TERESA BORCZ
Members-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by TERESA BORCZ
-
kochane cioteczki, coś te negocjajce za długo trwają i narażacie psa porządnie pod każdym względem, nie wydaje mi się aby można bylo dłużej czekać i też nawet nie wiadomo na co. Bardziej od głaszczących psika dłoni potrzebna mu jest opieka weta na miejscu, i super warunki. cena w hoteliku pod Koninem taka że chyba byłoby mniej za mnie. NIE MA ZA WIELE PIENIĘDZY A HOTEL ZA 450 PLUS KARMA TO WYCHODZI PONAD 600 ZL, DO TEGO OPIEKA WETA KONIECZNA DODATKOWO PLUS LEKI. TRZEBA PODEJŚC TRZEŻWO DO SYTUACJI. Moja propozycja jest taka. Oborniki Śląskie , hotelik z ogrzewana podłogą , 300 złmc ale z bezpłatną, ciagłą opieką weterynaryjną na miejscu, (płatne tylko leki), plus karma jeśli macie jakąś konkretną przeznaczona dla psika w zwiazku z jego stanem. można sie umówić z p. dr. Gutem co do karmy . ODLEGŁOŚĆ JEST WIĘKSZA ALE I KORZYŚCI większe (ok 150 km) lepiej go jednak będzie "głaskał" sensowny wet.W RAZIE POTRZEBY GŁASKI NIE POMOGĄ A WET TAK. Cioteczki wszedzie się znajdą do wizytowania. poszukamy tych blisko hoteliku. miejsce na wszelki wypadek zaklepałam od już. wiec wybór należy do was. jeśli sie zdecydujecie jutro psiak będziew ciepełku grzał tyleczek , bezpieczny od schronu. podać namiary?
-
pozostaje pytanie o koty, narazie nie mam żadnej możliwości sprawdzenia, ale postaram sie poprosić jakichś sąsiadów.
-
wielkie wam dzięki!!
-
odrobaczyć go mogę natychmiast, postaram się zrobić szczepienie na wściekliznę.Reszta potem nie podołam sama finansowo. wszelkie dane o psie są. jest ogromnie przymilny i pragnie kontaktu z człowiekiem. zaraz podaję wszelkie namiary .
-
DZIEWCZYNY, ŻADNE MIEJSCE NIE PRZEPADNA ALE MUSIMY JE ROZDZIELIĆ WG WIELKOŚCI I STANU PIESKÓW, ABY WSZYSTKO BYŁO DOBRZE ZORGANIZOWANE. STARSZE I SŁABSZE MNIEJSZE IDĄ RAZEM W JEDNO MIEJSCE, WIĘKSZY OSOBNO BO TAKIMI MIEJSCAMI DYSPONUJEMY, CZEKAM NA ODPOWIEDZ W SPRAWIE PEREŁKI.. JAK SIE NIECO ZBIERZE DEKLARACJI TO ZACZYNAMY TRANSPORTY. POCZEKAMY NA KETUNIĘ JAK SIĘ TROSZKĘ OGARNIE Z PRACĄ. I ZADECYDUJEMY Super że jesteście. Może nieco wiecej krewniakow nas odwiedzi z pomocą.to jednak duże przedsiewzięcie.:roll::roll:
-
Aslana - dobermanka zagadka - poważna choroba czy depresja?
TERESA BORCZ replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
BARDZO PIEKNA TA SUNIA, TAKIE SMUTNE OCZY I TAKIE SAMO ZACHOWANIE MIAŁA TYMCZASKA MOJA W WIELKIEJ DEPRESJI. Minęło wiele miesięcy zanim nieco się poprawiło, a do tego miała nowotwora, ale już jest lepiej. poczatek wychodzenia z życiowego kryzysu to zmiana w wyrazie oczu, obserwacja otoczenia, potem merdanie ogonkiem, w końcu zainteresaowanie z sympatią tylko jednym psiakiem, małym mix jamiczkiem, następne to pozwalanie na czochranko, teraz sama kładzie łepek na kolana, podchodi nawet do gości. pozostał tylko problem z jedzeniem je tylko 3 rzeczy, i to mało. odtłuszczonego kurczaka, herbatniczki maślane, i minimum Royal, hepatic canin na przegryzkę. Mam nadzieje że i to ulegnie zmianie!! życze waszej damie szybkiego powrotu do pełnego zdrowia. dobrze że nie jest sama!!!! -
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
TERESA BORCZ replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
Jak po operacji? Czy doszły srebrne plasterki? -
ja tylko na chwilke bo latam za reszta psiaków z tej biednej piatki , głównie za transportem też dla 3.a być może dla 4.A jadą że Szczytna do a. Gryfowa Sląskiego , szmat drogi ale za to do czarodziejki, i do drugiej damy z sercem w SZCZECINKU,możliwe jeszcze zmiany w przypadku potwierdzenia miejsc dla reszty, ale tylko przetasowania wewnątrz grupy.jeśli chodzi o termin wyjazdu to wszystko zależy od deklaracji, zanim się coś konkretnego uzbiera powalczymy o transport, miejsca czekają od już.
-
dzisiaj mieliśmy dogo gości. to co wyczyniał super towarzyski PROMYCZEK przechodziło najśmielsze oczekiwania. Był niespodziewanie i niewyobrażalnie towarzyski, domagał się na zmianę od obojga gości pieszczot i głośnym szczekaniem protestował przeciw mizianiu innych tymczasków, walczył dzielnie o zauważanie tylko jego, odganiał nawet 2 duże psiaki !. BARDZO MNIE TA AKTYWNOSC CIESZY, biegał , podskakiwał, i doskonale wiedział w jaki sposób umknąć między nogami gości i wydostać się na klatke schodową na kolejny spacerek. KUDEŁECZKI NA GRZBIECIE POJAWIŁY SIE W FORMIE DELIKATNEGO MESZKU, ALE JUŻ BARDZO WYRAŻNEGO!! SAMA RADOŚĆ BĘDZIE MIAŁ KOMPLETNĄ SIERŚĆ.
-
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
TERESA BORCZ replied to Tola's topic in Już w nowym domu
pojedzie na wizytę alex1. może dzisiaj albo pojedzie albo już była. super że ją znalazłam . robi super ciuchy dla psiaków!!!!!!Mieszka bardzo blisko pana KRZYSZTOFA ok 15 km. -
DZIADEK 12 letni onek z lodzkiego schronu ma dom :)
TERESA BORCZ replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
zapisuję i coś poszukam mam takiego u nas w schronie pod osobistą opieką i nawet łapki które się wlokły za nim działają i biegamy sobie po lesie. odrobine uwagi i dziadeczki odżywają. trzymaj się dziadeczku, mojego też nazywamy dziadeczkiem. -
Stary OZZY, w drodze do Kiku, czekamy na wiesci :!!!!!
TERESA BORCZ replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
jest tez transport bezpośrednio do Berlina. JEST JUZ ODPOWIEZ O TAKIEJ MOZLIWOŚCI, A NAWET BEZPOSREDNIO DO MIEJSCA PRZEZNACZENIA PSA. PODAJCIE GDZIE DOKŁADNIE JEDZIE MOŻE GO WIEŻĆ BEZPOSREDNIO DO MIEJSCA PRZEZNACZENIA. Kikou super wieści. sprawdzajcie cioteczki co najlepsze dla psa. -
dziewczyny, spokojnie przecież nawet różnica zdan wynika z bezsilności, a nie złej woli. to jest chore jednak że mimo istnienia obowiązku pomocy ze strony różnych org. jest to fikcja, a dziewczyny są podekscytowane sytuacją z bezsilności.Nie ma mozliwości tu gdzie teraz jestem aby nie wysterylizowane , szczenne sunie biegały po mieście i ktos żądał idiotycznych dokumentów. a kierowca schronu nie jeżdzi sam na odłowienie psa a do tego zaprasza do pomocy zgłaszających i wracaja z psem. JAK TRZEBA TO NA ODŁOWIENIE JEDZIE TEZ KIEROWNICZKA, KORONA JAK DOTĄD NIE SPADŁA JEJ Z GŁOWY .NIGDY SĘ NIE ZDARZA ODMOWA. COŚ TAM W TYM NASZYM KRAKOWIE NIE GRA. TRZEBA OFICJALNIE ZAPYTAĆ W URZĘDZIE MIASTA CZYJ TO OBOWIĄZEK , KTO JEST WINIEN ZANIEDBANIA ABY TAKIE SYTUACJE NIE BYŁY NORMALNĄ CODZIENNOŚCIĄ.