Wieści od Marty dt Luki
"Jeśli chodzi o warczenie Luki na koleżankę, to zaobserwowałam, że jak Luka się czuje niepewnie pod kątem ewentualnej ucieczki np. my jesteśmy w kuchni, a Asia idzie do łazienki i odcina jej potencjalną drogę ucieczki, to wtedy Luka zawarczała. Upomniana, biegnie do sypialni, a jak wchodzę to liże mnie po rękach. Smaczków bezpośrednio od Asi z ręki na razie nie chciała wziąć, ale jak Asia położyła przed sobą na podłogę to brała. Finalnie Asia śpi u innych znajomych, a z Luką socjalizujemy się na razie na dworze. Wczoraj na dłuższym spacerze, Luka widać na początku się rozglądała kto to z nami idzie, potem po jakiś 5 minutach zaakceptowała że mamy towarzysza Potem byłyśmy jeszcze w ogródku, grzecznie leżała i obserwowała świat. Nawet jak w pobliżu przejechał rower czy przeszedł człowiek to tylko obserwowała. Na spacerach jest już w ogóle dużo lepiej, zawołana przychodzi, patrzy czy idę. Jeśli minie nas rowe czy człowiek to nie ucieka w krzaki, tylko się zatrzymuje i obserwuje. Pieski do niej podbiegają, zachowuje dystans ale nie ucieka. Jak piesek pobiegnie do mnie żeby pogłaskać, to się nie denerwuje czeka aż pogłaskam i idziemy dalej. Jestem pod dużym wrażeniem jak ładnie przyjmuje leki nic nie wypluwa Dziś idziemy na kocyk na powietrze, będę obserwowała czy Asia została już zaakceptowana."