nie ma co najezdżać,bo juz psu i tak zycia nie wróci,a jeśli chodzi o nosówkę-nawet jeśli to była ona-to jak chcielibyście leczyć,cudem?leczy sie objawy bo tylko to mozna zrobić(nie licząc surowicy).tak na prawdę to nie wiadomo co top było nikt testów na zakażne nie robił,najlepiej to "najeżyc"sie na wetów,na włascicieli....wielka mi rzecz bokser w budzie,nie po raz pierwszy spotykam takie sytuacje -boksery czy dobermany przy budzie.
może uncut nie mógł trzymac tego psa w domu,
nawiasem pisząc-fakt,gdy pies choruje potzrbuje ciepłego miejsca...fakt,może zamiast usypiac mozna było temu zaradzić...