pokryje koszt. Bez sensu. Wczoraj wieczorem poprosiłam o pomoc córkę właścicieli, ponad rok temu adoptowała od nas kotkę Kawę. Nie wiem czy to zadziałało, ale dzisiaj bez żadnych problemów przystali na faktury przelewowe.
-
Natka już w swoim super domu, takim jaki jej obiecaliśmy :) Natka, skrzywdzona przez ludzi i los, nie wiadomo jak długo czekała ze złamana łapką na pomoc, na ulgę w bólu. Już jest w hotelu, gdzie czeka na operację łapki. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
Po wczorajszych wieczornych konsultacjach z elik, Poker i Hanią będę dzisiaj próbowała zadzwonić do dr Bieżynskiego. -
Figunia wpłaciła 100 zł na konto Zea - pięknie dziękuję Przeznaczę je dla Balbiny i Lukierka.