Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    376

Everything posted by Tola

  1. Mary dostała hormon w październiku.
  2. Ale wiele dobrego się dzieje, świetnie! Tyle bezdomniaków uratowanych, tyle psich żyć odmienionych
  3. Zdjęć jest dużo, więc pozwoliłam sobie użyć 8 , ale można też przyciąć te już wykorzystane.
  4. Dzisiaj rocznica - mijają 2 lata od adopcji Duszki. Pani Ania napisała - "Nie pamiętamy już życia bez niej Codziennie czuję wdzięczność, że jest członkinią naszej rodziny."
  5. Mam smutne wieści z domu Reszki - sunia od czerwca ma leczoną jaskrę ze zwichnięta soczewką, z zaćmą, na dnie oka atrofia nerwu wzrokowego. Krople podawane od czerwca nie pomogły, ciśnienie w oku wzrosło z 34 do 70mmHg, rodzina ma podjąć decyzję o usunięciu gałki ocznej. Pan zadzwonił porozmawiać, bardzo to przeżywają
  6. Bąbel pozdrawia Pani napisała, że kastracja opóźnia się, bo maluch na leczono oczko, brał antybiotyk.
  7. A to jej szczeniak, jego też tutaj pokazywałam, był jeszcze mały.
  8. A ja jeszcze raz pokażę suczkę z gminnej przechowalni, w której był Kalmar i Kefir, wtedy w październiku zobaczyłam ją po raz pierwszy. Może i ona dostanie kiedyś szansę na dom i własną rodzinę, na razie od lata siedzi w kojcu w środku lasu, a obok w drugim kojcu jej dzikawy szczeniak. Mary, bo tak na imię, jeszcze do niedawna była dziko żyjącą suczką, była wycofana i bała się człowieka. Została wyłapana ze szczeniakiem. Dzięki pracy paru osób, które tam przychodzą, Mary zaczęła się otwierać i coraz bardziej ufać człowiekowi, potrafi nawet pójść na spacer,daje sobie założyć szelki i co najważniejsze z radością przyjmuje wszelkie pieszczoty, przytula się z wdzięcznością do opiekunek. Zdjęcia są ładne, ale sunia żyje w ciężkich warunkach, w kojcu w środku lasu, odwiedzana i wyprowadzana raz na jakiś czas. Mary ma ok. 4 lata, waży do 10 kg , teraz chyba przytyła z tego siedzenia w kojcu.
  9. Tak, zapomniałam wpisać;4, 7, 9, 21, 22, 26, 28, 32,
  10. No niestety, skontaktowanie się z dr Bieżyńskim nie jest proste. Właściwie to próbuję dzisiaj cały dzień i nic. Przewertowałam wątek Tyci od Poker, bo już nie pamiętam, skąd miałam wtedy kontakt do dr Biezyńskiego, wtedy bez problemu zadzwoniłam i rozmawiałam, a potem TZ rozmawiał parę razy też bez problemu. Kontakt dostałam od dr Grzebinogi z Oświęcimia, bo szukaliśmy najpierw pomocy na Śląsku, może to był jakiś inny nr tel:( Teraz nikt nie odbiera:( A czas płynie... Martwię się, bo termin operacji jest wyznaczony, a tutaj jeszcze nawet nie ma daty konsultacji., nie ma żadnych badań suni oprócz badania krwi, nie wiem co jeszcze trzeba byłoby zrobić?
  11. Artur, u mnie Amol, na Kraków https://www.olx.pl/d/oferta/amol-rewelacyjny-pies-do-adopcji-CID103-IDTBQJF.html?bs=olx_pro_listing
  12. Jaki cudny, uśmiechnięty, prawdziwy Lukierek;) Siedzę i nie mogę się napatrzeć, uśmiecham się do każdego zdjęcia:); Niesamowita zmiana, taki był z niego smutas. Dziękuję Tysiu za propozycję pomocy w ogłaszaniu:) Ja dzisiaj już chyba nie dam rady, Nugacika i Lukierka zostawię na jutro. Zrobiłam olx Pusi po operacji oczu, czekam na akceptację olx Artura.
  13. Problem był w tym, że jeszcze wczoraj nie wyrażali zgody, TZ od początku proponował taką formę, mieliby pieniądze jeszcze przed badaniem. Ale oni mają zasadę, że jak fundacja nie z ich terenu, to tylko płatne gotówką, a jednocześnie wymagają zobowiązania, że fundacja pokryje koszt. Bez sensu. Wczoraj wieczorem poprosiłam o pomoc córkę właścicieli, ponad rok temu adoptowała od nas kotkę Kawę. Nie wiem czy to zadziałało, ale dzisiaj bez żadnych problemów przystali na faktury przelewowe.
  14. Do mnie na razie dzwoniła jedna osoba z Katowic, ale oni chcą psa na już, natychmiast, dzisiaj.
  15. Figunia wpłaciła 100 zł na konto Zea - pięknie dziękuję Przeznaczę je dla Balbiny i Lukierka.
×
×
  • Create New...