-
Posts
26636 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by DORA1020
-
Zapraszam na kolejny bazarek:)
-
Riko był w bdt,więc jest odważniejszy:)taki mały łobuziak,jak go znalazłam na działce,taki malutki,a juz bardzo głośno upominał sie o pomoc Vera sama bidulka na działce,więc to troszkę potrwa zanim zaufa,oswoi się,i tak ma inny charakter niz kotka,która jest u Jaagi,to jej siostra,ich mama Burcia po sterlizacji odeszła[*]cichutko,gdzies w jakimś kątku,w krzakach:(:( Vercia ma duze szanse na miziaczka Puszka jest taka malutka,w rzeczywistości mniejsza niz na zdjęciach,jest śliczna:)
-
Puszka ma dwa ogłoszenia,na Kraków i Warszawę,ogłoszenia nie są wyróżnione,bo nie mam na to pieniędzy,bakusiowa wysłała 130zł na wyróżnienie,ale nie na wszystkie ogłoszenia wystarczyło Riko musi być zabrany, 2,5 miesiąca jest w bdt,ale dziewczyna wyjeżdża za granicę do pracy,trzeba kotka zabrać,na działce jest 5 miesięczna koteczka,również trzeba ją zabrać, w bardzo awaryjnym domu tymczasowym mamy 3 ok.5 miesięczne kotki,siedzą w komórce,bo nie mamy dla nich miejsca,lepsze to niż bezdomność,na razie jest ciepło na dworze,więc mogą siedzieć,ale jak przyjdą przymrozki tez trzeba będzie kotki zabrać. Murka na razie nie ma miejsca na kolejne kotki,,dla tych dwóch przygotowuje miejsce ,pózniej mogłaby jechać. Tylko zastanawiam się skąd na to wszystko wezmę pieniądze jak pojada te dwa będzie do zapłacenia 600zł miesięcznie plus karma + odpchlenie,odrobaczenie,szczepienia.,kastracje i sterylizacje a przecież u Murki już jest bezdomna Bianka,której nie udawało mi się złapać przez 7 lat i wyrzucony kocurek Jasiek,to kolejne 600zł A za jakis czas jak pojadą kolejne 3, plus Puszka koszty kolejne 1200zł do tego karma łatwo obliczyć ile będzie do zapłacenia miesięcznie za pobyt kotków Murka nie jest bezpłatnym domem tymczasowym,jest hotelikiem,za pobyt kotków trzeba będzie zapłacić tak jak pisałam we wcześniejszym poście,ja emerytka nie mam pieniędzy,zeby pomóc zwierzakom jedynie mogę robic bazarek za bazarkiem,chociaz to ciężka praca,wie o tym każdy kto robi bazarki,a ja robie je non stop,jeden za drugim,oczywiście jak mam fajne fanty to zarobię,ale jak nie mam,to tych pieniędzy będzie niewiele tylko w taki sposób mogę pomóc kotkom,na razie,dopóki zdrowie jako takie,ale jestem w takim wieku,że różnie może być. Adopcje stoja w miejscu,jedna adopcja na miesiąc,a kotków do adopcji dużo Puszce zrobiłam ogłoszenia,suchy tekst,ale nie mam głowy ani zdolności do pisania ładnych tekstów nawet z wyróżnionych ogłoszeń całkowity zastój,od wielu miesięcy,i cały czas mamy nadzieję,że coś ruszy,a to stoi w miejscu. https://www.olx.pl/d/oferta/puszka-4-miesieczna-koteczka-do-adopcji-CID103-IDRjI1r.html?bs=olx_pro_listing https://www.olx.pl/d/oferta/koteczka-4-miesieczna-czeka-na-dom-CID103-IDRciXb.html?bs=olx_pro_listing
-
Niestety ww Riko musi pojechać do Murki był w bdt dwa miesiące,ale dziewczyna wyjeżdża za granicę do pracy,i musimy kotka zabrać i także do zabrania z działki ok.5 miesięczna koteczka u Murki bedą miały super,jednak koszty pobytu kotów duże,to będą juz u niej 4 kotki robię bazarek za bazarkiem,ale to wszystko mało,nie wiem czy dam radę utrzymać te wszystkie kotki w potrzebie
-
12 lat temu pewna pani adoptowała sunię,która została wyrzucona na ulicę niestety ja tego nie pamietam,tak duzo było tej pomocy,ze nie o wszystkim jestem w stanie zapamietać ale pani miała do mnie telefon zadzwoniła,ze sunia odeszła[*]:( pani była zrozpaczona,głos sie jej załamywał,nie była w stanie rozmawiać podziekowała mi,ze sunie uratowałam,i powiedziała,ze chce pomoc "moim" bezdomniakom wpłaciła na konto 200zł za co serdecznie jej dziękuję. Pieniądze wpłaciłam do Murki za pobyt Bianeczki i Jaśka wpłaciłam również 100zł z mojego ostaniego bazarku sue wpłaciła z bazarku fb 160zł za transport kotków do Murki
-
Dziekuję Murko:) Jasiek nigdy nie był dzikuskiem,ale przyjaznił się z Bianeczką,na działce to on rządził.Jeśli dostał za mało karmy,to odgonił Biankę i zajadł to co było przeznaczone dla niej. Widzę na fotkach ze Bianeczka jest w stresie,ale trudno się dziwić, 7 lat na działce,dwa lata temu była bardzo chora,przez tydzień podawałam jej antybiotyk,wyzdrowiała.Dzieki temu,że miała dobre jedzonko dała radę przez tyle lat na działce,sąsiadka również ja rozpieszczała,donosiła smakołyki,kurczaki z obiadku,czasami z sosikiem,biały serek w smietance,miała dobrze.Ale niestety ciągle rodziła,i w tym wieku życie na działce niewskazane. Obie z sąsiadką bardzo ja kochamy.Nie da się jej nie kochać,to będzie miziaczek,tylko niech stres minie. Zastanawiam się czy Jaśkowi nie szukać domu wychodzącego w bezpiecznej okolicy. To łazik,więc nie wiem czy przyzwyczai się do mieszkania w bloku,raczej dokuczałby ludziom i chciał wyjść.
-
Zapraszam na kolejny bazarek:)
-
To fajnie,że coś się uzbierało,bo nietety pod koniec pazdziernika pojadą kolejne kotki---5 miesięczne kocurek jest w dt /karmę dałam dla niego/ ale dziewczyna pod koniec pazdziernika wyjeżdza do pracy za granicę,więc Riko musi być zabrany.No i muszę zabrać ok 5 miesięczną koteczkę,z działki,gdzie karmie koty. Jej mama została wysterylizowana,ale chyba umarła:( bo nie ma jej juz tydzień,a to kotka,która nigdy nie oddalała się z działki. I są jeszcze 3 do zabrania,obecnie są w pomieszczeniu gospodarczym/z małym okienkiem/ karma tez została dostarczona,ale jak będzie zimniej to tez tam nie mogą zostać.