ale złapanie sikutów od samca nie jest trudne-łatwiejsze iż od suki(nie trzeba się aż tak zchylać)ja od pitbulla łapałam tak-rano jak malo ludzi chodzi z psem i po nocy psiakowi bardzo sie chce ,psa na krótką smycz,od razu leci pod pierwsze lepsze drzewko ,mam przygotowane 2 "przyrządy"-miseczkę taką niewielką zwykłą i jakiś słoiczek.w momencie sikania podstawiam miseczkę pod psa on mi tam leje(czase trochę na rekę)i przelewam do słoiczka.od razu do domu i do lodówki chowam a psa już na bezstresowy spacer drugi raz wyprowadzam.