TERESA BORCZ
Members-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by TERESA BORCZ
-
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
TERESA BORCZ replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam do hoteliku, prawdopodobnie w sobotę skońcżą się prace przygotowawcze volwerinowej części hoteliku. Mam nadzieję że jest to termin ostateczny. Wobec tego trzeba zbierać deklaracje szybciej i więcej. Dopiszcie proszę moje 5 zł miesięcznie płatne z góry na 4 miesiące, mam nadzieję po tym terminie widzieć psika zdrowego i w nowym domku. Jeśli mu się spodoba zostać dłużej u dr. Stefa to płacimy dalej.do karmy dokładam narazie 30 zł jednorazowo. -
widac ciotenki kochane, co ma wisiec nie utonie. dobrze trzymałysmy kciuki, i te wszystkie telefony to nie były te dla BARTUSIA. M A M Y!!! Dostałam teraz , po momentach zwątpienia telefon od niesłychanie miłego, ciepłego pana z Cieszyna. Raczej oferta nie pod wpływem emocji ale konkretnej potrzeby serca. Bardzo zdecydowany na przyjęcie naszej sierotki. Oboje w dojrzalszym wieku z żoną, mieli już jamniczki, i zdecydowanie wolą mixy bo pan twierdzi że są zdrowsze, nie zapadają tak szybko na jamnicze choroby. Mieli jamnika przez kilkanaście lat. Mieszkają w domku z ogrodem, pan jeżdzi taksówką. Jamniczek zajmie miejsce w domku w sercu ale i na poduchach z panem MATEUSZEM tak jak poprzedni. Nie ma małych dzieci , córka na studiach psiolubna jak rodzice. Rozmowa z panem była przyjemnością W związku z tym miałam czas wytłumaczyć wszelkie chwilowe słabości BARTUSIA spowodowanw huśtawką emocjonalną, przerażeniem i samotnością. wytłumaczyłam że nie jest to choroba spowodowana urazem neurologicznym, i nie ma powodów do obaw a jest nadzieja że w atmosferze miłosci i bezpieczeństwa wszystko minie. jeszcze wytłumaczę że nawet leki lek może byc przez lekarza zaserwowany gdyby trwało to dłużej. Pan zakceptował też ewentualne wysiłki z przystosowaniem małego do unikania zalatwiania potrzeb w domu, i wytłumaczyłam skąd sie to wzięło. Pan wykazuje zrozumienie i chęć pomocy sierotce. bardzo mam wielką nadzieję że to jest to. ale dla pewności piszę natychmiast do cieszyńskich cioteczek z prośbą o natychmiastowe przeprowadzenie wizyty przedadopcyjnej. Mam nadzieję mieć wynik jutro, pokaże mu się większe zdjęcie Bartusia z wątku może sobie cioteczki poradzą. Jeśli z pomoca opatrzności wizyta potwierdzi to co usłyszałam z radością przez telefon, to w piątek lub sobotę Figu wiezie do mnie Misia do Knurowa, może zabierze i jamniorka???? byłoby superowo. Jakoś by się go dostarczyło stąd do Cieszyna. Jak nie to nic na siłę, pan jest zdeterminowany i poczeka, ale byłoby za długo bo następna okazja dopiero chyba za 2 tyg. popytamy. Teraz trzymamy za powodzenie wizyty przedadopcyjnej, może nawet sama go potem zawiozę, mam też formularz umowy adopcyjnej do podpisania.
-
Kochana Capri opuściła nas... ZA TM [*]
TERESA BORCZ replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
damy sobie spokój, to nie konieć świata. zadzwoni to ok nie to szukamy dalej. -
BAGUŚ-cudem URATOWANY z BAGIEN kosmita-ZNALAZŁ DOM !
TERESA BORCZ replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Super, sory w pośpiechu nie zauważyłam. Teraz to ja trzymam kciuki za propozycję. Mocno! -
Warszawa!!!Szczenięta potrzebują naszej pomocy !!!!
TERESA BORCZ replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
psiurki śliczności. Wrocław jak gąbka, tam jest dużo adopcji, i ludzie fajni.Myślimy o transporcie. wracam może jak coś wymyślę.ZRÓBCIE WPIS NA TRANSPORTOWYM. -
BAGUŚ-cudem URATOWANY z BAGIEN kosmita-ZNALAZŁ DOM !
TERESA BORCZ replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Ten Jożinek mi sytuacją zdrowotną przypomina mojego tymczaska Promyczka. Mój tymczasek w dobrych warunkach odżył zupełnie, podniósł główkę, przytył, a niewidzące chyba zagubione na dnie oczodołów oczka zmieniły sie w wyrażne węgielki, widzące nawet najmniejsze kąski swych ulubionych herbatniczków, w najodleglejszych zakątkach domu. Tak będzie i z tym bo jest w o wiele lepszym stanie niż nasz PROMYK. u Kikou dojdzie do siebie. podajcie numer konta na pw gdy juz bedziecie zbierać na włpate jednorazową. mam tez inna propozycje do sprawdzenia. wracam -
Książe Feliks już na salonach - ma kochający domek
TERESA BORCZ replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
sprawdzam te zgłoszone domki ale coraz to jakiś odpada jako niezbyt odpowiedzialny, albo na póżniejszy termin (!!!!) pozostały trzy a to niewiele, jednak czekam z nadzieją, albo i powtórzę ogłoszenie. wstepnie zapytałam o miejsce w Obornikach, i mogłoby być koło soboty, uzależnione jest od wyników pracy ekipy pracowników udoskanalających hotelik. w piątek zadzwonię jeszcze raz, a ds dalej szukam. jeśli zielone światło będzie z hoteliku podam wszelkie namiary do uzgodnień. sądzę zę raczej powinno być ok. -
jak narazie to wyniki nie sa imponujące, 2 domki się wycofały bo jeden z domowników vetował. jeden domek bardzo odpowiedzialnie uprzedził ze nie miałby co z psiakiem zrobić w czasie sanatoryjnego wyjazdu i ewewntualnie w końcu czerwca. Zatrzymam adres, przyda się zawsze jest co wyadoptować. reszta narazie może w pracy bo nie mogę się dodzwonić, Rybnicki domek ma oddzwonić, po uzgodnieniu jeszcze z jednym domownikiem. Nie wiem czemu ludzie pod wpływem impulsu wywołanego emocją łapią za telefon na wyścigi, a rzeczywistość ich przerasta. sprawdzam dalej i jeszcze czekam na jakiś odpowiedzialny kontakt. nie zniechęcam się. jeszcze dwa do sprawdzenia i jedna rodzina blisko mnie spoza ogloszenia.
-
zdjęcia porobimy po wymyciu bo jest ogromnie brudna i pachnąca, priorytety to toaleta i szczegółowe badanie , usg i łapka. imię może MILKA, zastanowimy się. Narazie mam multum pracy z tymczaskami bo wczoraj je nieco za dlugo opuściłam , pomalutku sie pojawi na wątku czysciutka i zbadana. grunt że bezpieczna. wczoraj nie było szans na fotki z auta , a szkoda bo pysio sie prezentował cudownie. gorzej z naszymi nerwami . ale jest ok.
-
Pomocy!!! Sunia za kilka godzin zostanie uśpiona...
TERESA BORCZ replied to aida27's topic in Już w nowym domu
nasza sunia chyba nie jest wielka i agresywna i jamniczka by dała rady sie zmiescić. Poznański transport sie dostosuje ale najchetniej końcem tygodnia bo pracują, weekendy ok podałam enedzie namiar na cioteczkę. jak dogra z sunia to sie pokontaktujemy z terminami i będzie fajnie. Skad ta psinia bo nie pamietam? Skowronia. -
Książe Feliks już na salonach - ma kochający domek
TERESA BORCZ replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
mam parę domków zgłoszonych na Śląsku dla Bartusia, jeśli to były poważne oferty, to może się załapać na ds bo jamnika mix mam jednego a domków zgłoszonych wiecej, zaraz sprawdzę i dam znać jak by coś zaklapowało, sprawdzam też Oborniki ok 35 km od Wrocławia. wracam!!Transport też by był. dzięki cioteczkom i wujaszkowi Nikusowi za link, ale jesteście szybcy i troskliwi. super. -
Pomocy!!! Sunia za kilka godzin zostanie uśpiona...
TERESA BORCZ replied to aida27's topic in Już w nowym domu
aby ułatwić poszukiwanie transportu wyszukałam: trasa bezp. Kielce - Rokitno , pow. myśliborski - ok 447 km ale mozna tak: Kielce Poznań trasa A2/E30 363 KM i Poznań Rokitno - 170 km Kielce - Gorzów Wlkp. 500 km trasa E30 stąd do Rokitna 36 km Mamy transport bezpłatny na trasie POZNAŃ ROKITNO !!!!!! szukamy na gwałt Kielce Poznań. -
Wierny, oddany, zakochany w człowieku... Czyli Zoltar.
TERESA BORCZ replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
bardzo ładny, popracujcie nad nim. trzeba ogłoszenia w prasie. -
Pomocy!!! Sunia za kilka godzin zostanie uśpiona...
TERESA BORCZ replied to aida27's topic in Już w nowym domu
Oby same sympatyczne telefony się pojawiały, pomaga w sukcesie dobry nastrój, podróż ma być do Rokitna. Ja też miałam bardzo miły telefon z ofertą pomocy w części transportu własnym autem,dziękujemy cioteczce i postaramy sie to jakoś zgrać. MIEJSCE JEST SUPER I MUSIMY ZA WSZELKĄ CEN Z NIEGO SKORZYSTAĆ. -
pies siusiał w domu bo nie miał gdzie, takie przypadkowe niesystematyczne wyprowadzanie psuje nawyki, to się w normalnych warunkach usystematyzuje, każdego psa w nowym miejscu trzeba nauczyć wszystkiego od nowa, zasmakuje mu wychodzenie to i będzie wiedział po co, pomogą mu w tym spacerkowe zapachy. nie martwię się tym jakoś specjalnie.
-
Pogryziony Miso w DS .Pani TERESO dziekujemy z całego serca :-)
TERESA BORCZ replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
cioteczki kochane pilnujcie transportu, by coś nie nawaliło, cenna każda godzina. podam adres na pw już dziś aby ułatwić ustalenia. -
cioteczki kochane a może Astaroth od już???
-
nie jest to padaczka w stylu jaki ludziom jest znany. trzeba wiec tłumaczyć oględnie, z reguły są to dobroduszne cudne Ślązaczki, maja serducha, jeśli tylko wytrwają w swym postanowieniu to wszystko bedzie dobrze, domek który odpadł to z powodu pana męża który zgłosił veto, ale mówić o przypadłości piesia trzeba uczciwie, by się ktoś nie przeraził. nawet w przekonaniu że jest to przypadłość chwilowa na tle emocjonalnym a nie na skutek problemów neurologicznych czy choroby mózgu. teraz z jamnisiem Basi mamy dwa, nie przejdzie nasz to przejdzie BASI. Rano zaczynam veryfikacje.
-
podałam telefon na siebie, jakby było coś sensownego, i Bartuś poszedł do domku, jakimś kandydatom podeślemy jakies inne dogo malizny . Podałam mój telefon. i tak będę próbować do skutku.Ciekawa jestem czy ma on książeczkę zdrowia i szczepienia, jeśli nie to musimy to zrobić szybciutko. Bartusia założyła mu książeczke zdrowia. trzeba by sprawdzić i zaszczepić psiaka zgłosiły sie domki z KATOWIC, Kielc, Rudy Śląskiej, Siemianowic i Rybnika .Domek w Mysłowicach zgłoszony rano, wieczorem się wycofał. Oby jakiś domek z tych podanych sie nadał!!
-
siedze i milcze a raczej jadę i milczę. dopiero niedawno dojechalismy, bo to jednak przeżycie pierwszej klasy. Zaraz zjem śniadanie. Byłam tam dzięki uprzejmości i naprawde poświęceniu jednej z cudniejszych cioteczek na dogomanii. gorące dzięki od nas wszystkich dla niej. no wiec zajęło nam to sporo czasu, bo szukałyśmy psiaka, dopiero jak się ukazała sama to poznałam ja po łapce, ten uraz zbadamy jak najszybciej, Mam wielką nadzieję że uraz łapki ie jest stały. TAM NIKT NIC NIE WIE. CZEMU TEGO JA NIE WIEM.!!! Łapeczka się zgina, ma jakąś niewielką rankę otwartą zdezynfekujemy , potem wykąpiemy i do weta na wszelkie badania. Jest wzruszająco urocza, spokojna i łagodna, ma piękne, mądre spojrzenie i wyczucie sytuacji. pięknie szła za nami na smyczy a zamknięta w pokoiku pani szefowej, siedziała sporo czasu spokojnie jak trusia, czyli może zostawać sama bez histerii i niszczenia czy skamlenia. ma piękne ząbki i sie uśmiecha. W samochodzie zachowywała sie wzorowo, tak jakby nidgy nic innego nie robiła ale podróżowała. nie nabrudzila, nie skakała, obserwowała widoki za oknem, a potem zmęczona temperatura usnęła. Ma piękna , mocna sierść, ale wymaga sporych zabiegów kosmetycznych. dziś koniec stresów dla niej i dla mnie. padam na nos. jutro reszta. Niestety nie mamy zdjec z podrózy, mimo że miałyśmy aparat, wrażenia nam kaały o wszystkim zapomnieć. Ja jak wiecie jestem fotograf do bani a wstawić to ani rusz ale jutro też dzień i coś zaradzimy. grunt że jesteśmy wszyscy bezpieczni sunia i my od zawału.
-
Sznaucerki z Sosnowca - Romuś już ma dom i GRINGO TEŻ w domku!
TERESA BORCZ replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
byłam dziś w schronie. widziałam oba psiaki razem, oba cudne co zdołałam powiedzieć to szkoda że malawaszka nie widzi i Kamilka do mojej towarzyszki. dziewczyny psy cudowne. ale ja nie wiedziałam że je chcecie bo mogłabym zabrać. koszt 30 zł. warunki higieniczne koszmar. wet będzie jutro. ktoś z nas będzie napewno w piątek w schronie, lub wcześniej. ratujcie te cuda, jest jeszcze taki terrierkowaty, jasny kremowy czy beżowy z obfitą sierścią cudo adopcyjne. w pierwszych od bramki dla klientów boksach poza chodnikiem 2 lub 3 wybieg patrzy tak błagalnie ze jak długo żyje nie widziałam jeszcze takiego wzroku. bardzo spokojny i błagający. ma śliczne brązowe oczy. -
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
super gazzy, dzieki, widze że też zapałałas sympatią do naszej królewny.