Jump to content
Dogomania

Jasza

Members
  • Posts

    22228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jasza

  1. [quote name='Nutusia']O kurczaki, ale Piękne Kobiety na zdjęciach widoczne! ;)[/QUOTE] To samo chciałam napisac!!!! A już Dunia w czerwieni - przepiękna i przeurocza!!:sweetCyb: I jaka wtulona w swoja Panią!!!:iloveyou::iloveyou: Barbarela - DZIĘKUJEMY!!!!:loveu::loveu::loveu:
  2. A co tam budują tak dokladnie Maciaszku?? Drogę, rondo? Masakra, niedługo będziemy mieszkać na pustyni....betonowej w dodatku....
  3. I bardzo się cieszę z tego! Uściski dla małej szczęściary!
  4. Zadzwonię dzisiaj i potem napiszę jak tam minęła pierwsza noc w nowym domu.
  5. Nie mogę się napatrzeć na nią!!! Mój mąż nawet się zmarszczył i spojrzał na Miśkę leżącą obok na kanapie i powiedział "Mała Miśka".... Życzę malutkiej najlepszego domu pod słońcem.
  6. Skąd ja to znam... I Liska i Jaszka dostały cieczkę przed adopcją a Dunia przed operacją . Napiszesz Malawaszko cos więcej o domu dla Toli? Czy nie chcesz zapeszać?
  7. Brawa!! I czekamy aż się aparat odmrozi ;-)
  8. [quote name='tayga']A ja się poryczałam :) Uwielbiam ryczeć ze szczęścia. [B]Trzeba będzie Pani Asi pokazać początek tej historii[/B]...[/QUOTE] Jak najbardziej... Opowiadałam o początkach Bajki i myslę, że Pani Joasia powinna przeczytać i zobaczyć....
  9. Toyota, jesteś niesamowita. Jak minęła noc? Co dalej z małą? Jedzie do Malagos od razu? I poproszę konto ;-)
  10. Czekam. Dunia to bardzo szczęśliwe imię. [I]Zajrzyjcie do mojego banerka - to właśnie Duniowe pieniądze polecą do Duni.[/I] Żeby tylko malutka była bezpieczna, ....
  11. Proszę bardzo! Taka wizyta to sama przyjemność :-)
  12. Jestem, jestem! Byłam u Marleyka, bo dzisiaj pojechał do domu!! Więc fajny dzień :-) Bardzo, bardzo ciepli, serdeczni i dobrzy ludzie czekają na Bajkę w Katowicach . Pani Joasia, która zdjęcia Bajki ogląda z rozrzewnieniem, Jej syn, który bardzo, bardzo na Bajkę czeka i podpisał OŚWIADZCZENIE, że będzie z nią wychodził na spacery i dbał - bo to On dał impuls do tego, żeby rodzina się zaczęła zastanawiać nad tym, czy w Ich rodzinie pojawią się kolejne cztery łapki. Mąż Pani Joasi uśmiechnięty, o pewnym uścisku ręki, serdeczny i wpatrzony w żonę. Córka przesympatyczna. Moja Miśka została zaproszona na kanapę - a może sama się wprosiła..;-) I mimo tego, że jest bardzo lękliwa, dala się pogłaskać pod brodą, za uszkiem, a najbardziej jej się spodobał syn Pani Joasi :-) Potem zobaczyła kota, który wyglądał zza lodówki, troszkę powarczała i dała spokój. Za drugim podejściem już podbiegła, ale kot się wycofał na parapet a potem na koniec schronił w ramionach swojej Pani, która mu obiecała, że jest i tak najkochańszy i wcale nie będzie mniej ważny dla nich kiedy w domu pojawi się pies. Kot oczywiście śpi w łóżku a nawet uzurpuje sobie prawa do wyłączności poduszkowej ;-) Obawiam się, że jak Bajka u Nich zamieszka - będzie trochę ciasno i będą musieli koniecznie się zaopartrzyć w kolejną poduchę ;-) Decyzja o przygarnięciu psa barrdzo przemyślana, wszyscy na Bajke czekają i już ją kochają. Zostałam zaproszona na wizytę poadopcyjną, oczywiście chętnie poznam Bajke osobiście :-) Jeżeli macie jakieś pytania - śmiało. Mogłabym jeszcze pisać o Mamie Pani Joasi - o Jej przygarniętym, bardzo skrzywdzonym kocie Rudasku, którego zdjęcia widziałam, mogłabym pisać o historii Luckyego - ktory od szećiu lat towarzyszy rodzinie Pani Joasi...a który trafił do nich jako kupka sierści, kości i pcheł... O zdjęciach Bajki, ktore sa w komputerze, telefonie i wszyscy ciągle je ogladają i o Bajce czytają... W mojej ocenie - to DOM przez duże D. Taki prawdziwy, ciepły ( z kominkiem na którym lubi się wygrzewac Lucky ;-) więc ciepły i dosłownie i w przenośni.) Dom gdzie wszyscy na Bajkę czekają i gdzie mam nadzieję ta mała szczęściara będzie miała swoje miejsce na ziemi.
  13. Dziękuję [B]Maupo[/B] za wizytę - tym bardziej że w tak ekspresowym tempie się zgodziłaś. Chauwo - dziękuję za przekazanie wieści :-):loveu::loveu: Dzwoniłam już dzisiaj do Pani Igi, dopiero co przybyli na miejsce, ale Marley w samochodzie podczas podróży był bardzo grzeczny, na miejscu rownież, Pani Iga powiiedziała, że na razie Marley jest psem IDEALNYM.:cool3::cool3: A czas pokaże. Maupie powiedziała, ze wie, że Marley jest po przejściach i nikt tak naprawdę nie wie co go spotkało, jaki miał dom, dlaczego trafil na ulicę - dlatego spodziewa się rożnych , nawet negatywnych zachowań, a każda miŁa niespodzianka będzie in plus :-) Pani Iga pracuje wieczorami, jako barmanka, Jej chłopak jest doradcą finansowym i pracuje w ciągu dnia, dlatego Marley nie bĘdzie musiał zostawać sam ALE doszłyśmy do porozumienia, że będą go uczyli od początku zostawania w domu, po kawałeczku, choć na 5 minut, żeby nie było to potem problemem. Akcja na wariata z powodu urlopu Pani Igi i Jej chłopaka. Chcieli jechać w piątek poznać małego a potem drugi raz jechać po niego w drodze na urlop - w sobotę. Spędzą tydzień na wsi i chcieli ten czas wykorzystać na to, żeby Marleyowi poświęcić jak najwięcej czasu i dobrze go poznać. Kupili mu już szelki i adresówkę, choć Maupa powiedziała im, że szelki dostanie od Chauwy - te nieszczęsne różowe - ale już chcieli miec swoje, tylko dla niego i nowe - więc ok.:lol: Pani Iga kocha zwierzęta - po swojej cioci jak sama powiedziała. Miała przez 15 lat kota, wychodziła z nim na długiej lince treningowej, miał adresówkę, teraz tą adresówkę odziedziczyl Marley. Szukali psa małego, głównie z tego powodu, żeby mogł im wszędzie towarzyszyć, bo Pani Iga chciałaby go móc zabierać wszędzie ze sobą. Zależało im też, żeby lubil jazdę samochodem - choć co do tego nie bylam pewna po relacji Figu ;-) bo chyba dużo jeżdżą i oczywiście mały będzie im towarzyszył. Jutro zadzwonię i zapytam jak im minęła pierwsza noc. Myślę, że wszystko będzie dobrze. Takie miałam fajne przeczucie po pierwszym telefonie Pani Igi...:loveu: Opinia Maupy mnie w tym przekonaniu utwierdziła, a relacja Chauwy - to już byl..."gwóźdź do trumny" ;-) Dziękuję Wam wszystkim za kciuki, można troszkę puścić chyba...;-) Chauwo - jak Ci tam bez Marleya? DZIĘKUJĘ CI, ŻE SIĘ NIM TAK PIĘKNIE ZAIOPIEKOWAŁAŚ!!!!:Rose::Rose::Rose:
  14. Dzielna malutka Karo! Bądź szczęśliwa okruszko!
  15. Jestem na zaproszenie Edek. I zostaję. Stałej deklaracji na razie nie złożę..ale po wypłacie na pewno coś dorzucę.
  16. Pani Basiu! Jak Dunia? Możemy liczyć na zdjęcia?:loveu::loveu::cool3:
  17. Kciuki za "Chotomów" :-)
  18. Domek z górnej półki...zazdraszczam ;-):loveu::loveu: I mocno kciuki trzymam, żeby się Toli poszczęściło!!
  19. Czemu taki termin? Ze względu na pieniądze? Badania? Uściski dla Trusi!
  20. A skąd potencjalny dom Tolusiowy się o niedźwiadku dowiedział? Pocztą pantoflową? Tola jest nieprzeciętnej urody, i przeszla w życiu swoje, trzymam kciuki żeby znalazła dom przynajmniej tak dobry jak tymczasowy....:cool3::loveu:
×
×
  • Create New...