-
Posts
26225 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by DORA1020
-
Uratowane szczebrzeszyńskie pół-ślepaczki potrzebują wsparcia
DORA1020 replied to Baltimoore's topic in Koty w potrzebie
Cieszę się bardzo:) bardzo:) Serdecznie dziękuję wszystkim zzangażowanym z pomoc:) Długą drogę przeszedł Larry,w końcu się udało:) I dziękuję Tobie Baltimoore za ogrom pracy włożonej dla ratowania kotka:) Bardzo wszystkim dziekuję:) -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
DORA1020 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
To prawda -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
DORA1020 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Bez łez nie da się patrzeć na tego psiaka:( Ciśnie się wiele słów pod kątem potwora,ale nie napiszę nic,wiem,że to nic nie da. Dziękuję za pomoc Feniksowi. Mari...zawsze byłaś lekiem dla starszych psiaków. -
Szukamy domów i wirtualnych opiekunów dla kotów z lecznicy
DORA1020 replied to sue's topic in Koty w potrzebie
Bardzo dziękuję Baltimoore:) i bakusiowa:) Na razie proawie bez długów:) -
Dom z ogrodem,za Krakowem niedawno odeszła im podobna do Jogiego sunia chorowała na nowotwór,była operowana,miesiąc było dobrze,pózniej się pogorszyło i sunia odeszła żona tego pana jest zrozpaczona,dlatego chciałby ,żeby Jogi przyjechał jak najszybciej długo nie będą czekać,ale chwilę tak a transportu niestety nie ma dzwoniłam do Murki i do Toli na razie nic:( więc nie wiem czy do adopcji dojdzie
-
Nie da rady,próbowałam,nawet nie pozwoliła podejść do siebie,nie mówiąc o założeniu rękawa wyła,pluła,drapała,gryzła,po, prostu histeria sue przychodziła dwa razy zakładać jej ubranko raz dlatego,że zsuneło się na pupe,nie było mowy o załatwieniu potrzeb drugi raz trzeba było pociąć to ubranko,żeby jej założyć