Jump to content
Dogomania

TERESA BORCZ

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by TERESA BORCZ

  1. cena umawiana była 300 plus karma, ale z opcja że może urok osobisty obraczusia sprawi że dla malucha STASZKA szef zgodzi się na 300 całość. Jeśli się wet zgodzi na transport po zabiegu , i oczywiscie NIKUS wyrazi zgodę to będzie miał Staszek współpasażerkę do Obornik
  2. Narazie nic nie mogę jej jeszcze dawać, na wszelki wypadek organizuję co mogę, a decyzja weta zapadnie jutro, jaka by nie była jest ok bo mamy rade na wszystko, . Od razu mnie rozpoznała o wyrażnie uradowały się jej oczy. oczywiscie machała na powitanie już z daleka ogonkiem. dobra sunia. Myślę o tym transporcie dla jej dobra , bo nasz będzie łączony z przesiadką więc dłuższy. jeśli wet nie będzie miał nic przeciwko to dla niej lepiej. tam nie będzie 2 piętra, no i przesiadek a opieka po drodze cymes. Sunia wygląda dobrze, jest bardzo żywa, i próbuje sie dostać do szewków, więc dostała twarzowy kołnierzyk tzw ksieżycówkę. Rano pierwszy zabieg kosmetyczny mydełkowo-rivanolowo-propolisowy dla bezpieczeństwa. i pożądne papu, co ona zreszta bardzo lubi. Dziś niestety delikatnie. Teraz to ja się idę kurować, wczoraj przeżywałam poważny zabieg gliwickiej cudnej suni na dt u mnie , całą noc stróżowania , dziś druga suńka i następna noc, to nie problem ale nerwy to męczą porządnie. grunt że jest ok. Będę ją oglądać rano przy kosmetyce, teraz dość stresów, ma biedaczka sporo przeżyć w tym tygodniu ale wszystkie wiodą ku lepszemu. Jutro jadę do weta popytać o szczegóły, no i rokowania na przyszlość. To trzeba na spokojnie kiedy wet jest wolny bo dostałam info od lekarki towarzyszącej. Widać że miala domek, mam nadzieję że znów go będzie miała. i znów ktoś będzie się nią opiekował.
  3. :multi::multi::multi: nie wytrzymałam nerwowo i zadzwoniłam, bo droga daleka , i jak tu jechać z takim znakiem zapytania. Dostałam wyczerpująca wiadomość, jest ok, zaświadczone radosnym machaniem ogonka DASZEŃKI na powitanie nowego życia bez paskudnego guza. Mogę jechać już napewno doszła do siebie całkowicie. poprzednia operacja dotyczyła tego samego problemu na dolnej części listwy mlecznej.może być że za jakiś odleglejszy czas będzie konieczna znów, operacja, ale daj Boże udana jak dotąd. Daszeńka może coś zjeść dopiero wieczorkiem razem z lekami i supplementami diety oraz nowym lekiem homeopatycznym który wlaśnie dotarł od EWY. Daszeńka podziekuje jak posmakuje działania leku, za troskę. Zaraz się dowiem za jaki czas może ruszyć w podróż do dr. Guta aby zaklepać królewnie super warunki podróży. mamy transport na sobotę typu drzwi drzwi wprost do dr. Guta ale nie wiem czy już będzie można. To cudna psica i napewno szybko znajdzie domek jest dostojna, pogodna, rozumna i z zerem agresji. pisałam już że wszelkie kłopotliwe badania i zabiegi robiliśmy bez kagańca. A ten ogon to sam czar, nie mówiąc już o oczętach.:lol::lol::loveu:
  4. Czekam na wynik operacji i wybudzenie. Bardzo się denerwuję, tymbardziej że nie dali mi poczekać tak dlugo w klinice, nawet nie mogę narazie zadzwonić. Głowa mi pęknie , zaraz wracam do kliniki , jak wrócę to sie odezwę. trzymamy mocno kciuki za wynik i wiadomość co tak naprawdę sunia miała uprzednio operowane.
  5. no, pierwsze najbardziej luksusowe miejsce już wstępnie ma, z opcja douczenia chodzenia na smyczy i reagowania na człowieka tak jak należy. ludzie tam są pełni miłości dla psiaków. ona jest chyba nie bardzo duża. Nie bardzo widzę że zdjęć. Myśle o mieleckim raju. chyba trzeba będzie zbierać szybciutko deklaracje. Kiedy chcielibyście ja posłać. Transport mógłby być ewentualnie w sobotę, wszystko jednak do szybkiego uzgodnienia z pewną cudną cioteczką czy by sie zgodziła Fionke zabrać.
  6. Wspaniałe wiadomości i piękne zdjęcia. Tego mu było trzeba.Bardzo sie cieszę z pięknych zdjęć ślicznego i radosnego psiaka. mam nadzieje że obie urocze siostry jak już dotarły na dogomanię z wieściami o pupilu, to i zostana i czasem wspomoga jakiegos nieszczęśnika w potrzebie. Zachowania lękowe przy gwałtownych ruchach, zwłaszcza rzucania w jego stronę są wynikiem przeżyć w domu skąd pochodzi, często dzieci rzucały w niego kamieniami, ODUCZY SIĘ POMAŁU WSZYSTKIEGO ZŁEGO CO ZAPAMIETAŁ W ATMOSFERZE MIŁOŚCI W NOWYM DOMKU. Pozdrowienia dla wszystkich domowników, mizianko dla psika.
  7. Dasza jest narazie pogodna, odbyłyśmy dwa długie spacery po lesie. w sobote i wtorek. Ona lubi sama prowadzić tam gdzie chce iść. Bierze pięknie wszelkie leki i suplementy diety zawijane w smakołyki. wzmacniam ja jak mogę dobrym jedzonkiem. lubi chudy drób i z wielkim smakiem pałaszowała jajeczka gotowane i sernik. Też musi mieć święta. bardzo ja polubiłam. Zabieg jutro po godz. 9.00. jakoś to musze przeżyć, choć zawsze mi to trudno przychodzi. TRZYMAJCIE CIOTECZKI KCIUKI ZA DASZEŃKĘ.
  8. Jestem, Jeśli w sobotę nie wypali z Nikusiem to mamy w piątek z panem Tomkiem , wypada 9.04. więc powinno być ok.podaje namiary na kom.
  9. Dopiero teraz dotarłam do wątku. Fionka jest zupełnie podobna do psicy cudownej którą mam na dt i własnie ma zabieg. Fiona jest fajna, napewno znajdzie domek, proponuje ogłoszenia w dzienniku zachodnim. staramy sie o wygodne miejscezanim znajdzie domek.
  10. WESOŁYCH ŚWIĄT CIOTECZKI!!!!! ja zawsze podaje lekarstwa moim podopiecznym w paszteciku to nie zawodzi, wypróbowane od czasu przyjazdu PROMYCZKA.
  11. JEST!!! Właśnie dostałam lek. zaraz podaję!! Kupiłam też antybiotyk o nazwie Amoksiklav i podaję do czasu operacji 2 razy dziennie razem z tym ekstraktem oliwkowych listków uodparniającym. Sunia jest cudna. Gotuję wieczorny posiłeczek. rosół z ryżowym makaronkiem i chudym mięski z ćwiartek ,marchewką, kapustką i pietruszką, podciagam nieco siemieniem lnianym dla osłony żołądka i jelit przy tych anytbiotykach. JEST GRZECZNA JAK ANIOŁ I ROZUMNA, CHYBA WIE ŻE JEJ POMAGAMY.
  12. Patrzcie cioteczki co za odmiana, wystarczyło wyciagnąć pieszczocha ze schronu i już się tyle dzieje. Oby miał szczęście bo tego wart!!!
  13. przytargałam prawie takiego samego, aby go nie uśpili ze Szczytna na dt, a do tego zabralam sunie DASZEŃKE wilkowatą dużą na czas operacji nowotworowych, mam dom zapsiony na maksa , bo to dodatek do innych tymczasków.MUSIMY WSZYSCY SZUKAĆ COŚ NA GWAŁT.
  14. bĘDĄ ZDJĘCIA NAPEWNO. POPROSZĘ. NA SMYCZACH CHODZA PIĘKNIE BO SAMA WYPRAKTYKOWAŁAM, SĄ BARDZO SPKOJNE, DOSTOJNE, CO DO KOTÓW TO POLECĘ SPRAWDZENIE. JEST TEZ WAŻNE ZE NIE WARCZĄ I NIE SZCZEKAJĄ POZOSTAWIONE SAMYM SOBIE. PIĘKNIE JEŻDZĄ AUTEM.
  15. Dobrze, ja zaraz przeleje też co obiecane.będę dzwonić do obornik popytać o psiury.
  16. Bedą zdjęcia ale wypadła mi nagła akcja ratowania cudnej dogoDaszeńki i jestem od 2 dni w klinikach i przychodniach. wolontariuszki fotografki nie miały dostępu do psika, Promyczka, sama już się nie mogę doczekać zdjeęć na wątku wiosennej szacie i z odrosłą sierścię na tyle grzbietu. jeszcze go musze zwazyć bo z coraz wiekszą przyjemnością go podnoszę. sama radość ten pies.
  17. No jestem, pozwoliłyśmy sobie zjeść śniadanie, odeśpimy potem. Wczoraj jakoś zaopatrzyłyśmy uszka. Potem wyczesywałam ja aby lepiej wyglądała i budziła jeszcze większą sympatię. Na szczęście sierść ma mocną i gładką ale brudną. Wyczesałam dwie reklamówki przez dwie godziny, głównie ten podsierstek, który i tak na wiosnę musi być usuniety. trochę się nawet zapach zmienił po tym czesanku. nie mogłam jej dłużej stresować, bo pozostały uszka do mocniejszego czyszczenia. do czesanka powrócimy wolnej chwili. Uszy w okropnym stanie i jest to świerzbowiec. wymyłam bardzo dokładnie kilkakrotnie naturalnym oliwkowym mydełkiem, zdezynfekowałam oraz zaaplikowałam specjalną maść od weta. Ponieważ chciała mnie zagazować, poszłyśmy na nocny a raczej poranny spacer gdzieś około 4.00 i dobrze. Trzeba było. Jest bardzo ufna i spokojna, jakby żdziwiona że tyle się wokół niej dzieje. Wymyte w czarnej herbacie oczka wymagają dłuższej troski. Będę to powtarzać do skutku. jutro też dam odpowiednie kropelki.Wyciek z oczu nie jest jakiś uciążliwy ropny. Na szczęście prześwietlenie całkiem ok, choć bardzo byłam wystraszona prośbą o rtg bo myślałam że to jakiś przerzut.dlatego nie mogłam spać, za to jest wyczesana. Ten cięższy oddech może być ze stresu albo przeziębienia. Tymbardziej że jak śpi oddycha normalnie. Udało mi się poprosić o pomoc super pania wolontariuszke z okolicy i zawiozła mnie do rtg dość daleko a potem towarzyszyła już do końca. w klinice byłyśmy też razem. Badanie krwi wykazało podniesiony poziom leukoc. wskazujący na stan zapalny, ale ona ma dwa. więc wynik nie najgorszy. BADANIE FIZYCZNE PRZEZ LEKARZA WYKAZAŁO ŻE PRZECHODZIŁA JUŻ JAKIŚ POWAŻNY ZABIEG, BO JEST ŚLAD NA BRZUSZKU. jak duży będzie zakres w tej chwili ostatecznie dowiemy się w czasie zabiegu. Trzeba sprawdzić co zostało zrobione a co wymaga ingerencji. Sunia była bardzo spokojna, i wszystkie badania były robione ,łącznie z rtg i pobieraniem krwi bez zabezpieczeń kagańcem. JEST SŁODKA, narazie ja nie stresuje niech odpoczywa, przed zabiegiem dzień będzie kąpiel, aby nie doszło do jakichś zakażeń. Zabieg niestety już poświętach w czwartek o godz 9.00. Zamiast się najadać proszę trzymac kciuki za suńkę aby wszystko poszło dobrze, przez całe święta. Ja prawde powiedziawszy spodziewalam się dużo większego tego guza, nawet nie miałam odwagi go obejrzeć. Pozostałe są mniejsze. Zaraz pedzę wykupić antybiotyk, ma wziąć całe opakowanie po 2 tabl. dziennie. Warto o nią walczyć jest super, piękna i pięknie jeżdzi autem, ładnie reaguje na psy i sunie, sprawdzone w domu i w klinikach. Spała sobie jak królowa, nie szczeka, nie targa nic, idealna sunia. Pięknie chodzi na smyczy, okazując zadowolenie machaniem pięknej kity jakby lisiej.
  18. Dostałam zapytanie o dt. Zaraz wybiegam na badanie daszeńki do kliniki. Po powrocie napiszę co mam i gdzie. Jak nie wypali ten bezpłatny oczywiście. Doczytam wątek bo nawet nie zdążyłam w całosci aby wiedzieć gdzie pies jest teraz.
  19. Ja się zobowiązałam zapłacić za te ogłoszenia dla psiaków i to podtrzymuję, zrobiła się duża kolejka, trzeba się ustawić już i jak przyjdzie numer konta to proszę do mnie !!!za wszystkie. Ick proszę Cie przelej te 40 zł na psiaka co ma najmniej deklaracji. ogłoszenia ja zapłacę. Ja jeszcze nic nie deklarowałam na trzy budryski, Stale proszę o konto i dalej nie mam .moja deklaracja to narazie 20 na Rudzika, 20 na LAPSA i 20 na doga , ponieważ nie wiem dokładnie gdzie stoję finansowo do czasu wyjaśnienia niech tak będzie a o zmianach powiadomię. Trzeba koniecznie zaprosić więcej cioteczek , bo sprawa tych psiaków jest zupełnie wyjątkowa. Pamiętacie że ze względu na ich bezpieczeństwo niewiele mogliśmy pisać na wątku nawet kwestowanie nie było bezpieczne. Teraz zabezpieczone przed śmiercią ale niezbyt bezpieczne finansowo. Wracamy do tej sprawy, bo nie ma odwrotu od ratowania z takim trudem odzyskanych psiaków. Są wszystkie cudne i zasugują aby ich nie porzucać. Żaden z nich wg diagnoż lekarza w żaden sposób nie powinien być zakwalifikowany do uśpienia. Bedą nowe zdjęcia, obiecał to wczoraj ich opiekun.
  20. Musze i mogę, na szczęście nie będzie potrzebny aż tak długi okres bo miałam już taki przypadek tymczaski w domu z tym samym problemem. Załatwiajcie dziewczyny transport jak najszybciej, czekam przy telefonie i do was dołączę. Bardzo się boję diagnozy, bo jestem histeryczka, ale przynajmniej stawimy czoła rzeczywistości i zmniejszymy cierpienia uszne psinki na już. Operacja, oprócz diagnozy wymaga też przygotowania ale już coś się dzieje a to ważne. Spec jest z najwyższej półki, i jeśli tylko sytuacja pozwoli nie zawiedzie. Czy możesz ewo przesłać leki do mnie do Knurowa poślę zaraz adres. Będę jej skrupulatnie podawać, dodam też kapsułki z ekstraktu liścia oliwki europejskiej, wspaniałe w takich stanach i ekstra dietę wzmacniającą. Transport do Wrocławia jest bezpłatny, a stamtąd do OBORNIK 34 km zalatwi za zwrot benzyny ambulans naszego cudnego weta obornickiego. Teraz tylko Daszeńka musi sie pieknie poddawac leczeniu.
  21. zapisuję i szukam serduszka dla Jacusia.
  22. śliczny ten rysio, do przytulania, a jaki rezolutny pyszczulek. Dziewczyny musi być w hoteliku przed świetami dziś sprawdzam kiedy go przyjmą i wracam. Cioteczki kompletujcie deklaracje, obiecane rysio ma .niech to będą jego ostatnie święta bez własnego ludzia.
  23. cioteńki, hotelik jest super, wet też, wiem że Zofia o tej porze śpi ale zadzwoni jak tylko będzie mogła, ja mam tel ale wiem że teraz jest nieosiagalna. piszę pilne ale pilne to czasem też b .dobre informacje. dodatkowo do dotychczasowych dobrych wieści mam jeszcze jedną super, ale wszystko zależy od decyzjii Zofii. mogę przyśpieszyć zabieg suni na już, u jednego z najlepszych w tej materii wetów, zabezpieczyć reonwalscencję w super warunkach kilka dni u mnie, a potem dopiero zawieżć do Obornik, z pewnością o zażegnanym niebezpieczeństwie w transporcie już po operacji. Różnica taka że mam tu pomoc super sponsorki kosztów zabiegu no i mogę sama dojrzeć wygojenia ranki moimi wypróbowanymi metodami. No i te uszy!!Skoro nie za bardzo mogę narazie pomóc finansowo, to chociaż zapewnię sterylne gojenie ranki i pokoordynuję całą akcję. Jeśli Zofia zaakceptuje taki plan to jest to jakaś oszczędnść na dodatkowy czas w hoteliku no i komfort dla suni. mamy dwie alternatywy do wyboru. lek wyślesz ewo zależnie od decyzji Zofii albo do mnie albo do Zofii bo trzeba to podawać jak najszybciej.
  24. Zofio proszę o kontakt tel. bardzo pilnie. O każdej porze dnia i nocy.
  25. osobysą zainteresowane Tolkiem, a my osobami, byle okazały się odpowiednie dla takiego pięknego , słonecznego psiurka. za niedługo będą pełne i konkretne wyniki obserwacji Tolka, po wyciszeniu i odpoczynku, wtedy informacje dla potencjalnych właścicieli bedą bardziej jeszcze zachęcające. Nie ma tu żadnych cudów, to ja sie dziwie czemu tak piekny Tolo nie ma szczęscia do swego ludzia. Oby to sie zmieniło ku ogółnej radości!!! kciuczki cioteczki.!!!
×
×
  • Create New...