-
Posts
20350 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='czerda']taki słodki !!!przepiękny , taki psiak na pewno nie ma w sobie żadnej agresjii[/QUOTE] dokładnie tak samo myślę! to wspaniały pies, tylko musi sobie życie "od nowa" poukładać... kto wie, co przeszedł, zanim na ulice trafił...:loveu: a to ostatnie zdjęcie..... słodkie niewiniątko!:evil_lol: -
oto najnowsza wiadomość od pani Hanny: Bryś od piątku, tj 7-go maja jest pod Warszawa. Trafił do małżeństwa w wieku mocno zaawansowanym. Mieszkaja w Warszawie na Bródnie, wraz z niezamężna 52-letnia córką. Czyli to o czym pisałam. Trzymaja sie wszyscy razem z Pania która chciała Brysia żeby towarzyszył jej ojcu bo on 1/2 roku przebywa właśnie na wsi. W czasie wakacji przebywa tam z żoną i wnukiem 10-letnim (rozsądny chłopiec) a wczasie weekendów wszyscy razem. To są ludzie trochę trudni w kontakcie bo wiedzą wszystko lepiej i nie chcą aby ich "kontrolować". Ale w miejscu ich zamieszkania rozmawiałam z osoba z tego bloku i wydała o nich bardzo dobra opinię. Zawsze mieli psy i dbali o nie. Jesli chodzi o Brysia i Klarę to z pewnością nikt ich nie będzie rozmnażał. Pozdrawiam
-
Mały już u dobrych ludzi - pojechał do domku, Tropek ma dom !!!
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Tropcio w nowym domku :multi:zmieniłam już tytuł wątku, ale wciąż proszę o pomoc dla "Małego" ! on zasługuje na prawdziwy dom, nie taki "zapsiony", jak mój, ciągle jeszcze w nieustającej remonto-przebudowie na dodatek :shake: ten przemiły psiak tak bardzo, bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem, tuli się tak mocno, a jak patrzy tymi żółto-bursztynowymi oczami - tak, jakby wprost do serca zaglądał...:loveu: naprawdę kochany jest - chciałabym, aby miał kogoś tylko dla siebie, prawdziwy dom - jest jeszcze taki młody i radosny! a jak zaprzyjaźnił się z psami! z Łatkiem to wprost się uwielbiają, razem się bawią i biegają tratując ogród... niestety nie tylko mój, ale i :evil_lol: grządki sąsiada... znaleźli jakiś prześwit pod siatką (nie ma jeszcze podmurówki) - łobuzy uciekają:mad:, choć grzecznie wracają, jak zawołam ;) -
[FONT=Comic Sans MS]Tiara (bo tak sobie na Nią wołam) to kilkuletnia sunia. Jest spokojna zarówno w stosunku do ludzi jak i do innych psów.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Jak się dowiedziałam, już kilka miotów szczeniaków urodziła w krzakach... Ten także... Jednak zostały zabrane i szczeniaki i mama...[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Do tej pory - ludzie przychodzili i zabierali szczeniaczki. Nikt nie wie gdzie i po co...[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Tiara nie ufa człowiekowi. Woli nie patrzeć w oczy, nie podchodzić. [/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Patrząc w Jej smutne oczy wywnioskowałam,że człowiek musiał już Jej nie jedną krzywdę wyrządzić...[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Teraz każdy z Nich pilnie potrzebuje tymczasu.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Zobaczcie jak te maleństwa wyglądają...[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Maluchy mają 7 tygodni. A jest ich sześć...[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]W większości to dziewczynki.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Bardzo proszę o pomoc...[/FONT] ______________________________________________________________ [FONT=Comic Sans MS]7 miesięcy temu Tiara trafiła do Mari23 ( :modla: ) Była wtedy bardzo wycofana i zastraszona. Dzięki ogromnemu sercu i jeszcze większej cierpliwości Mari i Jej Rodziny dziewczynka zaczęła się otwierać... Jednak praca nad wycofanym psem jest procesem długotrwałym i żmudnym - DZIĘKUJĘ MARI,ŻE CODZIENNIE STAJESZ DO WALKI! Do tego doszły problemy zdrowotne Tiary. Aktualnie najgorszym problemem z jakim boryka się Mari jest fatalny stan wątroby suni, jelit, oraz nerek... Nie zapominajmy o dziurkach przy nosku - jest podejrzenie toczenia... Specjalistyczna karma,leki i ciągłe wizyty u weta... Jeżeli jest ktoś w stanie wspomóc Tiarę groszem , bądź zrobić bazarek - to ja bardzo proszę... To będzie ogromna pomoc dla Mari... A Tobie kochana Mari raz jeszcze dziękuję...[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Kontakt do mnie:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]tel: 785 549 189[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]mail: zaadoptuj,[email protected][/FONT]
-
[quote name='fiorsteinbock']doba.pl bedzie tygodniowo umieszczala ogloszenia 5 psow [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Kazdy kandydat zostanie przedstawiony z krotkim opisem i dwiem fotkami. Maja duza oglądalność, duzo uzytkownikow - POMOGA [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/QUOTE] super!!!! wiedziałam, że pomogą !
-
[quote name='giselle4']szczupłe?......takie jak Duska 1kg wagi:([/QUOTE] i tego mu życzę... nie potrafię nawet nic więcej napisać, bo nie ma takich słów, najchętniej zwołałabym wszystkich na ...lincz! bo nasze prawo.... ech....
-
z tym "atakowaniem" samochodów to może być po prostu ze strachu - psinka maleńka, a auta duże, pędzą... im większe auto, tym większy strach, a więc i większy "atak na potwora"...:cool3: tak mi się pomyślało, pewnie Koperek by tu coś mądrego doradziła:loveu: a u mnie w domu znów przybyło stworzeń... i piesio, i kotek na dodatek - ale "wybrakowany":evil_lol:, bo na 3 łapkach
-
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='czerda']Kazik jest spoko , moim zdaniem nie potrzebuje treningu tak sie brzydko nazywa te emocje-agresja lękowa brr, lęk może wywoływać różne reakcje obronne , ale Budyń nie czuje już się zagrożony , takie określenie może dotyczyć sytuacjii , gdy zwierzę atakuje ze strachu albo broni się tak jak czegoś się boi , ale nie wtedy jak chce atakować gdy czegoś nie akceptuje nie różni się to od zachowań ludzi czy pani beh . dała ci wskazówki jak wyrazać zdecydowanie? włąsne legowisko to świetny pomysł ellis -dostałąś od mari zdjęcia Apacza?[/QUOTE] foty dostała, nawet pisała...gdzieś "wyżej" albo nie na tym wątku... a co do miejsca - to ważne, żeby miał "swoje" pies - przez 8 lat miałam w domu Maję - :loveu:małą, rudą znajdę - skarb mój ukochany (już ryczę:-()... ona zawsze reagowała na komendę "na miejsce" i szła grzecznie, choć tak naprawdę nigdy nie była karana, bo nigdy nie trzeba było, czasem niestety za bardzo "żebrała" przy stole i - jak goście byli - tylko wtedy;)) trzeba było ją odsyłać - tam leżała czekając na nas, drzemiąc w dzień czasem (spała w łóżku naszym, nie "swoim":loveu:) i tam też położyła się, aby umrzeć...:-(:-(:-( -
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
mari23 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
tak chciałabym móc napisać: chodź do mnie już na zawsze..... -
12-letni,umierający ON-kowaty DAKAR-już zaTM
mari23 replied to Ania i Kajber's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dlaczego osoby bezpośrednio związane z adopcją nie skorzystają z propozycji i nie pociągną kobiety do odpowiedzialności? MA_LA prosiła o kontakt..... -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
a może właśnie przy takim jego zachowaniu trzeba go skarcić i pokazać, że to Ty rządzisz w domu - on się chyba panem domu czuje...:mad: po kilku takich "akcjach" zrozumie, że tak nie wolno, a jak paróweczkę dostaje - no to szczeka, następną chce:evil_lol:, ale parówka od wchodzącego - a kara od PANI - to może mu się poukłada w tej ślicznej główce) ta tak tylko sobie pomyślałam - agi, Ty już nie raz radziłaś sobie z łobuzem na spacerach... może i w domu spróbuj - jak szczekanie na gości będzie kojarzył z naganą - będzie cicho....oby!:shake: (sama próbuję z piekielnie hałaśliwym Misiem - ale marny ze mnie treser :oops::evil_lol:) -
12-letni,umierający ON-kowaty DAKAR-już zaTM
mari23 replied to Ania i Kajber's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to jest dowód na to, że MA_LA ma rację i TRZEBA zgodnie z jej rada nauczyć tę kobietę odpowiedzialności, powyżej MA_LA napisała: "Myślę że Osoby/instytucje które wydały piesia "tej Pani" są obowiązane do zgłoszenia przestępstwa skoro dowiedziały się jaki los spotkał zwierzaka Była spektakularna akcja OZZY - tu w tej sytuacji analogicznie.......nie doszło do mordu wprawdzie wprost, niemniej są znamiona złej woli i chęci zatarcia śladów pośredniego przyczynienia się do zgonu psa Czy ktoś z Was mógłby napisać do mnie kto konkretnie wydał Dakara do adopcji - pełny kontakt Tam w papierach powinny znajdować się dane personalne i adresowe "ostatniej" właścicielki Roztrząsanie tygodniami na wątku i napiętnowanie "sposobami" jest nieskuteczne i nie przyniesie żadnego rozwiązania Działanie w postaci pociągnięcia do odpowiedzialności cywilnej nawet gdy nie zaskutkuje ukaraniem to powinno "tę" osobę raz na zawsze nauczyć tego co rozumiemy pod pojęciem adopcji, odpowiedzialności za drugą istotę...etc etc Dopiero po takim formalnym zakończeniu sprawy warto nagłośnić temat i na DOGO i w NK" i to właśnie trzeba zrobić! -
Mały już u dobrych ludzi - pojechał do domku, Tropek ma dom !!!
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Monia zrobiła mu u siebie ogłoszenia i rozwiesiła - był jeden telefon... ale z Lubawki - powiedziałam, że zawieziemy, ale pani już nie oddzwoniła (miała zapytać, bo dla wujka pieska małego chciała) -
Mały już u dobrych ludzi - pojechał do domku, Tropek ma dom !!!
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Tropcio i Mały wciąż na domki czekają... Mały ostro domu mi pilnuje - szczeka, ale tylko, jak ktoś jest za płotem, jak już wejdzie - wita radośnie :lol: a Tropek - strasznie wszystkiego się boi (oprócz dzieci), do nowych nieznanych pomieszczeń czy auta trzeba go po prostu wnosić, bo "robi osiołka":evil_lol:, ale jak już jest w środku i widzi, że nie biją - jest słodki i kochany!:loveu: i nie niszczy nic, jak zostaje w domu sam - że też nikt go nie chce!!!!:placz: -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='agiojoj']bo Budyń od razu się na nią rzucił ze szczekiem.Uciekła do pokoju a ja po parówkę.Dawała mu i głaskała go,ale jak już wychodziła to znowu musiałam go przytrzymać. Nie wiem co się dzieje i martwi mnie to bardzo.[/QUOTE] oj, i mnie też to martwi... -
[quote name='ilon_n']Może mi się coś poplątało, ale wydaje mi się, że zainteresowany domek był spod Wawy .. ale tyle piesków ostatnio mam w głowie, że mogłam coś pomylić. Niemniej jednak warto przekonać rodzinę pokojowymi środkami do oddania psa w lepsze ręce .. czekamy więc na wieści od Mari23 ..[/QUOTE] ten domek spod stolicy chyba się nie skontaktował , ale gdzieś tu bliżej miał być i chyba czeka... a ja czekam na wieści od pani dr... nie będzie jej latwo sie z nimi skontaktowac, ci ludzie wpadają tam na krótko - godzinkę może, a ona mieszka spory kawałek od tego domu... smutny Misiek wciąż pilnuje pustego domu, leży przy bramie - czeka na swoją panią, czyli Elżbietę...
-
[quote name='czerda']ja tez poproszę o konto[/QUOTE] dziękuję, że jesteś !!!!!!!!!!
-
[quote name='Cajus JB']Ja niestety nie mogę,. Umieszczę prośbę pod zdjęciem na nk.[/QUOTE] ja też nie mogę... ale zaraz choć trochę wpłacę... gdyby tak uzbierać deklaracje i zawieźć go do kikou - ona takim staruszkom przywraca chęć do życia - zasłużył sobie ten biedak przez tyle lat w schronie, żeby choć starość miał lepszą, milszą, zwłaszcza, że chory i tak nagle sam został...:-(:-(:-( koszt byłby mniejszy, niż w hoteliku (wątek dopiero cały będę czytać, więc nie denerwujcie się, jeśli coś "palnęłam":oops:) nie znalazłam numeru konta na początku wątku,, więc proszę o przysłanie na PW
-
[quote name='kizimizi']Matko dobrze ze mnie tam nie ma :angryy: bo ja bym im chyba coś zrobiła jaką łopatą albo pogrzebaczem.....[/QUOTE] to nasze prawo tak powoli działa:angryy:, że chyba w końcu zwołamy jakieś "pospolite ruszenie"....:mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad: