Jump to content
Dogomania

TERESA BORCZ

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by TERESA BORCZ

  1. ja rozmawiałam z wetem a nie pomocnikiem, teraz,Arni raczej powinien sie dostosowac do umowy z p. Stefanem. Wyrażnie mi powiedział że 15 przez dwa tygodnie z ich karmą z wyższj półki, a potem wraca do umówionej ceny z waszą karmą. wet chce zapanować nad biegunkami, bo jednak woli mieć czysto w pomieszczeniach. jak się wszystko ustabilizuje , wraca do normy.najlepiej zofio, sprawy finansowe omawiaj z wetem komórkowy.
  2. Dzwoniłam teraz zapytać o Daszeńkę. i cenę. No na szczęście wet był osiągalny osobiście i się coś niecoś dowiedziałam. DASZKA w piątek zakończy branie antybiotyku. Ranka się ładnie goi na całej długości,więc szkoda jej obciążać antybiotykami. pozostają środki uodporniające i wzmacniające dokąd się nie skończą. co do ceny to jest wyjaśnienie. cena pozostaje tak sama jak negocjowana, ale przez pierwsze dwa tygodnie jest nieco większa bo zmiana warunków i stan zdrowia wymaga dla zapobiegania biegunek, stosowania karmy z wyższej półki aż do czasu wyrównania czyli ok 2 tygodnie,. Psiak dostaje ekstra karmę. i nie trzeba na ten okres dostarczać od nas głównie ze względów dostosowawczych, po tym okresie można się umówic i wybrac z pomocą weta odpowiednią i rozliczenie wraca do normy.już się wystraszyłam że cena zmieniona. co do maili to radzę napisać, bo ja też mam kłopoty i dostawaniem i z otrzymywaniem, i to może być przyczyną braku odpowiedzi, zofijo, nie macie innej drogi kontaktu?
  3. blisko jest chyba cioteczka go-ja i czerda, wybierała się po świętach ketunia, no i ja za jakiś czas. znacie jeszcze kogoś? dzis znów obłęd dla mnie z dogo, no ale trudno sie mówi.
  4. Czytałam w nocy, mózg drętwieje od postepowania ludzi. Doczytam dzis na przytomnie myśląc równocześnie nad szybkim ratunkiem.
  5. ODI, nic sie nie martw. każdy kto kocha psy przy takich adopcjach dalekich się denerwuje, , bo wiadomo na dwoje babka wróżyła, a jak sie jeszcze pokraka to oczekiwanie na wieści jest jeszcze bardziej bolące i nerwowe., ale wszystko dobre co sie dobrze kończy i w końcu nkit nie ma Ci za złe tak silnego niepokoju. Sama sobiiiie i innym polecam pozytywne myslenie. Ja generalnie zawsze byłam przeciwniczką adopcji zagranicznych, miałam za małe doświadczenie i jak nasz gliwicki Kubus został wyadoptowany,doHolandii to ze strachu nie wchodziłam na nasz wątek. Poprostu byłam wsciekła ze strachu, ale jak skończyło sie moje "zamiatanie pod dywan " to przejrzane wiadomości stały się balsamem na serce.Teraz już się tak nie boję, bo jednak sporo adopcji jest ok. To wielka nadzieja dla psiaków z problemami oczu, u nas jakoś nie rozumieja ludzie że niewidzący pies to nie nie tragedia, świetnie sobie radzi innymi wyostrznymi zmysłami. Niemcy to rozumieją lepiej od nas, a ja zrozumiałam jak spróbowałam sama z niewidomym tymczaskiem, BURAJEM. szukam mu domu własnie za granicą, ale sama go zawiozę. Gratulaje jeszcze raz dla J_ulii!!!
  6. Pewno że się musi udać, to jest bardzo piękny, taki słoneczny pies. mam nadzieję że fotki będą lada moment. Arni jest strasznie zalatany dzwoniłam tam wczoraj ze cztery razy, najlepiej posłać mu mail z zapytaniem o fotki Tolka to on zaraz zwrotnie pośle i wstawicie cioteczki. Ja się jeszcze do tego nie nadaję, ale poprawa na horyzoncie!!! Trzeba jeszcze poprosić obornickie i okoliczne cioteczki, które mają ok od dr. na odwiedziny i spacerki, aby wlączyły też Tolka do swego mizianka i spacerów.
  7. zajrzę do tych ogłoszeń, ma mnóstwo pracy i wstrzymała nowe zapisy, napewno zaraz będą. Ja myślę by ogłosić najpierw Lapsa w DZIENNIKU ZACHODNIM. może ketunie poprosić, bo mogłaby przy swej wizycie zrobic ekstra fotki do ogłoszenia w OBORNIKACH, bo się wybierała po świętach. Ten dziennik daje super rezultaty, czasem na jedno ogloszenie wyadoptowujemy 2, 3 psiaki gliwickie. koszt 30 zł. cierpliwości z ogł.sprawdzę gdzie jesteśmy. POSŁAŁ JUZ KTOŚ WSZYSTKIE DANE ? Arni obornicki ma zdjęcia i prosi o napisanie maila kogoś komu je wszystkie do wstawienia pośle. Zapytam o cenę zabiegu ale wstępnie coś pisano że 50 zł.
  8. no Dzika Figo nareszcie koniec z problemem rozliczenia pożyczonej kwoty na transport Stricza od jego kolegów. rozbiłam groszowy bank (puszkę skarbonkę), plus bazarkowe lekcje przyniosły prawie że całą brakującą sumę. Posyłam dziś całą kwotę i ogromnie się cieszę.
  9. to cudowne wiadomości, czy będą jakieś wieści z nowego domku? Oby nasza gliwicka cudna Majunia tez miała takie szczęście.:multi:
  10. Ten dobek jest fajny, wszystkie zresztą. Pomyślimy o dobeczku.
  11. dzwoniłam wczoraj do Obornik z pytaniem o sunie i przypomnieniem o lekach. wszystko jest w porządku. znów bedę dzwonić .
  12. Zpisuję śliczny jest i ma szczęście. Jak już jestparę groszy i miejsce po atosie to zawożcie jak najprędzej i zbieramy dalej.
  13. Biedny maluch, starość nie radość, mój Promyk w czasie niekorzystnego biometu też tak się zachowuj,e, nie je i "gaśnie" a ja w przerażeniu dzwonię do weta, nauczyłam się żeby podawac mu na wzmocnienie wode z glukozą ale jest dalej potem w porządku.
  14. jak sie tylko pojawią weżcie namiarki i natychmast poprosimy o sprawdzenie, na szcżęscie Wrocłąw jest super aktywny i odpowiedzialny.
  15. dużo jest krakowiaków proszę o namiary to po spacerku z psiakiem poszukam wizyty na szybciutko .
  16. Oby nie tylko zobaczyć, byłaby pełnia szczęścia. O niczym tak teraznie marzę. Trzymam mocno kciuki i czekam na wspaniałe tylko wieści!! A sprawdzacie domek?
  17. Super, może i innym psiakom tez i zrbicie niespodziankę cioteczkom od grubcia , uszatka, burajka, nie mówiąc o kieleckich .
  18. cioteczki fionki kochane, romawiałam wczoraj z nescą i mamy bardzo konkretne postanowienia co co psiczki. Fiona jest umówiona!!!! Dziś dzwoniłam do super wygodnego hoteliku, blisko was, z opieką weta , w pomieszczeniu mieszkalnym, z ogrodem i spacerami i opiekunami psio zakręconymi na maksa. Drobne roboty wykończeniowe dla nowych lokatorów, są na ukończeniu i lada moment , do dwóch dni maksimum będzie dla niej zielone światło. Dla dopełnienia planu już od teraz postaram się dograć transport dla damy free of charge na 98 % trasy. myśle że to dobry plan. opłata czesnego ok 300 zł podyskutuje czy z karma czy bez. Może jakaś dobra cioteczka pomoże nam karmą? Jest taka jedna cudowna cioteczka która najbiedniejsze psiaki wspomaga karmą. Może tu trafi??? Teraz pozostaje już tylko kompletowanie deklaracji.i czekanie na znak odlotu.
  19. Potrzebne ogłszenia "papierowe" docierają do szerszego grona czytelników, gospodarzy domków z ogrodami, tych w średnim i starszym wieku, często nieinterntowych!!!!! Robiłam kilka przedadopcyjnych wizyt u kandydatów spoza internetu , bardzo pozytywnych!! Popędzam hotelik, dziś dzwoniłam . Są tam pracownicy firmy. Miejsce potrójnie zaklepane, brak tylko cierpliwości. Lada moment będzie zielone światło dla urokliwego adoniska.
  20. jestem , dzięki za podwójne zaproszenie. Myślę intensywnie . hotelik nie problem jest wybór. kasę zbieramy i ogłaszać też trzeba bo jest uroczy w tej sile. ale czy nie dało by sie sprawdzić co można i czy można zdziałać coś w sprawie oczu?
  21. Oby było dobrze, tylko może lepiej zapobiegać narazie takiemu stawaniu na tą chorą łapę aby nie było dodatkowych uszkodzeń.
  22. Wiem że staracie się bardzo, i stale zaglądam na wasze watki. Trzymajmy kciuki aby nie było żadnej amputacji, i szukajmy mocnych leków. Też groszem poratuję biedaka jak tylko dopływ gotówki się pojawi.
  23. Wysyła się ogłoszenie mailem z niewielkim tekstem i zdjęciem . w tygodniu 30 zł w weekend 90.Soni bardzo by sie przydało, każdemu zresztą. Sama sie tego uczę.
  24. super, bardzo się cieszę bedzie mu tam dobrze i oszczędniej. może jednak ogłoszenie gazetowe zróbcie , w dzienniku zachodnimTo wróży większe powodzenie. macie namiary komórkowe na hotelik w razie zabłądzenia? podać?
  25. goniu ja zawsze sie staram znależć wygody dla nieszczęśników, będzie wewnątrz domu z wybiegiem ispacerami, opieka weta itd, ale niech zdrowieje. jak mu tu zorganizować pomoc poza schronem, cały czas myślę, szybciej by zdrowiał jak by miał taką opieke jak np u mnie, ale ja nie dam rady na 2 piętrze z takim dużym psem. żeby go ktoś zabrał na przetrzymanie, dojeżdzałabym na zabiegi pielęgnacyjne i dokarmianko podbudowujące organizm. sama nie wiem co robić. Ma ktoś pomysł?
×
×
  • Create New...