-
Posts
8556 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by iwna5702
-
Dobry Wieczór, dziękuję za zaproszenie i poproszę poz. 30 blender, filiżanki poz. 38 i bluzeczkę poz. 11 - wszystkie te pozycje za CW.
-
"Jeśli chodzi o Nusie, to byłam z nią dziś w klinice. Okazało się że ma bardzo chore serce, to dlatego tak źle oddycha. Mówiłam jakiś czas temu że nie podoba mi się jak oddycha ... Zrobili jej RTG żeby sprawdzić płuca i płuca są ok, ale na tym zdjęciu, serce wyszło bardzo mocno powiększone i osłuchowo też były wielkie szmery. Trafiliśmy akurat tak, że była w klinice kardiolog, która przyjeżdża raz w miesiącu na umawianie badania echo serca, więc wzięła sunię poza kolejką, zrobiła jej echo i przepisała leki. Na furosemid mam receptę do wykupienia, pozostałe weterynaryjne. Ogólny koszt wizyty jest tak ogromny, że lepiej nie wiedzieć jaki..... :("
-
" byłam z Rózią wczoraj u weterynarza. Pobrali krew, rozszerzony profil, żeby wszystko było wiadomo za jednym razem. Zmierzyli temperaturę - troche miała podwyższoną, ale równie dobrze mogło to być ze stresu.. Osłuchali, obejrzeli całą, zrobili USG . Generalnie na USG nie ma nic strasznego, w sensie żadnych guzów czy innych zmian nie ma, ma za to zapalenie żołądka, stąd pewnie te bóle i dlatego pomogła nospa, którą jej dałam... Dostała zastrzyki, a do domu tabletki. Wyniki z krwi będą dzisiaj pewnie. Obcięli jej jeszcze pazury przy okazji. Wyszło im to wszystko 560 zł .... Sparaliżowało mnie jak usłyszałam, w takim szoku byłam, że nie zapytałam co konkretnie ile kosztowało. Ale będę jutro z Nusią, to powiem żeby mi tą kwotę rozbiła na czynniki pierwsze, bo osoby płacące chcą mieć czarno na białym. Ja Ci wczoraj tego nie pisałam, bo nie wiedziałam jak to napisać...To są tak koszmarne koszty, że.... nawet nie wiem co powiedzieć . Fakture wystawią jak wróci druga wetka z urlopu, bo tylko ta druga ( właścicielka kliniki) wystawia . "
-
Kasia pojechała z sunkami na badania i tak napisała : Rózia ożyła! Pomyślałam że jeśli nie mogły jej w ogóle zwykle przeciwbólowe tabletki, a do jutra jeszcze trochę czasu , to spróbuje z nospą - i to był strzał w dziesiątkę... Rózia znowu jest w ruchu i szczeka, nie wiadomo tylko na jak długo to pomogło i w czym jest problem... "
-
Dzień dobry. Są nipokojące wieści od Kasi o Rózi: " coś się z Rózią dzieje niepokojącego... Ona od kilku dni miała gorszy apetyt, a wczoraj i dziś w ogóle nie chciała jeść, wyjmowałam z miski i karmiłam ją z ręki, wczoraj zjadła w ten sposób więcej, dziś malutko. Ale to jedzenie to jedno, inna rzecz, że ona zrobiła się nadzwyczaj spokojna... Nie biega, nie dziamgoli, nie wychodzi na dwór, większość czasu leży/śpi, w ogóle nie zachowuje się jak ona . Bardzo się martwię , bo milcząca Rózia , to bardzo zły znak i coś na pewno jest nie tak.... Z Nusią jeszcze też nie byłam u weterynarza, powinnam zabrać obie razem " Jak tylko zostanie umówiony termin to sunie pojadą do veta. Trzeba będzie zbadać krew i rtg zrobić. Może się uda na fakturę, żeby troszkę odroczyć płatność i ew też zęby rozłożyć na raty, bo pewnie będzie wysika kwota tych badań.