adam te grupy co wymieniłeś potzrebuja baaaardzo dużo ruchu,w przeciwnym razie w mieszkaniu zamienią sie w architekta,a jesli zamknąłbyś szczyla w klatce kenelowej szczekanie i wycie masz jak w banku,więc sąsiedzi pewnie nie będą szczęsliwi.mieszkałam już w róznych miejscach np.w 4 osoby w tzw"kawalerce"przez 8 lat,na 4 pietrze i wybór padł wtedy na kota bo po pierwsze wysoko i brak windy,a po drugie nikt nie mmiałby czasu żeby ze zwierzakiem na długie spacery wychodzić i gdzie,jeśli blisko centrum bez parku.nie zmyslam tego ,tak bylo ,tak mieszkałam.wiesz mi -jeśli nie masz czasu na psa nie kupuj go wcale bo i ty sie "umordujesz"i pies i wszyscy wokół.
p.s.jesli czujesz potzrebę wychodzenia na spacery z psem od czasu do czasu-jedż do schronu i może zatrudnij się jako wolnotariusz?