-
Posts
52040 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Natka już w swoim super domu, takim jaki jej obiecaliśmy :) Natka, skrzywdzona przez ludzi i los, nie wiadomo jak długo czekała ze złamana łapką na pomoc, na ulgę w bólu. Już jest w hotelu, gdzie czeka na operację łapki. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
Hania była już dzisiaj z Natką w lecznicy w Nowej Soli i ma zdjęcie RTG. Lekarz, który był w gabinecie, jak zobaczył łapkę to od razu stwierdził, że jest do amputacji i że to do dr Wrzoska raczej powinna być umawiana Jutro wyślę zdjęcie do dr. Bieżyńskiego. -
Natka już w swoim super domu, takim jaki jej obiecaliśmy :) Natka, skrzywdzona przez ludzi i los, nie wiadomo jak długo czekała ze złamana łapką na pomoc, na ulgę w bólu. Już jest w hotelu, gdzie czeka na operację łapki. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj, po kilkunastu wykonanych telefonach, posunęliśmy się o malutki kroczek do przodu TZ co prawda rozmawiał z dr Bieżyńskim, ale b. krótko i bez konkretnych ustaleń. Mamy zrobić zdjęcie RTG i tego samego dnia zgłosić się na konsultację, dr jest dostępny we wtorki i czwartki; na taki wyjazd trzeba byłoby prawdopodobnie przeznaczyć cały dzień. Potem jak Hania zadzwoniła do kliniki, aby umówić się na RTG okazało się, że aby konsultacja odbyła się, trzeba najpierw umówić się na konsultację do dr. Bieżyńskiego, a pierwszy wolny termin jest na 12 kwietnia A Natka teraz biega po ogrodzie, chodzi o domu i już ma łapkę poranioną, bo ciągnie ją za sobą. Padła więc propozycja, aby zdjęcie RTG zrobić w Nowej Soli i wtedy może Poker uda się skontaktować z dr wcześniej, bez konieczności przyjazdu Hani z suczką do Wrocławia. Przejrzałam dzisiaj znowu wątek Tyci, bo wielu spraw nie pamiętamy i okazało się, że Tycia też miała RTG zrobione poza kliniką, a zdjęcie wysyłałam do dr Bieżyńskiego. -
JUŻ W DS POD WROCŁAWIEM. PIPI, z lekka szalona sunia w hoteliku czeka na DS
Tola replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Kciuki zaciśnięte -
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Tola replied to Tola's topic in Już w nowym domu
-
JUŻ W DS POD WROCŁAWIEM. PIPI, z lekka szalona sunia w hoteliku czeka na DS
Tola replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Też trzymam. Jest jeszcze jeden chętny dom - z Sosnowca. -
Natka już w swoim super domu, takim jaki jej obiecaliśmy :) Natka, skrzywdzona przez ludzi i los, nie wiadomo jak długo czekała ze złamana łapką na pomoc, na ulgę w bólu. Już jest w hotelu, gdzie czeka na operację łapki. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
Tak, już zapytałam, jutro Hania pdjedzie. -
Natka już w swoim super domu, takim jaki jej obiecaliśmy :) Natka, skrzywdzona przez ludzi i los, nie wiadomo jak długo czekała ze złamana łapką na pomoc, na ulgę w bólu. Już jest w hotelu, gdzie czeka na operację łapki. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
Zrobi jutro. Ja jeszcze jutro o 7,20 będę próbowała dzwonić. Dziękuje Ci Poker bardzo. -
Natka już w swoim super domu, takim jaki jej obiecaliśmy :) Natka, skrzywdzona przez ludzi i los, nie wiadomo jak długo czekała ze złamana łapką na pomoc, na ulgę w bólu. Już jest w hotelu, gdzie czeka na operację łapki. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj też nie mam dobrych informacji.Owszem, rano od razu udało się skontaktować z dr, ale nie mógł rozmawiać i poprosił o tel o 13.00. Ale o 13.00 już nie odbierał, dzwoniłam parę razy, potem po 15.00 i po 17.00. Po 17.00 odebrał asystent i powiedział, że dr już dzisiaj będzie nieuchwytny i żeby dzwonić jutro o 7.20 Czarno to widzę. -
Zmartwiła mnie ta wiadomość, bo to kolejne cierpienie suni no i kolejne koszty Widziałam zgrubienie, jak odbieraliśmy Balbinkę, uczuliłam od razu Jagnę, żeby obserwowała i myślałam, że to będzie problem. No nic, musimy się z tym zmierzyć, jak bierze się taką bidulkę po przejściach, to wszystko może się zdarzyć, szkoda tylko suni