-
Posts
20435 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
[quote name='GoskaGoska']przepraszam ale napisze prosto z mostu cyt; [I]ona musi opuścić dom i nie może do małego mieszkania zabrać ogromnego podhalana- [/I]dla mnie totalna bzdura pies przed wszystkim przywiązuje się do człowieka a nie domu i to , ze go zostawia, bo idzie mieszkać do 15- 20m dla jego dobra to dla mnie głupota, albo wykręt tej kobiety, a co na spacery z nim nie może chodzić? Takie pitolenie trochę[/QUOTE] kobietę rodzina zmarłego męża wyrzuciła z domu, bo uważają, że im się wszystko należy, psa też nie chcą oddać, bo ich "własność" i im się należy, ich domu ma pilnować.... z nimi dyskutować się nie da - wiem, bo próbowałam...:angryy: ona zamieszkała u córki - małe mieszkanie i małe dziecko.... jednak to i tak nie usprawiedliwia faktu, że nie skontaktowała się ze mną, żeby Misia stamtąd w bezpieczne, lepsze miejsce zabrać...:shake: nie wiem, co robić, jak mu pomóc - SAMA, bez niej, to już teraz wiem....:-(
-
[quote name='Borówka16']A czy ktoś kto umie pisać ładne ,wzruszające teksty mógłby napisać Czarliemu ? Ja mogę go ogłosić.[/QUOTE] nie jestem specjalistką od wyciskaczy łez, no i nie wiem za wiele o Czarlim, ale z braku "odzewu" napisałam coś takiego::oops: Piękny, duży, rasowy owczarek niemiecki – marzenie niejednego człowieka…. Dobry pan, kochający do końca, opiekun na dobre i złe dni – marzenie każdego psa…. Czarli ma tatuaż w uchu, kupiono go więc z hodowli, zapewne drogo, wydawałoby się, że marzenia spełniły się dla niego i jego pana…. …jednak dla psa 11 lat to dużo – zestarzał się, pojawiły się zdrowotne kłopoty z łapami, trafił więc na ulicę i do schroniska…. Cierpiał bardzo, opuszczony i smutny, rozchorował się…..ale po prawie roku znalazł się ktoś, kto obiecał mu miłość i opiekę, zabrał ze schroniska i dał nadzieję, pies odzyskał radość życia, spacery i zabawy z nowym panem przywróciły mu młodość….. Niestety, także i ten człowiek zawiódł cierpiące psie serce, oddał Czarliego tłumacząc swą decyzję zachowaniem psa, nawet nie spróbował pomóc…. Lęk separacyjny spowodowany tęsknotą, samotnością w schronisku sprawia, że Czarli nie potrafi zostać w domu i spokojnie czekać na powrót pana, szczeka, wyje, wygryza sobie łapę – ten stan jest winą CZŁOWIEKA – dlaczego karę ponosi PIES ? Ten stan MOŻNA zmienić, poprawić ! Dobry i cierpliwy człowiek oraz poczucie bezpieczeństwa – to jedyne lekarstwo na tę „chorobę”….. Porzucony po raz drugi Czarli przebywa w hotelu dla zwierząt, jest przyjazny,łagodny, jednak bardzo smutny…. Wciąż jest pięknym, dużym, rasowym owczarkiem, o jakim wielu marzy…. czy to, że ma 12 lat przekreśla jego szansę na szczęście u boku człowieka??? Szukamy dla Czarliego domu ze stałą obecnością człowieka, także inny pies byłby miłym dla niego towarzyszem…. Czy jest gdzieś dom dla tego cudownego psa? ________________________________________________ praw autorskich ;)nie zastrzegam, można zmieniać, skracać zależnie od ogłoszenia, dodawać lub wycinać co trzeba, byle tylko skutek był i domek dla Czarlisia na allegro teksty są zazwyczaj dłuższe, do gazety oczywiście króciutkie piękne teksty pisze marysia55, bjuta i jeszcze parę cioteczek, ja tylko taki....:oops:
-
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
mari23 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='zuziaM']Ach..... Gabcia posunela sie bardzo przez ten ostatni rok. Nie pisalam jeszcze, ze jej oczka juz bardzo zmetnialy .... biale sie juz prawie zrobily. Gabunia widzi, ale jak sie bliziutko podejdzie do niej. Ze sluchem tez juz duzo gorzej. Kiedys od razu reagowala, jak tylko sie do niej zblizalo, teraz czasem krzycze do niej, a nie reaguje. Kupilam chusteczki nasaczone aloesem i lawenda i czyszcze uszka psiakom. Gami zupelnie nic przy sobie nie daje zrobic. Rzuca sie jak ryba w sieci od razu. Ale musze chocby na sile. Najgorzej, ze ona pod siebie robi juz , bo nie ma sily sie podnosic ( jak juz wstanie, to wtedy tupta przed siebie ). I mam problem z jej umyciem. Okropnie tego nie lubi i strasznie sie rzuca.[/QUOTE] u mnie od roku jest staruszek Charlie i mam z nim podobne problemy przy pielęgnacji (jest długowłosy), myślę, że to lęk pieska nie widzącego - nie wie, co się za chwilę stanie i boi się, nie widzi dobrze i każdy dotyk odbiera ze strachem - Charlisio jest w tochę lepszej kondycji niż Gabi, ale ma chore serduszko (straszny problem jest z podawaniem mu Vetmedinu) a dla Gabi ten ostatni rok to spokój i szczęście u Twojego boku - szkoda, że tak pogarsza się jej stan... -
[quote name='Bjuta']Dziękujemy Czerdzie :loveu:za 50 na czerwiec i Małgosi z Brzegu Dolnego:loveu: za 20 na czerwiec i lipiec (Małgosiu - b. przepraszam, dopiero doklejając w tym miesiącu Twoje wpłaty zauważyłam, że Cię przeoczyłam w maju...:oops:) Masz więc spokój do lipca ;)[/QUOTE] Małgosia z Brzegu Dolnego to moja znajoma z n-k, boi się zalogować na dogo... :)
-
jeszcze inny Czarli złamał mi serce....spotkalam go przypadkiem.... http://www.dogomania.pl/threads/178586-Stary-ON-CZARLI-CHORE-%C5%81APY-WYGRYZA-SI%C4%98-ZN%C3%93W-ZBIERAMY-NA-HOTE-CZARLI-STRACI%C5%81-DS-!
-
gromadka wesoła liczy już.... 7 piesków, no i kot trójłapek (widać go na fotce) gdyby Charliś był dziewczynką - zrobiłabym mu kucyki przy uszach - ma tak długie włoski za uszami, wogóle jest długowłosy, kruczoczarny (z wyjątkiem "przedniego zakończenia" czyli siwej mordeczki), tłuścioch zjada swoja porcję i wyjada maluchom jeszcze :) tak myślałam, że nowy post Cię przestraszy,Goniu kochana, muszę chyba pisać częściej, ale skoro Charlie pomocy nie potrzebuje - częściej zaglądam do innych, jednak i tu czasem trzeba wszystkim przekazać dobre wieści od dziadzia Charliego a co do straszenia..... ile razy przerażona podbiegam do niego, kiedy śpi.... on taki czarny, że nie widać, jak oddycha.... zawał to mnie chyba czeka, nie jego....
-
Charlisio miewa się dobrze, choć chodzi troszkę "sztywno" i w upały leży cały dzień w najchłodniejszym miejscu domu... ale w zimniejsze dni to biega z młodszymi nawet.... one 5 kółek wokół domu, on jedno w tym czasie, ale "biegiem":evil_lol: właśnie mija rok, jak u mnie zamieszkał.....:loveu: a oto wczorajszy widok w kuchni - pan domu szykuje sobie kolację.... :shake:nie pojadł za wiele z takimi "wspólnikami":evil_lol::evil_lol::evil_lol: nie wszystkich tu widać - po lewej za TZ jest jeszcze jeden rudzielec - Misiek :cool3:
-
od pani Axelka dostałam na naszej-klasie pozdrowienia dla Kasi i taką wiadomość: ____________________________________ witam serdecznie przesyłam coś o axelku sandruni samancie i martusi właśnie ukończyli edukację dla psiaków axelek otrzymal gratulacje od debi pani dyrektor proszę przesłać pani kasi jaki nasz axelek zdolny i pilny, zdał maturę ________________________________________ no, dziadeczek nasz na starość jeszcze maturzystą został!:evil_lol: wspaniałą panią ma nasz Axelek!!!! miał naprawdę szczęście! a ten pan, który wtedy zrezygnował z adopcji Axelka jest bardzo poważnie chory, więc dobrze się stało, że go nie wziął.... psiak straciłby pana i znów szukał domu....
-
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
mari23 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='madcat1981']OK, mari23:) Może właśnie dobrze by było coś zmienić w tytule (czy kwocie:)), by system nie potraktował tego jak zlecenia. Swoją drogą, jeżeli to rzeczywiście tak działa, to masz bardzo mądry bank, chroni Cię przed dodatkowymi wydatkami :lol:;)[/QUOTE] ponieważ w tabelce wciąż kropki czerwone u mnie widzę, wyjaśniam dokładnie: III, IV, V, VI - po 15 zł to są deklaracje stałe, a w czerwcu druga wpłata 20 zł - to na leczenie (według mądrej rady zmieniłam kwotę, żeby nie była taka sama, jak zlecenie stałe i jest już widzę tam, gdzie trzeba :)) Gabusi życzę zdrowia i sił, lato (upały) to trudny czas dla staruszków, mój chory na serce Charlie też w gorące dni leży tylko dzień cały.... -
[quote name='cyranka']Kochani, nie mogę pojąć dlaczego rozdziela się długoletnich przyjaciół, jak to miało miejsce w przypadku Cykorka ? To tak samo jakby rozdzielać rodzeństwo z domu dziecka - jedno i drugie jest niemoralne! A może ta osoba , która zabrała ze schroniska towarzyszkę Cykorka , mogłaby zdobyć się na szlachetny uczynek i zabrać też jego ? Wiem, że jestem za bardzo marzycielska ale tylko taki cud miałby prawdziwe dobre zakończenie cierpienia jakie odczuwa Cykorek ! Proszę , odpowiedzcie mi , czy nie ma takiej możliwości ? Może ta osoba , u której przebywa suczka Tina / dawna towarzyszka Cykorka/ wzięłaby go za uzbierane deklaracje na hotelik ? Cykorek byłby szczęśliwy ! Warto spróbować mimo, że to jest trudne do załatwienia. Wielka szkoda, że pozwolono na rozdzielenie Cykorka z Tiną - tak nie powinno się robić ! :([/QUOTE] znam przypadek rozdzielenia rodzeństwa..... a kto by sie psem przejmował - w schronisku to rutyna (nie w każdym oczywiście) ale Tina umarła, więc Cykorek został sam... a może do kikou.... u niej staruszki mają raj za życia
-
[quote name='asiulek-85']Czy ktokolwiek wie jak się ma Czarli? Nic nie wiadomo???[/QUOTE] Czarli ma się dobrze, biega razem z innymi psami po ogrodzie, nawet adoruje starą sunię z objawami ruji :) :) Jesli chodzi o łapę - zagoiła mu się i było już ok, ale od dwóch dni to niejsce jest mokre (pies liże, może nawet zaczyna gryźć) jemu pilnie potrzebny jest domek, ale taki ze stałym kontaktem z człowiekiem, najlepiej (tak myślę) - ktoś nie pracujący, lubiący spacery i zabawy z psem.... te wiadomości to od doktora Stefana, ja widziałam Czarliego tylko 4 czerwca, ale ciagle o nim myślę i pytam różnych ludzi..... chciałabym tam pojechać w najbliższych dniach - mam nadzieję, że się uda....
-
[url]http://nk.pl/profile/25521947/gallery/album/2/210[/url] może chociaż tak pomogę....
-
[quote name='zuziaM']Pisze tu, bo swego czasu tak duzo chetnych bylo na te malutkie [B]dobrocinskie cziłki[/B]. A teraz w schronisku w Dluzynie kolo Zgorzelca jest taka kruszynka. Moze ktos sie ulituje ???? lp 390 - mały, rudy, długi włos, zbyt przerażony, aby podejść[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/110849-Schronisko-Dłużyna-Górna-pod-Zgorzelcem-wątek-ogólny-psy-na-1-2-3-4-stronie/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] starszy pan, drobinka straszna [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9d0bc335c1cf5724.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/336/9d0bc335c1cf5724med.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] udało mi się znaleźć wątek schronu i już wszystko wiem - to sunia w wieku około 16 lat - ma już domek w Niemczech u osoby dobrze znanej wolontariuszkom - a więc wspaniała wiadomość i dlatego się nią dzielę
-
[quote name='magda z.']On trafił do znajomej osoby, zostanie tam dożywotnio - to w ogóle suczka jest, Mariola mi mówiła, ze ma 16 lat.[/QUOTE] to wspaniale, że tak się udało malutkiej! najstarszy z moich biedaków - Charlie (z wrocławskiego schronu) też ma tyle latek - chory na serce, ale ma się dobrze... najbardziej mi żal właśnie staruszków - nie napiszę, co myślę i czego życzę tym, którzy oddają czy wyrzucają stare psy - gdybym napisała.... oj....:angryy::mad::angryy::mad::angryy::mad:.............
-
[quote name='kasia310']nie ma go, pojechał do Niemiec.[/QUOTE] chciałam pomóc maleństwu, cieszę się, że ma domek... ja nie dlatego pytałam, żeby mi brakowało psiaków (takie malizny rude mam 3, no i jeszcze 4 większe, kota bez łapki nie licząc :cool3: - wszystko przygarnięte i albo stare, albo chore - ale każde bez wyjątku - :loveu:ukochane!!!!)
-
[quote name='zuziaM']Czy ten maluszek jeszcze jest ???? [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9d0bc335c1cf5724.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/336/9d0bc335c1cf5724med.jpg[/IMG][/URL] Bo napisala[I] mari23[/I]: nie brak u mnie takich właśnie maluchów, ale..... jak nie ma chętnych, wezmę chociaż na tymczas,(bezpłatny, bezterminowy) wciąż mam przed oczami "sunię nr 12" z Dobrocina czy jakiś transport, choćby do Legnicy da się zorganizować... nie mogę jeździć na dalsze trasy... Tu na watku napisala : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/179244-Zdążyć-na-czas...!-Pseudoschronisko-Umieralnia-w-Dobrocinie!-Ponad-100psów-czeka..!?p=14901996#post14901996[/URL][/QUOTE] czy ten maluszek jeszcze jest?
-
Szczeniak znaleziony w leśnym bagnie - cudem przeżył - ma dom !!!!
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='DarkWater']Co słychać u maluszka?[/QUOTE] maluszek ma już wspaniały domek, jest zdrowy i radosny!!! a na ogłoszenia malucha wciąż dzwonią telefony.... i dobrze!!!! szczeniaczków mamy "wysyp... bezdomnych, niestety.... -
Kaja i Maja w swoich DS:) DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA WSPARCIE :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
fakturki-rachunki dotarły z Zamościa -
Mały już u dobrych ludzi - pojechał do domku, Tropek ma dom !!!
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='elisse']co nowego u Małego? hihihi,aż mi się zrymowało ;)[/QUOTE] u Małego nic nowego..... :shake: czyli wciąż nie ma domku....:-( a taki jest kochany, milutki.... :loveu:i bardzo czujny! idealny jako stróż i towarzysz zabaw -radosny i przyjazny, młody, nieduży, ale i niemały.....;) a i tak nikt go nie chce....:placz: -
Bezdomne od urodzenia - szczeniaki duże i małe potrzebują pilnie pomocy!
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoskaGoska']oj a wy skąd tyle szczeniaków nabrałyście?[/QUOTE] dwa z Dobrocina, dwa z Pszczyny, trochę z ulicy, .... nie brakuje niestety ludzi bez serca i szczeniąt bez domku....:-( ta siódemka małych to jeszcze ślepe noworodki... -
oczywiście, że to nic złego, wręcz przeciwnie - wskazane bardzo, żeby odwiedzać "swoje" pieski a o ewentualnych zastrzeżeniach i nieprawidłowościach poinformować nie bronię bezkrytycznie, tylko zaniepokoiło mnie snucie domysłów i zadawanie pytań sugerujących złą sytuację - osoby, które były i mają zastrzeżenia mają oczywiście prawo, a nawet obowiązek reagować, zaczynając przede wszystkim od "winnego" czyli właściciela hoteliku.... nie bywam tam często, ale nie zdarzyło mi się zastać takiej akurat - negatywnej bardzo sytuacji, jednak to, co tu przeczytałam bardzo mnie zaniepokoiło... ...trzeba pojechać, zobaczyć, powiedzieć doktorowi - jeśli coś nie tak - i znów sprawdzić... osoby mieszkające niedaleko mogłyby dostać takie "zlecenie wizytacji" (czerdę i mnie wyłączając, jako bezkrytyczne;))