Jump to content
Dogomania

iwna5702

Members
  • Posts

    8556
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwna5702

  1. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg850/scaled.php?server=850&filename=amantzab1.png&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg254/scaled.php?server=254&filename=amant4.jpg&res=landing[/IMG]
  2. [quote name='Beat2010'][B]faktura jest niezbedna do zbierania pieniedzy na allegro czy fb[/B],zaraz znajde nick osoby, ktora robi wydarzenia na fb, tu tez ludzie sa wspanialomyslni, jezeli chodzi o zbiorke pieniedzy na chore psy, jedyny problem jest taki, ze zadna z nas nie moze tam sie pojawic ani byc administratorem wydarzenia :( z powodow wiadomych[/QUOTE] Wszystko ok - tylko jesli faktura na fundacje to czy zostanie mi udostepniona do dalszej publikacji?. Postaram sie oczywiscie ja uzyskac, bo lezy to w naszym wspolnym interesie. Fotki wszystkich robali na szczescie juz dostalam - teraz pol wieczoru zajmie mi umieszczenie ich (zdjec) na watku. Wyslalam do Ciebie mailem - wiec jakbys mogla wczesniej to wklej prosze. Wszystkie zdjecia sa oczywiscie wczesniejsze od tych, ktore zostaly zamieszczone juz na watku. Co do odbioru Amanta - rozmawalam wczesniej z Piotrem i on prosil o dowiezienie psa mozliwie przy trasie, ktora mialby jechac, poniewaz nie chcialby tracic czasu na przejazd w stone przeciwna - ale moge go jeszcze raz spytac.
  3. Nie wiem jeszcze jakie koszty nadzis - wyslalam przelew i wieczorkiem zadzwonie do fundacji - bo w sumie oni dostana fakture - fundacja ma tam jakas znizke wiec mysle ze z nimi musze uzgadniac koszty. Dobrze byloby dostac kopie fakturki ale zobaczymy. Dogadalam sie z Hania na 27 lub 28.08 zeby podjechac do Amanta. maja w tygodniu czynne do 20.00 wiec powinnysmy sie wyrobic. Tasiemca to on mial nie w ranach a w przewodzie pokarmowym .
  4. Amant jest w bardzo dobrej kondycji, wychodzi samodzielnie na ogrodek w okolicy lecznicy, rana sie goi w dobrym tempie i Amant jesli do domu z gwarancja smarowania mu lekami rany - moglby wyjsc po tym weekendzie, ale wiadomo, ze nie mozemy mu zapewnic jednak takich warunkow, gdzie moglby przebywac ze "swieza" rana - chyba ze Kasia zdecydowalaby sie - wtedy mozemy organizowac jego wyjazd po tej niedzieli - jesli nie ,juz tak zupelnie bezpieczne bedzie wydanie psa z koncem przyszlego tygodnia. Moglabym go przetrzymac przez weekend i wtedy uzgodnic z Piotrem i Kasia wyjazd Amanta w okolicy 3.09. Amant jest w tej chwili na suchej karmie Royal Canin Na razie na poczet jego leczenia przelalam dzis 200 zl na konto fundacji.(umówilysmy sie w ten sposob, ze calosc kosztow najpierw pokryje fundacja - a my w miare mozliwosci dolozymy sie - moze wlasnie ze skladkowych funduszy - zaraz sie skontaktuje z selenga w sprawie Allegro)
  5. Dzis rozmawialam z Pania z fundacji - wrocila z podrozy, ale i tak sie z nia kontakowalam praktycznie caly czas. Potwierdzika, ze mozemy powolac sie na jej fundacje przy zbiorce, sama tez umiesci na swojej stronie historie Amanta z prosba o finansowe wsparcie dla niego. Niestetey mamy okres urlopowo-wyjazdowy i nic sie na to nie poradzi, ze obieg informacji jest, jaki jest. Byl szykowany wyjazd do Amanta na sobote - ale lecznica byla zamknieta dla ludzi z zewnatrz, wiec mialysmy spalone podejscie. Bedziemy probowaly w tygodniu
  6. [quote name='Beat2010'][COLOR=#000000](60,00zl od Liji wobec sporych brakow na koncie Amanta proponuje przekazac na stale na jego konto)-kopia z szego postu Iwonka,wszystko jedno, gdzie zapiszesz, bedzie brakowac albo u Sary albo u Amanta :( Hania Sz miala wczoraj przelac deklaracje dla Sary za sierpien, Ala -jak wroci z Gruzji :) Iwnka, czy Żanetka i Twoja koleżanka Alicja S juz nie beda wpłacały na utrzymanie Sary?[/COLOR][/QUOTE] Zanetka nie deklarowala stalych wplat - ma na razie taka sytuacje, ze nie moze nic wplacic, od Zanetki byl Piotr z deklaracja 50 zl ale chyba nie podtrzymuje tej deklaracji Alicja S - to raczej nie ode mnie, chyba chodzi o Aline - to z kolei znajoma Zanetki, wczesniej wplacala jakos jednorazowo - ale na razrie nic od niej nie wplynelo
  7. Tak,Flora,MelaiJantarek-to,nasze. MelaiFlora,mieszkaja,w,boksie,z,przesympatycznym,wilczkiem,Hektorem-tez,juz,nienajmlodszym. Jantarek-ma,do,towarzystwa,dwie,sunie,i,mlodego,,energicznego,psiaka,ale,na,szczescie,daje,jeszcze,rade. z.tym,ze,niestety,widac,u,niego,ze,tez,juz,robi,sie,starszakiem:(
  8. [quote name='Kasia77']z balsamem spotkałam się na wątku Sako, pewnie mógłby się Amant lepiej, szybciej goić głaski chłopaku;) A z ciekawości....kto Amanta nazwał Amantem- skąd takie imie? :)[/QUOTE] Imie psiaka nie jest mojego autorstwa :)
  9. [quote name='Beat2010']-chwilowo mam dostep:) -dobrze, ze z amantem jest lepiej, nadal polecam do smarowania ran balsam szostakowicza i srebro kolodailne, niestety, lekarze tego nie stosuja, lub stosuja b. rzadko, duzym postepem u lekarzy jest jak do gojenia ran polecaja choc ozzonelle , choc zazwyczaj wystarcza im rivanol lub cos w tym stylu -rozwolnienie rowniez lub tylko wynika z robali wewn:( -do momentu pobytu w geriatrium amant nie mial ran na kregoslupie, tam był wyczesywany, najgorzej bylo pod ogonkiem :( niestety, pewnie pobyt w geriatrium przyczynil sie do zagniezdzenia larw nalezy pamietac, zeby nie wpisywac do ksiazki uwg starszych psow, ktore daja sobie rade w schronisku w boksach, po wpisie iwonki z prosba o kapiel i strzyzenie, Amant wyladowal w geriatrii, do momentu wpisu nie byl znany w biurze i mial spokoj nie wiem kiedy bede miala dostep do dogo, poczta adresowa nie dziala,ale zawsze mam telefon, ktorego nr wszyscy macie, wiec nie musze dowiadywac sie o amancie z dogo :) Iwnko, czy prosiłas Selenge o zrobienie cegielkowego allegro? w przypadku tragicznych historii ludzie z allegro bywaja wspanialomyslni, tylko trzeba zbierac pieniadze na jakas fundacje a nie konto prywatne, no i wazne sa odpowiednie zdjecia i opis[/QUOTE] Nie prosilam Selengi. A mialabys pomysl ktora fundacja mogalby zbierac dla nas na Amanta?
  10. [quote name='Ulka18']A i tu sie mylisz ;-) Twoj i nie tylko Twoj ulubienie SMILE jest juz przeniesiony do boksu 61, na miejsce suczki Ari (tej oneczkie starszej, ktora wraz z Kierowniczka pojechala ostatnio do De). Ladnie sie dogaduje z czekoladowa kudlata sunia :D [B]Iwna5702[/B], dopiero od ubieglego roku sa wybiegi, ale nie wszystkie boksy je maja, tylko te najnowsze. Dawniej przez lata psy nie wychodzily na spacery, a my obrywalysmy nawet za branie psow na rece, ze sie przyzwyczajaja. Teraz jest tylko 250 psow, 2/3 powiedzialabym mieszkaja w boksach z wybiegamia, tylko i tak nie zawsze sa wypuszczane. Jesli nas nie ma, to pracownicy wypuszczaja rzadko, albo tylko niektore boksy, zeby bylo widac, ze psy biegaja, albo tylko niektore przy sprzataniu. Jeden pracownik puszcza raczej wszystkie po kolei przy sprzataniu, na chwilke, ale zdarza sie zalatwic. Psy ze szpitalika czyli tzw. hali staramy sie wyprowadzac na krotkie spacery na teren schroniska, pieknie sie zalatwiaja, widac, ze czekaja na te spacery.[/QUOTE] To w sumie i tak nie najgorzej. U nas jest ok.2300 psow - wolontariuszy malo, starmy sie ale ciezko to skoordynowac i nie wiadomo, czy wszystkim psiakom uda sie chociaz na troche wyjsc raz na jakis czas. Podzielilismy sie na rejony bo wtedy latwiej sie informowac. Najgorzej ma nasz szpitalik - psy przebywajace tam maja zakaz wyprowadzania na spacer :(
  11. Tak najprawdopodobniej sie stalo. Amant mogl miec jakas ranke, muchy, ktore stadami lataja po schronisku - a juz w pomieszczeniach typu kociarnia czy geriatria to na pewno, zlozyly jaja w tej ranie . Potem z jaj wyrosly larwy, zywiace sie rana psa. To czerwone - w dalszej okolicy rany to jest srodek dezynfekcyjny - natomiat sama rana jest oczywiscie czerwona, poniewaz jest to miejsce po oczyszczeniu z larw i po usunieciu podgnilego naskorka. Czyszczenie musialo byc wykonane dosc gleboko, Amant mial robione podstawowe badania krwi i kalu na pasozyty Wyszlo ze ma watrobe w kiepskim stanie, slabo trawi bialko, poza tym byl straszliwe zarobaczony . Teraz zostal oczyszczony rowniez z robali wewnetrznych, z ukladu pokarmowego . Znowu sie wybieramy do niego - ale nie chce zapeszyc - mialam juz wczesniej sciagnac te wyniki badan - ale podczas wtorkowej wizyty jakos zesmy ich w koncu nie odebraly .
  12. Kasiu daj znac jak juz bedzie kupione lekarstwo to zrobie przelew (i ile mam pzrelac pieniazkow)
  13. No wlasnie chcialam podziekowac - za ustawienie zdjecia od razu lepiej widac. Amant zawsze mial taka troszke filozoficzna mordke. Wydalo nam sie z Zanetka, kiedy bylysmy u niego, ze ma w tej chwili bardziej ozywione spojrzenie - poprzednio mial takie zamglone troche nieobecne te oczka. Musial cierpiec, musialo go wszystko bolec i na zewnatrz i w srodku.
  14. Dziekuje za zaproszenie - juz wczesniej wypatrzylam Paurunie - niesttey jestem tak niewydolna finansowo, ze na razie nie moge nic dolozyc - ale chociaz zajrze od czasu do czasu.:)
  15. Przyjechalysmy z kolezanka poznym popoludniem, niezapowiedziane, Amant byl akurat po spacerze i wcinal jedzonko - ryz z wkladka miesna. Lezal na czystym poslaniu, w obszernej klatce, na tyle duzej ze mogl sie swobodnie wyprostwac, Do jego klatki weszla i usiadla sobie z nim moja kolezanka.Na calej klatce byla rozpostarta firanka jako zabezpieczenie przed dostaniem sie much. Amancik zostal wyglaskany i mam nadzieje, ze nasz przyjazd zadzialal dobrze na jego samopoczucie. Znalazlam jeszcze jedno zdjecie - ale mimo instrukcji od Kasi, nadal nie umiem go dobrze ustawic - licze na pomoc :) [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg826/scaled.php?server=826&filename=amant5.jpg&res=landing[/IMG]
  16. [quote name='sambo_os1']Śledzę wątek Amanta i podczytuję od dawna,ale nie mogę nigdzie znaleźć informacji skąd ta rana :crazyeye: z tego co pamiętam miały być larwy przy odbycie,ale takie coś to jestem w szoku....on nie ma połowy pleców :crazyeye: Może ktoś mnie uświadomi w temacie,poproszę.[/QUOTE] No wlasnie, niestety poki sie nie zobaczy powstaja przeklamania. Rana zostala stwierdzona, przy okazji mycia psa przy odbycie - ale znajdowala sie tam, gdzie widac ja na zdjeciu - na grzbiecie, w gore od ogona. Tam wlasnie sie zagniezdzily larwy. Rana jest spora - ale tez wokol niej jest wygolona powierzchnia, zdrowa, dla zabezpieczenia wiekszego obszaru do dezynfekcji samej rany i jej otoczenia
  17. Zagladam.w,koncu,doSary. Widzialas,juz,Kasiu,zdjecia,Amanta,na,jego,watku> Jesli,rana,bedzie,sie,dobrze,goila,Amant,znowu,bedzie,sie,szykowal,do,podrozy:)
  18. Dobry,Wieczor Kasiu, ano niestety spora ta rana.Boimy sie nowej fali upalow.Wtedy wiadomo rany gorzej sie goja. Biegunka na razie opanowana do poziomu 2xdziennie quupa-ale,dosc,"luzna",ze,tak,powiem. Amant jest niezwykle spokojny i cierpliwy.Powtorze co niejednokrotnie pisali inni o leczonych psach. One wiedza ze te zabiegi to pomoc dla nich.
  19. Nie umiem niestety przekrecic tego zdjecia, Tak Amancik usiadl jak zesmy staly kolo niego i rozmawialy:) i [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg440/scaled.php?server=440&filename=amant4.jpg&res=landing[/IMG]
  20. Nareszcie moge Wam pokazać Amanta. Załaczam zdjecia z naszej wczorajszej wizyty u niego. Dzis mialam telefon z lecznicy-Amant samodzielnie spacerowal bez podwiazywania go recznikiem. Teraz pozostalo czekac na zagojenie sie rany:) [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg525/scaled.php?server=525&filename=amant1.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg845/scaled.php?server=845&filename=amant2.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg23/scaled.php?server=23&filename=amant3.jpg&res=landing[/IMG]
  21. Asiu, dziekuje za propozycje transportu - ale juz nam sie udalo dotrzec do Amanta :)
  22. [quote name='Beat2010']Dla Amanta najlepszym wyjsciem bedzie wyjazd do Kasi, po podleczeniu rany, oczywiście, nic lepszego w okolicach Wwy nie możemy mu zaoferowac,tam opieke bedzie mial rewelacyjna, no chyba, że Iwonko masz dla niego dom, to wtedy do domu.[/QUOTE] Jakbym miala dla niego dom to juz dawno bym go tam zabrala - ale niestety mam tylko dwa pokoje na dodatek bez balkonu :((gdzie moglyby sie wietrzyc zwierzaki) dwa koty i psa. Pisząc o budzie w docelowym hoteliku chcialam tylko podkreslic to, ze Amant nie mial miec warunkow domowych w sensie mieszkania w domu - ale ze od poczatku mialysmy uzgodnione, ze bedzie mial miejsce w budzie - natomiast wiadomo, ze opieka Kasi jest wspaniala i wiemy to bo jest tam nasza Sara.
  23. [quote name='APSA']Brat Wypłoszka? :-( Niestety im więcej wiem o dużych klinikach ze szpitalami (różnych), tym bardziej się utwierdzam w przekonaniu, żeby nie zostawiać tam żadnego zwierzaka, jeżeli tylko jest jakaś alternatywa. Wiadomo, ze każdemu lekarzowi może się zdarzyć zła diagnoza czy inny błąd lekarski, ale mam wrażenie, że w tych klinikach to się zdarza dużo częściej.[/QUOTE] Najgorzej ze Amant ma dosc duza otwarta rane w trakcie leczenia - a zalatwiany wczesniej przez nas hotelik od samego poczatku oferowal bude. Do tego dochodzi spora odleglosc - nie wiem, czy byloby wskazane wiezc go w tym stanie - ale jesli uznacie, ze tak trzeba bedzie poprosic Piotra o nowy termin przewozu
×
×
  • Create New...